Drukuj Powrót do artykułu

2 Kor 7,1-16: Jaki smutek jest od Boga?

28 stycznia 2026 | 23:46 | Opracował ks. dr Stanisław Sadowski Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Wikipedia

Tekst wg Biblii Tysiąclecia V


Mając przeto takie obietnice, najmilsi, oczyśćmy się z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego w bojaźni Bożej. Otwórzcie się dla nas! Nikogośmy nie skrzywdzili, nikogo nie uwiedli, nikogo nie oszukali. Nie mówię tego, żeby was potępiać. Powiedziałem już, że pozostajecie w sercach naszych na wspólną śmierć i wspólne z nami życie. Z wielką ufnością odnoszę się do was, chlubię się wami bardzo. Pełen jestem pociechy, opływam w radość w każdym ucisku. Kiedyśmy przybyli do Macedonii, nasze ciało nie doznało żadnej ulgi, lecz zewsząd byliśmy dręczeni: zewnątrz walki, wewnątrz obawy. Lecz Pocieszyciel pokornych, Bóg, podniósł i nas na duchu przybyciem Tytusa. Nie tylko zresztą jego przybyciem, ale i pociechą, jakiej doznał wśród was, gdy nam opowiadał o waszej tęsknocie, o waszych łzach, o waszym zabieganiu o mnie, tak że radowałem się jeszcze bardziej. A chociaż może i zasmuciłem was moim listem, to nie żałuję tego; nawet zresztą gdybym i żałował, widząc, że list ów napełnił was na pewien czas smutkiem, to teraz raduję się – nie dlatego, żeście się zasmucili, ale żeście się zasmucili ku nawróceniu. Zasmuciliście się bowiem po Bożemu, tak iż nie ponieśliście przez nas żadnej szkody. 10 Bo smutek, który jest z Boga, dokonuje nawrócenia ku zbawieniu, którego się [potem] nie żałuje, smutek zaś tego świata sprawia śmierć. 11 To bowiem, że zasmuciliście się po Bożemu – jakąż wzbudziło w was gorliwość, obronę, oburzenie, bojaźń, tęsknotę, zapał i potrzebę wymierzenia kary! We wszystkim okazaliście się bez nagany. 12 Dlatego też choć napisałem wam, to nie z powodu tego, który dopuścił się niesprawiedliwości, ani nie przez wzgląd na pokrzywdzonego, lecz by okazać nasze wobec Boga zatroskanie o was. 13 Tak więc doznaliśmy pociechy. A radość nasza spotęgowała się jeszcze bardziej tą radością, jakiej doznał Tytus, przez was wszystkich podniesiony na duchu 14 Przeto jeśli się wami chlubiłem przed nim, nie doznałem zawstydzenia. Podobnie jak wszystko mówiliśmy wam zgodnie z prawdą, tak też prawdziwą jest nasza chluba wobec Tytusa. 15 Serce zaś jego jeszcze bardziej lgnie ku wam, gdy wspomina wasze posłuszeństwo i to, jak przyjęliście go z bojaźnią i drżeniem. 16 Cieszę się, że we wszystkim mogę wam ufać.

Krytyka literacka:

  • O ile dyskutuje się nad kwestią spójności i jedności całego listu, o tyle rozdziały od 1-7 traktuje się jako spójną literacką całość, choć nieraz odrębnie traktuje się wersety 7, 4-16 lub 7,5-16.
  • Widać wyraźnie, że 8,1 rozpoczyna kolejną sekcję listu poświęconą zbiórce dla chrześcijan w Jerozolimie, dlatego można przyjąć, że analizowany rozdział 7 kończy tę część listu.
  • O ile wersety 7,1-3 zdają się należeć jeszcze do serii wezwań zawartych w sekcji 6,11-7,3 o tyle część 7,4-16 stanowi nową tematyczną jednostkę w ramach tej całości.
  • Badacze wskazują na istnienie głębokiego tematycznego związku między 1,12–2,13 oraz 7,4-16. Obydwa zawierają odniesienie do podróży i przeżyć Pawła związanych z poprzednią wizytą w Koryncie oraz odniesienia (ww. 7 i 12) do zaginionego tzw. „Listu we łzach”, który Paweł napisał do wspólnoty Korynckiej po trudnym doświadczeniu zniewagi, jakiej miał doznać od jednego z jej członków. Części te mówią o radości jaka płynie z pojednania. Paweł od posłanego do Koryntu Tytusa dowiedział się bowiem, że wspólnota pozytywnie zareagowała na jego pełen pasji list i podjęła kroki naprawy zgodnej z jego oczekiwaniami.
  • Pierwszy werset mówiący o obietnicach jest nawiązaniem do zakończenia poprzedniego rozdziału, w którym Apostoł Narodów odnosi się do zapowiedzi włączenia uczniów w synowską relację z Bogiem.

