Drukuj Powrót do artykułu

1 Tes 5,1-11: Żyć jako „synowie światłości”, której „owocem jest wszelka prawość, sprawiedliwość i prawda”

01 lipca 2026 | 14:36 | ks. dr hab. Jacek Kucharski oraz seminarzyści WSD w Radomiu Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Maciej Stanecki

Tekst w przekładzie Biblii Tysiąclecia (wyd.5)

1 Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach, sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój
i bezpieczeństwo» – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie umkną. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, przyodziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawieniaPonieważ nie przeznaczył nas Bóg [na to, abyśmy zasłużyli] na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, 10 który za nas umarł, abyśmy – żywi czy umarli – razem z Nim żyli. 11 Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie.

Krytyka literacka


Tradycja i redakcja
Perykopie 1 Tes 5,1-11 należy przypisać autorstwo Pawła. Apostoł kontynuuje w niej rozważania na temat przyjścia Pana (1 Tes 4,13-18). Zasadniczym tematem drugiego pouczenia o paruzji, jest data dnia Pańskiego. Perykopa 1 Tes 5,1-11 łączy się ściśle z poprzednią poprzez: a) identyczny apokaliptyczny gatunek literacki; b) argumentacji opierającej się na wierze; c) praktyczne wnioski odnoszą się do postawy wierzących; d) całość kończy się wezwaniem do wzajemnej zachęty i pociechy. Wszystko to jest świadectwem o jedności i zwartości perykopy 1 Tes 4,13-5,11.  Gatunek i struktura literacka Jak zostało to już wspomniane powyżej mamy do czynienia z apokaliptycznym gatunkiem literackim. Najbardziej przejrzysta struktura perykopy, pomimo wielu propozycji wychodzących ze strony egzegetów, jest następująca: 1) zapowiedź tematu (w. 1); 2) dzień Pański i sąd potępienia dla niewierzących (ww. 2-3); 3) dzień Pański i sąd zbawienia dla wierzących (ww. 4-10); 4) zachęta końcowa (w. 11). Orędzie teologiczne Po zapewnieniu Tesaloniczan, że zmarli nie będą w niekorzystnej sytuacji, gdy powróci Jezus (4,13-18), Paweł podejmuje kwestię tego, jak żyjący powinni przygotować się na paruzję. Nie wolno im ulegać zniechęceniu, ponieważ wiadomo, kiedy nadejdzie dzień Pański. Apostoł samo określenie „dzień Pański” (w. 2) oraz metaforę obrazującą niepewność dnia jego przyjścia przejął zapewne od Synoptyków (por. Mt 24,36-44; Mk 13,32n; Łk 12,39n). Było ono modyfikacją zwrotu  „dnia Jahwe” u proroków w opisach czasu, gdy przyjdzie Bóg, aby ukarać ludzi za ich niegodziwość i uwolnić lud Boży od jego ciemiężycieli (por. Am 5,18-20; Ez 30,2-3; Ml 3,19-23).  Paweł zapożyczył również ze ST przenośnię dotyczącą rodzącej niewiasty (por. Jr 4,31). Apostoł zatem od samego początku zaszczepia w sercach Tesaloniczan ideę owej niepewności dnia przyjścia Pana i tak ją przedstawia, aby nie dali się temu zaskoczyć. Paweł udzielając napomnień o dniu paruzji, nie chciał, aby pogrążyli się w smutku i letargu. Dlatego przypomina im, że jako chrześcijanie, nie żyją w ciemności (w. 4), ale są synami światłości (w. 5). A żyć w światłości oznacza trwać w stałej czujności oraz przytomności umysłu. Zachęta Apostoła w w. 6: nie śpijmy (…), ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi, stanowi odwołanie się do zdrowego rozsądku i do samokontroli. To odniesienie do rzeczywistości nowego życia. Paweł przeciwstawia to nowe życie praktykom pogańskiego życia, tj. tym, którzy śpią lub którzy są nieprzytomni nadużywając wina (w. 7). Chrześcijanie dysponują duchową zbroją,  dzięki której mogą odeprzeć nawet najbardziej groźne ataki wrogów. Tą zbroję stanowią trzy główne cnoty teologalne wyrażone poprzez pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia (w. 8). To one stanowią osłonę chrześcijanina od stóp po głowę. Paweł sięga również po nową motywację, polegającą na odwołaniu się do faktu przeznaczenia nas przed wiekami do zbawienia (w. 9). Przeznaczenie ku zbawieniu,  dokonało się w przeszłości historycznej, a swym zasięgiem objęło wszystkich ludzi, pomimo że jedynie  część ludzkości zechciała się poddać temu działaniu Boga. Podobnie jak w Chrystusie objawiła się wola Boga, tak też nasze przeznaczenie dokonało się w Chrystusie Jezusie, który przez swoją śmierć zdobył nas sobie – czy to żywych, czy to umarłych – na swoją wyłączną własność (w. 10). Do tego argumentu Paweł będzie wracał stosunkowo często: wielu ludzi żyje bowiem tak, jakby śmierć Chrystusa była im niepotrzebna. Należy podkreślić, że  Paweł większą część jego apostolskich wysiłków poświęca wykazywaniu związków, jakie powinny istnieć pomiędzy śmiercią Chrystusa a codziennym życiem każdego chrześcijanina.  We właściwym rozumieniu prawdy o paruzji oraz zajęciu wobec niej właściwej praktycznej postawy, chrześcijanie z Tesaloniki powinni sobie wzajemnie pomagać (w.11).

