2 Kor 10,1-18: Jak pokorny Apostoł zwycięża buntujących się przeciw niemu?
17 lutego 2026 | 10:04 | Opracował ks. dr Paweł Lasek Instytut Nauk Biblijnych KUL, diecezja sandomierska Ⓒ Ⓟ
Paweł Apostoł - fragment mozaiki w bazylice San Vitale w Rawennie / WikipediaTekst w przekładzie Biblii Tysiąclecia (wyd. 5)
Zresztą ja sam, Paweł, upominam was przez cichość i łagodność Chrystusa, ja, który będąc między wami, uchodzę w oczach waszych za pokornego a z daleka od was jestem dla was zbyt surowy, ja was proszę: żebym nie musiał odwołać się do tej surowości, na jaką zamierzam się zdobyć względem tych, którzy sądzą, że postępujemy według ciała. Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, gdyż oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz ma od Boga moc burzenia twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga, a wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi, z gotowością ukarania każdego nieposłuszeństwa, kiedy już wasze posłuszeństwo stanie się doskonałe.
Zauważcie to, co [jest zresztą] oczywiste! Jeżeli ktoś jest przekonany, że należy do Chrystusa, niechże znów weźmie sobie pod rozwagę i to, że my również, podobnie jak on, jesteśmy Chrystusowi. Choćby mi bowiem wypadło jeszcze bardziej chlubić się z władzy, jaką nam dał Pan ku zbudowaniu, a nie ku zagładzie waszej, nie będę się wstydził dlatego [rzekomo], iżby się nie wydało, że chcę was straszyć listami. «Listy bowiem – jak utrzymują – są groźne i nieubłagane, lecz gdy się zjawia osobiście, jest słaby, a jego mowa nic nie znaczy». Kto tak sądzi, niech sobie zapamięta, że jakimi jesteśmy w słowach naszych listów, będąc poza wami, takimi też będziemy w czynach jako obecni wśród was. Nie mamy bowiem odwagi ani równać się, ani stawiać siebie obok tych, którzy zachwalają sami siebie; nie okazują wielkiego rozsądku, gdy siebie samych mierzą miarą własnej osoby i porównują się sami z sobą.
My nie będziemy się wynosili ponad miarę, lecz będziemy się oceniali według granic wyznaczonych nam przez Boga, a sięgających aż do was. Nie przekraczamy bowiem [słusznej] miary jak ci, którzy do was jeszcze nie dotarli; przecież doszliśmy do was z Ewangelią Chrystusa. Nie przechwalamy się ponad miarę kosztem cudzych trudów. Mamy jednak nadzieję, że w miarę rosnącej w was wiary, my również wzrastać będziemy według naszej miary, niosąc Ewangelię poza wasze granice, a nie chlubiąc się tym, co już było dokonane przez innych. Ten, kto się chlubi, w Panu niech się chlubi. Nie ten jest bowiem wypróbowany, kto się sam przechwala, lecz ten, kogo uznaje Pan.
Krytyka literacka
Kontekst
Fragment rozpoczyna nową część Drugiego Listu do Koryntian, która obejmuje rozdziały 10-13. Widoczna jest tutaj nie tylko zmiana tematu, ale również wyraźna zmiana tonu wypowiedzi.
Dlatego też część komentatorów uważa, że 2 Kor 10 nie jest kontynuacją poprzedniej części listu, ale oddzielnym pismem Pawła, które powstało wcześniej niż reszta 2 Kor. Niektórzy widzą w tym fragmencie część lub całość tzw. Listu we łzach, o którym Paweł pisze w 2 Kor 2,4.
Kompozycja
W perykopie można wyróżnić dwie części: wersy 1-11 oraz 12-18.
W pierwszej części autor odnosi się do oskarżeń przeciw swojej osobie, mówiących, że nie jest stały (i uczciwy) w relacjach z Koryntianami, ponieważ inaczej zwraca się do nich w listach a inaczej, gdy mówi osobiście; w drugiej autor zestawia i porównuje siebie i swoją pracę apostolską z bliżej nieokreślonymi osobami, które uzyskały zły wpływ na wspólnotę chrześcijan w Koryncie i podważają autorytet apostolski Pawła.
Objaśnienie egzegetyczne
w. 1: [przez] cichość i łagodność [dia tes prautetos kai epieikeias] (Chrystusa) – pierwsze z tych określeń Arystoteles używa w swojej etycznej klasyfikacji pojęć jako złoty środek między „gniewliwością” i „zupełną niezdolnością do gniewu ”. Drugie określenie jest synonimem pierwszego; są one czasem używane razem jako hendiadys, czyli wyrażenie jednej rzeczy za pomocą dwóch słów (tak samo jak Paweł łączy te słowa Plutarch). Można ewentualnie je rozróżnić i określić to pierwsze jako „łagodność” w sensie ogólnym, a drugie jako „łagodność” skierowaną do drugiej osoby;
w. 16: poza wasze granice [gr. ta hyperekeina] – ks. Dąbrowski w swoim komentarzu podaje, że jest to słowo nieznane w całej literaturze greckiej, a zatem zapewne jest neologizmem utworzonym przez samego Pawła;
w. 9-10: listami, listy – chodzi o listy jakie Paweł napisał do chrześcijan w Koryncie, nie tylko o kanoniczny Pierwszy List do Koryntian, ale również o wcześniejsze (por. 1Kor 5,9), dziś zaginione.