Orędzie tekstu

  • W części pierwszej tekstu nawiązującej do poprzedniego rozdziału ukazującego potrzebę braku wspólnoty z niewierzącymi i zachowania czystości Paweł kontynuuje tę myśl, wzywając do oczyszczenia „brudu ciała i ducha”. Nie jest to już oczywiście czystość w starotestamentalnym rozumieniu, ale wolność od grzechu i tego, co wiąże się pogańskim stylem życia. Jednocześnie Paweł prosi, aby byli na niego otwarci.
  • Interesującym teologicznie wątkiem, który wybrzmiewa w pełnym emocji Pawłowym wspomnieniu zasadniczo przepełnionym radością pojednania z Koryntianami w wersetach 8-11 są dwa rodzaje zasmucenia o których pisze odnosząc się do efektu, jaki wywołał jego list wśród nich. Jeden zmierza do nawrócenia ku zbawieniu. Tego doświadczyli Koryntianie sprawiając wielka radość Pawłowi. Jest jednak także smutek tego świata, który przynosi śmierć. To smutek fałszywy, skoncentrowany na sobie, albo powierzchowny, prowadzący do rozpaczy. Owo ważne rozróżnienie ukazuje nadrzędną wartość prawdy, napomnienia oraz pouczenia ponad dobre samopoczucie człowieka, do którego są adresowane. Działanie Pawła wobec wspólnoty, choć ostre (polegało bowiem na domaganiu się kary i wyciągania konsekwencji), powodowane było troską o dobro całej wspólnoty.
  • Paweł wymienia szereg skutków tego zasmucenia wśród których jest także gorliwość i zapał, a na pewno jakieś poruszenie do działania w obronie tego, co było dla nich wartością. Był to wiec dla nich skutek mobilizujący.

Ojcowie Kościoła

  • U Ojców Kościoła znajdziemy wątki, które pozwalają połączyć obie podjęte przez Pawła w tym fragmencie kwestię. Starożytni komentatorzy Pawła gremialnie zwracali uwagę na znaczenie rożnych rodzajów smutku (Jan Chryzostom, Teodoret z Cyru, św. Augustyn).
  • Wiąże się to z ważną kwestią nawrócenia. Pokuta i skrucha, które z takiego smutku mogą wynikać są przez niektórych ujmowane, jako warunek oczyszczenia (Teodoret z Cyru). Ciekawe, że mówi o nim święty Paweł parę wersetów wcześniej. o którym mówi święty Paweł.
  • Nie każde zasmucenie z powodu grzechów jest zbawienne, ale to, które prowadzi do poprawy życia (św. Tomasz).
  • Smutek może też „pożerać duszę” i takiego należy się wystrzegać (Ewagriusz z Pontu).