 

Myśl (komentarz) z Ojców Kościoła

Św. Cyryl Jerozolimski (313-386 po Chr.): „Jak złodziej przychodzi nocą bez zapowiedzi, tak przyjdzie Oblubieniec. Czuwaj więc, abyś nie został znaleziony śpiącym” (Katechezy, XV,18)

 

Św. Bazyli Wielki (330-379 po Chr.): „Kto uczestniczy w świetle Chrystusa, nie ma już nic wspólnego z nocą grzechu” (Homilia do Ps 33)

 

Św. Augustyn (354-430 po Chr.): „Kto bowiem nie poznał pierwszego przyjścia Pana, nie zdoła przygotować się dzięki wierze i uważnemu czuwaniu na drugie, aby to drugie przyjście nie pochwyciło go w ciemnościach jak złodziej, czy to gdy będzie miało miejsce później, czy też, jak mamy nadzieję, wcześniej” (List Augustyna do Hezychiusza o końcu świata [List 199])

 

Św. Jan Chryzostom (+407 po Chr.): „Nic tak nie pociąga ludzkiej natury jak dociekanie rzeczy ukrytych i niejasnych. (…) Apostoł nie powiedział po prostu: ‘nikt nie zna dnia’, lecz: ‘nie potrzeba wam pisać’, aby ich raczej pocieszyć niż zasmucić” (Homilie do 1 Listu do Tesaloniczan, Homilia IX)

 

Wpływ komentowanego tekstu z 2 Kor  4, 1-6  na literaturę, poezję, malarstwo, muzykę

Tympan rzeźbiony przedstawiający Sąd Ostateczny, na prawo od Chrystusowego Raju, na lewo od chaosu piekielnego. Rzeźba (1130-1140) kościoła opactwa Sainte Foy (Sainte-Foy)
w Conques (Aveyron), Francja.

 

Michał Anioł, właśc. Michelangelo di Lodovico Buonarroti Simoni – włoski artysta epoki odrodzenia: malarz, rzeźbiarz, architekt (1475-1564). Obraz Sąd Ostateczny (1534-1541).

Cesare Sermei di Orvieto – fresk Sądu Ostatecznego w absydzie (apsydzie) Bazyliki Dolnej św. Franciszka w Asyżu namalowany w 1623 roku. Zastąpił on wcześniejsze, zniszczone freski z początku XIV wieku (m.in. alegorię Ukrzyżowania przypisywaną Stefano Fiorentino).

Czesław Miłosz (1911-2004, polski poeta, prozaik, eseista, historyk literatury, tłumacz, dyplomata. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.

W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.

A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

Motyw „Dnia Pańskiego” pojawia się w wielu polskich utworach. Są to m.in.: Dziady cz.III Adama Mickiewicza, Nie-boska komedia Zygmunta Krasińskiego, Dies irae Jana Kasprowicza.

 

Motyw „Dies Irae” – „Dzień Gniewu” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych tematów w historii muzyki klasycznej i filmowej. Pochodzi z średniowiecznej sekwencji gregoriańskiej używanej podczas mszy żałobnych (Requiem). Najczęściej pojawia się tam, gdzie kompozytor chce zasugerować: śmierć, katastrofę, przeznaczenie, grozę, coś „apokaliptycznego”. Motyw występuje m.in. w następujących utworach: Hector Berlioz – Symphonie fantastique; Franz Liszt – Totentanz; Wolfgang Amadeus Mozart – Requiem; Sergei RachmaninoffRapsodia na temat Paganiniego, Wyspa umarłych, II Symfonia.