Orędzie teologiczne
Ktoś w Koryncie zarzucił Pawłowi i jego towarzyszom, że postępują „według ciała”. Jest to dla Apostoła poważne oskarżenie, ponieważ postępować „według ciała” to dla niego postępować według praw świata, który jest we władzy grzechu, a zatem wbrew Duchowi Świętemu i wbrew Ewangelii Chrystusa, którą Paweł przecież głosi. Podstawą tego zarzutu stał się fakt, że pisząc listy do Koryntian Paweł upomina ich za ich grzechy (np. 1 Kor 5-6), przez co listy te zostały ocenione jako „groźne i nieubłagane”, natomiast kiedy przybył do Koryntu osobiście (nie chodzi tu o półtoraroczny pobyt w tym mieście, kiedy Paweł głosił Ewangelię, ale o jakąś krótką wizytę, którą Apostoł złożył przypływając z Efezu w czasie swojego trzyletniego pobytu w tym mieście) takich upomnień nie stosował, ale wyrażał się innym, łagodnym tonem. Z tego powodu został on oceniony jako słaby, a jego przemawianie jako „nic nie znaczące”. Apostoł jest więc przez niektórych oceniony jako bojaźliwy lub wyrafinowany, jako ktoś, kto zdobywa się na odwagę tylko z bezpiecznej odległości (co ciekawe, oskarżyciele Pawła również nie przedstawiają mu swoich zarzutów osobiście, ale poza plecami, kiedy ten nie jest obecny w Koryncie).
Paweł nie zaprzecza, że jest łagodny, ale zwraca uwagę, że w ten sposób naśladuje samego Chrystusa, a poza tym zapowiada, że w razie konieczności przy następnej wizycie w Koryncie będzie równie surowy jak w swoich listach. Nie zaprzecza również temu, że „postępuje według ciała”, ale koryguje nieco znaczenie tego wyrażenia. Paweł pisze, że żyje w ciele, tzn. w doczesności, jak wszyscy ludzie, ale jego działanie, jego walka, nie dokonuje się według ciała (czyli siłami ludzkimi, doczesnymi), ale według woli i mocy Bożej. Paweł posługuje się orężem otrzymanym od samego Boga, orężem duchowym. Dlatego Paweł również należy do Chrystusa (w. 7), i posiada, po pierwsze, moc duchową, która pokonuje działania duchowych przeciwników Ewangelii (w. 4-5), po drugie, otrzymaną od Niego władzę, której chce używać dla zbudowania, a nie do niszczenia, tych, których zrodził dla Ewangelii (w. 8). W sprawowaniu tej władzy Paweł chce naśladować cichość i łagodność, którą można zobaczyć u Chrystusa, a nie podważanie autorytetu innych i chwalenie siebie samego, które można zobaczyć u tych ludzi, którzy zaczynają oddziaływać na Koryntian.
Nie wiemy o kogo dokładnie tutaj chodzi, ponieważ Paweł nie określa ich dokładnie. Możemy wywnioskować, że nie dotarli jeszcze do Koryntu (w. 14), może przysłali do Koryntian jakiś list, a może ktoś z Koryntian zetknął się z nimi w innym mieście (może gdzieś w Galacji lub w Macedonii, por. Ga 5,12; Flp 3,2), i przyniósł do Koryntian ich poglądy na głoszoną przez Pawła Ewangelię i na samą jego osobę.
Z polemiki Pawła wynika, że ci ludzie (jego przeciwnicy) chwaląc siebie ukazywali, że ich działalność jest warta więcej niż ta Pawłowa. W w. 12 Paweł ironicznie stwierdza, że nie ma odwagi czynić porównania swojej osoby (deprecjonowanej przez nich) do swoich adwersarzy. Jednak już w następnym zdaniu zauważa, że w przeciwieństwie do tych, którzy nawet jeszcze nie dotarli osobiście do Koryntu, a już pouczają Koryntian z odległości, on i dotarł do Koryntu, i głosił tam Ewangelię, a ponadto planuje (por. 1Kor 15,6) głosić ją w jeszcze innych miejscach, ale takich, w których jeszcze nie była głoszona, aby nie przypisywać sobie zasług innych (por. Rz 15,20.24). Jest to oczywiście aluzja do postępowania przeciwników Pawła, którzy podważają jego autorytet i pouczają chrześcijan z Koryntu, chociaż ani nie głosili tam Ewangelii, ani nawet jeszcze tam nie dotarli. Paweł kończy ten fragment swojej wypowiedzi powołaniem się na tekst proroka Jeremiasza oraz stwierdzeniem, że jedyną osobą uprawnioną do oceny działalności człowieka (zwłaszcza tej apostolskiej) jest sam Pan, a nie żaden człowiek, a już na pewno nie ten, który ocenia samego siebie (w. 17-18).