Życie i nauczanie Kościoła

  • Nauczanie Kościoła odnoszące się do zbawiennego zasmucenia poruszane jest nieraz w kontekście sakramentu pokuty:

 

KKK 1431 Pokuta wewnętrzna jest radykalną przemianą całego życia, powrotem, nawróceniem się do Boga całym sercem, zerwaniem z grzechem, odwróceniem się od zła z odrazą do popełnionych przez nas złych czynów. Pokuta wewnętrzna zawiera równocześnie pragnienie i postanowienie zmiany życia oraz nadzieję na miłosierdzie Boże i ufność w pomoc Jego łaski. Temu nawróceniu serca towarzyszy zbawienny ból i smutek, który Ojcowie Kościoła nazywali smutkiem duszy (animi cruciatus) i skruchą serca (compunctio cordis)

  • Temat ten był także częstym przedmiotem nawiązań w papieskich katechezach. Papież Franciszek w jednej z katechez (zobacz lektury) zwracał uwagę, że światowy smutek wpędza duszę w przygnębienie i jest chorobą duszy. Ubolewanie nad swoimi grzechami może być zaś łaską. Wiara odpędza smutek, a zmartwychwstanie Chrystusa usuwa go jak kamień z grobu.

Kultura i sztuka

W sztuce często nawiązuje się do smutku prowadzącego do zbawienia określając go mianem daru łez (donum lacrimorum). Zazwyczaj jest ilustrowany w odniesieniu do konkretnych postaci, np. Św. Piotra z zaczerwienionymi oczami – El Greco (Łzy Piotra)

Możemy też różne intepretacje smutku zobaczyć w obrazowaniu innych postaci, jak:

  • Maria Magdalena przedstawiana nieraz z czaszką i naczyniem na olejki – smutek interpretowany jest jako coś, co prowadzi do oczyszczenia.
  • Judasz, którego smutek prowadzi do samobójstwa to właśnie skoncentrowany na sobie smutek światowy.
  • Kain często przedstawiony jest z pochmurnym obliczem a jego smutek rodzi się z pychy i zawiści i duchowej śmierci.
  • Albrecht Durer w rycinie Melancholia I przedstawia anielską postać pogrążoną w mrocznym zamyśleniu. Niektórzy widzą tutaj postać acedii – światowego smutku, który zabiera człowiekowi wolę działania.

Rozważanie

Bardzo często dzisiejsza młodzież, szczególnie tam, gdzie mocno jest reprezentowana ideologia WOKE, ale także tam, gdzie promowana jest niewłaściwie rozumiana polityczna poprawność, wychowywana jest w przekonaniu, że nadrzędną wartością jest komfort psychiczny i dobre samopoczucie drugiego człowieka. Stoi to niejednokrotnie w konflikcie z mówieniem tego, jak naprawdę się czujemy, co naprawdę myślimy, a wreszcie, co jest dobre, a co złe. Wytknięcie komuś błędu, ukazanie mu go nawet w perspektywie Bożej miłości nigdy nie jest miłe ani łatwe, ale cała tradycja chrześcijańska uczy nas, że prawda jest zbawienna, nawet jeśli jest dla nas trudna. Czasem fałszywe poklepywanie innych dla źle pojętego „świętego spokoju” jest oddawaniem im „niedźwiedziej przysługi”, utwierdzeniem ich tylko w złu. Trzeba z jednej strony odwagi, z drugiej jednak strony wielkiej odwagi, żeby umieć innym mówić rzeczy dla nich trudne. Można to robić, jeśli ma się na celu ich dobro, a nie leczenie własnych kompleksów wypominaniem innym ich błędów. Ostatecznie wymaga to bowiem wielkiej miłości i pokory. W związku z tym warto, żebym zapytał siebie, w jaki sposób ja reaguję, kiedy ktoś słusznie zwraca mi uwagę na jakieś błędy w moim postępowaniu. Czy potrafię przyjąć to z wdzięcznością, nawet jeśli z początku wywołuje to we mnie negatywne emocje?

Jeśli odczuwam smutek w swoim życiu, to co jest jego przyczyną i do czego mnie on prowadzi? Czy potrafię przeżywać go w bliskości Chrystusa i w łączności z Jego męką? Na ile przepełniony jest on nadzieją Bożego miłosierdzia?

Lektura

Anna Wajda, błogosławiony smutek: https://www.karmel.pl/blogoslawiony-smutek/

Renata Jurowicz, Dobry smutek i płacz: https://www.opiekun.kalisz.pl/dobry-smutek-i-placz/

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.