 

Aktualizacja orędzia teologicznego perykopy

Św. Jan Paweł II (1920-2005): Jest tyle osób zranionych przez życie, pozbawionych możliwości rozwoju ekonomicznego, bez domu, rodziny, bądź pracy. Wielu gubi się pod wpływem kłamliwych iluzji lub straciło wszelką nadzieję. Kontemplując światło jaśniejące na obliczu Chrystusa zmartwychwstałego, uczcie się żyć jako “synowie światłości i synowie dnia” (1 Tes 5, 5), ukazując wszystkim, że “owocem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość i prawda” (Ef 5, 9)” (Fragment Orędzia do młodych całego świata z okazji XVII Światowego Dnia Młodzieży, 25 lipca 2001 r)

 

Benedykt XVI (1927-2022): „Obowiązkowym przejściem, aby osiągnąć tę ostateczną rzeczywistość, jest śmierć, po której nastąpi sąd ostateczny. Paweł Apostoł przypomina, że „dzień Pański przyjdzie tak jak złodziej w nocy” (2 Tes 5, 2), to znaczy bez zapowiedzi. Świadomość chwalebnego powrotu Pana Jezusa skłania nas do postawy czuwania, oczekując na Jego pojawienie się, stale pamiętając o Jego pierwszym przybyciu” (Fragment rozważania przed modlitwą Anioł Pański,13.11.2011 r.)

 

Franciszek (1936-2025): „Paweł w obliczu lęków i niepewności wspólnoty zachęcał, by trzymać się nadziei, wkładając na głowę jak hełm, zwłaszcza w najtrudniejszych doświadczeniach i chwilach naszego życia „nadzieję zbawienia”. To jest właśnie nadzieja chrześcijańska. Mówiąc o nadziei, możemy mieć skłonność, by rozumieć ją zgodnie z potocznym znaczeniem tego słowa, a mianowicie w odniesieniu do czegoś pięknego, czego pragniemy, ale może się spełnić, albo też i nie. Mamy nadzieję, że się spełni, ale… mamy nadzieję. Jest to jakby pewne pragnienie. Mówi się na przykład: „Mam nadzieję, że jutro będzie piękna pogoda!”; ale wiemy, że następnego dnia może być przeciwnie kiepska pogoda. Nie taką jest nadzieja chrześcijańska. Nadzieja chrześcijańska jest oczekiwaniem na coś, co już zostało dokonane. Jest tam brama i mam nadzieję, że dotrę do bramy! Co mam czynić? Iść ku bramie! Jestem pewien, że dotrę do bramy. Taka jest nadzieja chrześcijańska. Trzeba mieć pewność, że podążam ku czemuś, co istnieje, a nie ku czemuś, co chciałbym, aby było. Taka jest nadzieja chrześcijańska. Nadzieja chrześcijańska jest oczekiwaniem na coś, co już zostało dokonane i co na pewno dokona się dla każdego z nas. […] Także my musimy żyć i uczyć się z tych ludzkich oczekiwań oraz żyć w oczekiwaniu, że będziemy widzieli Pana, że spotkamy Pana. Nie jest to łatwe, ale można się nauczyć: żyć w oczekiwaniu. Żywienie nadziei oznacza i pociąga za sobą serce pokorne, ubogie. Tylko ubogi potrafi oczekiwać. Kto jest już pełen siebie i swoich posiadłości, nie potrafi pokładać swojej ufności w nikim oprócz siebie” (Fragment katechezy podczas audiencji generalnej z dn. 1.02.2017 r.)

 

Kilka pytań czy problemów do refleksji

  • Co dla mnie oznacza „dzień Pański”? Czy myślę o nim z lękiem, obojętnością czy nadzieją? Na czym opiera się chrześcijaństwo wokół mnie?
  • Co dziś najbardziej usypia moją wiarę: wygoda, rutyna, media, nieodpowiednie towarzystwo, grzech, brak czasu dla Boga? Jak mam zachować duchową czujność w świecie pełnym rozproszeń?
  • Co dziś może oznaczać wołanie: „Pokój i bezpieczeństwo”? W jaki sposób podchodzę do takich „sloganów”?
  • Spojrzę w moją codzienność: jestem „synem, córką światłości”, czy też wolę wybierać ciemność? Po czym można poznać człowieka żyjącego „w świetle”?
  • Co jest moją bronią w walce z pokusami, grzechem, złem tego świata?
  • W jaki sposób mogę „budować” innych ludzi swoją postawą, słowami lub obecnością?
  • Czy moja wiara daje innym pokój i nadzieję?

 

Modlitwa

Panie Jezu Chryste,
naucz mnie żyć w świetle Twojej obecności.
Zachowaj moje serce od duchowego snu,
od obojętności i życia bez Ciebie.
Daj mi wiarę mocną w chwilach próby,

miłość cierpliwą wobec ludzi
i nadzieję, która nie gaśnie.
Spraw, abym każdego dnia był gotowy
na spotkanie z Tobą –
nie przez lęk, lecz przez życie w prawdzie i miłości.
Uczyń mnie synem światłości,
abym swoim życiem prowadził innych do Ciebie.
Czuwaj nade mną, Panie,
gdy jestem słaby, zagubiony lub zmęczony.
Nie pozwól mi odejść od Twojego światła.
Amen

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.