Ludzkiemu działaniu i ludzkiej ocenie samego siebie, które charakteryzuje Pawłowych adwersarzy, Apostoł przeciwstawia swoje działanie, które opiera się na mocy duchowej, czerpanej od samego Boga, która jest tak skuteczna, że „ma moc burzenia twierdz warownych” (w. 4). Można tu zobaczyć nawiązanie do Izraela wchodzącego do Ziemi Obiecanej, który walcząc z Kananejczykami nie polegał na swoich własnych siłach wojskowych, ale na mocy Boga, który walczył za nich (por. Joz 1,10; 10,14). Podobnie Paweł nie polega na sobie, ale na Bogu, który go chroni i prowadzi (por. 1Kor 2,1-4).
Paweł piętnuje w ten sposób samochwalstwo tych ludzi, którzy widocznie dodają sobie zasługi i przypisują sobie to, co naprawdę jest dziełem innych. Paweł nie próbuje współzawodniczyć z nimi w wyliczaniu swoich (prawdziwych i rzekomych) sukcesów i dzieł, ale podkreśla, że w ocenie siebie i swojej działalności będzie trzymał się prawdy, nie dodając sobie niczego (w. 15; ale też i nie odejmując – w. 14); stwierdza, że nie będzie się chlubił (swoim) ludzkim działaniem, ale tym, czego przez niego dokonuje Bóg (w. 18).
Ojcowie Kościoła
„Słuszne zatem jest i sprawiedliwe, bracia moi, żebyśmy raczej byli posłuszni Bogu niż szli za tymi, co przez swoją pychę i krnąbrność wzniecają ohydną wzajemną zawiść. Narazimy się bowiem nie na jakąś nic nie znaczącą szkodę, lecz na wielkie niebezpieczeństwo, jeśli poddamy się nieopatrznie woli ludzi, którzy dążą tylko do niezgody i buntu usiłując odsunąć nas od tego, co dobre. Bądźmy dobrzy jedni dla drugich, naśladując współczucie i łagodność naszego Stwórcy. […] Zwiążmy się zatem z ludźmi, których dążenie do pokoju wynika z ich własnej świętości, a nie z takimi, którzy tylko udają, że do niego dążą”. (Św. Klemens Rzymski, List do Kościoła w Koryncie, XIV,1-2; XV,1).
„Orężem naszym są charyzmaty Ducha, dzięki którym odnosimy zwycięstwo i przeciwników naszych poddajemy Panu. […] Nie chlubimy się sobą, lecz darami Bożymi” (Teodoret z Cyru, Komentarz do Drugiego Listu do Koryntian 2,10,4a.17)
Aktualizacja orędzia teologicznego
„Nie ze słów, ale z czynów możemy poznać wartość chrześcijanina” (św. Jan Vianney, Kazanie o fałszywej i prawdziwej cnocie).
„Daremna jest chęć podobania się wszystkim. Zawsze znajdą się jacyś niezadowoleni ludzie którzy się sprzeciwiają. Gdy dobrze dzieje się barankom, źle dzieje się wilkom” (św. Josemaria Escriva, Bruzda, 38).
„Niewielką przykładaj wagę do tego, kto jest po twojej stronie, a kto jest przeciw tobie, lecz to czyń i o to dbaj, by Bóg był z tobą we wszystkim, co czynisz. Pokorny, ponieważ opiera się na Bogu, dość prędko znajdzie się w stanie pokoju ducha po przyjętym zawstydzeniu” (Tomasz a Kempis, Naśladowanie Chrystusa, II,2).
„Synu, zakotwicz swe serce mocno w Panu i nie obawiaj się ludzkiego sądu, kiedy ci sumienie daje świadectwo, żeś pobożny i niewinny” (Tomasz a Kempis, Naśladowanie Chrystusa, III,35).
Pytanie do refleksji
- W jakim stopniu polegam na Bogu (ufam Mu), a w jakim na swoich własnych, ludzkich siłach?
- Jakimi kryteriami kieruję się słuchając ludzi (np. wybierając podcasty w internecie), ich elokwencją i prezencją czy wiernością Ewangelii?
Literatura poszerzająca
M. Kowalski, „Jak chwaląc siebie oddać chwałę Panu? Strategia i dynamika Pawłowej mowy w 2 Kor 10–13”, Zeszyty Naukowe Stowarzyszenia Biblistów Polskich, 2014, R. 11, nr 11, s. 333-354.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

