2 Kor 9,6-15: Jak stawać się radosnym dawcą?
09 lutego 2026 | 20:30 | opracował ks. dr Adrian Mętel, moderator Dzieła Biblijnego diecezji bielsko-żywieckiej Ⓒ Ⓟ
Gustave Moreau "Święty Marcin" / WikipediaTekst w przekładzie Biblii Tysiąclecia
6 Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. 7 Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. 8 A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki 9 według tego, co jest napisane:
Rozproszył, dał ubogim,
sprawiedliwość Jego trwa na wieki.
10 Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości. 11 Wzbogaceni we wszystko, będziecie pełni wszelkiej prostoty, która składa przez nas dziękczynienie Bogu. 12 Posługiwanie bowiem tej sprawie społecznej nie tylko uzupełnia to, na co nie stać świętych, lecz obfituje w liczne dziękczynienia składane Bogu. 13 Ci, którzy oddają się tej posłudze, wielbią Boga za to, żeście posłuszni w wyznawaniu Ewangelii Chrystusa, a w prostocie stanowicie jedno z nimi i ze wszystkimi. 14 A w swych modlitwach za was okazują wam miłość z powodu przebogatej w was łaski Boga. 15 Dzięki Bogu za Jego dar niewypowiedziany.
Kontekst i kompozycja perykopy
2 Kor 9,6–15 to finał dłuższej partii listu (rozdz. 8–9) poświęconej zbiórce (kolekcie) na rzecz ubogich chrześcijan w Jerozolimie. Paweł nie traktuje jej jak „organizacyjnego ogłoszenia”, lecz jako wydarzenie duchowe: konkretny czyn miłości ma stać się znakiem jedności Kościoła i świadectwem Ewangelii.
W bezpośrednim sąsiedztwie (2 Kor 9,1–5) Apostoł mówi o wysłaniu braci, którzy mają pomóc doprowadzić sprawę daru do końca tak, aby była to „dobrowolna hojność”, a nie dar „wymuszony” wstydem czy presją. Dopiero wtedy (w. 6–15) podaje teologiczną motywację: dlaczego warto dawać i co z tego rodzi się w Kościele.
Tekst ma przejrzystą kompozycję, która rozwija się jak „fala” od serca darczyńcy do chwały Boga:
- Zasada (w. 6): obraz rolniczy – siew i żniwo.
- Postawa serca (w. 7): dobrowolność i radość, bez przymusu.
- Źródło i zabezpieczenie daru (w. 8–11): Bóg daje łaskę i „zasób”, by dobro mogło trwać i się rozszerzać.
- Owoc wspólnotowy i liturgiczny (w. 12–14): dar staje się „posługą” (diakonią), która budzi wdzięczność, modlitwę i jedność.
- Doksologia (w. 15): wszystko wraca do Boga jako do pierwszego Dawcy.
Kontekst historyczno-kulturowy
W świecie pierwszych wspólnot chrześcijańskich różnice społeczne były ogromne. W gminach byli i zamożniejsi gospodarze domów, i ubodzy, niewolnicy, ludzie bez zabezpieczeń. Paweł widzi w zbiórce nie tylko „pomoc charytatywną”, ale most między Kościołami: między chrześcijanami pochodzenia pogańskiego a judeochrześcijanami oraz między wspólnotą „na peryferiach” (Grecja, Macedonia, Achaja) a „Kościołem macierzystym” w Jerozolimie. Taki dar był publicznym znakiem. Ewangelia naprawdę tworzy jedno ciało, które potrafi dzielić się dobrami.
Obraz „siewu” nie jest tylko poetycki. Dla starożytnego rolnika siew był aktem ryzyka i zaufania: ziarno wrzucone w ziemię „znika”, a plon zależy od czynników, na które człowiek nie ma pełnej kontroli. Paweł wykorzystuje to doświadczenie, by pokazać, że hojność wymaga odwagi i wiary, ale nie jest „stratą”, bo Bóg potrafi ją przemienić w dobro większe, niż widać na początku.
Orędzie teologiczne
Słowa o „siewie i żniwie” można łatwo spłycić do zasady: „daj, a dostaniesz”. Paweł naucza inaczej. W centrum stawia serce: „każdy niech postąpi tak, jak postanowił w sercu…”. Istotą daru jest więc:
- wolność (bez przymusu),
- intencja (bez żalu),
- radość (dar jako udział w dobru, a nie utrata).
Kluczowe jest Pawłowe zdanie, które brzmi: „radosnego dawcę miłuje Bóg” (w. 7). W grece stoi tu słowo hilaros – dawca pogodny, chętny, „z uśmiechem serca”. Radość jest znakiem, że dar nie jest wymuszony ani toksyczny, ale wypływa z doświadczenia łaski.
W 2 Kor 8–9 Paweł często operuje słownictwem łaski i daru (charis). To ważne: hojność chrześcijańska nie jest najpierw „cnotą charakteru”, lecz odpowiedzią na to, że Bóg pierwszy obdarował. Dlatego Apostoł mówi, że Bóg „jest w stanie zlać wszelką łaskę” (w. 8) – tak, aby człowiek miał: wystarczająco do życia, i jeszcze „nadto” na dobro dla innych. Nie chodzi o luksus, lecz o zdolność do dobra: Bóg zaopatruje serce i ręce w to, co potrzebne, by miłość była konkretna.
Paweł cytuje psalm o człowieku sprawiedliwym: „rozproszył, dał ubogim – sprawiedliwość jego trwa na wieki” (w. 9). W biblijnej logice „sprawiedliwość” nie jest tylko prawną poprawnością, ale wiernością przymierzu i prawdziwym porządkiem relacji: z Bogiem i z człowiekiem. W tym sensie hojność nie jest dodatkiem do wiary, ale jednym z jej najbardziej widzialnych owoców. „Trwa”, bo wchodzi w przestrzeń tego, co Bóg pamięta i umacnia.
Najbardziej „zaskakujące” w tej perykopie jest to, że Paweł mówi o pieniądzach i dobrach językiem… kultu. Dar nie kończy się na zaspokojeniu potrzeb: „posługa” (diakonia) „wydaje bogaty plon dziękczynień składanych Bogu” (w. 12), obdarowani „wielbią Boga” (w. 13), modlą się za darczyńców (w. 14). Hojność więc nie tylko rozwiązuje problem ekonomiczny, lecz tworzy krąg łaski: od Boga – do człowieka – do wspólnoty – i z powrotem do Boga jako dziękczynienie.
Całość wieńczy okrzyk: „Dzięki niech będą Bogu za Jego niewysłowiony dar!” (w. 15). Paweł nie dopowiada wprost, ale sens jest czytelny: źródłem każdej chrześcijańskiej hojności jest pierwszy Dar Boga. Najczęściej interpretuje się go jako: dar zbawienia w Chrystusie, dar łaski, która przemienia serce, dar samego Boga, który wchodzi w ludzką biedę, by człowieka ubogacić. Człowiek może dawać, bo sam został obdarowany.
Głos Ojców Kościoła
Ojcowie często podkreślali, że w dawaniu liczy się nie „rozmiar”, lecz duch. W ich ujęciu jałmużna jest ćwiczeniem serca z wolności i miłości:
- Św. Jan Chryzostom (IV/V w.) wielokrotnie wzywał, by dawać tak, aby dar nie upokarzał obdarowanego i nie nadymał darczyńcy; jałmużna ma wypływać z miłosierdzia, nie z próżności.
- Św. Augustyn przypominał, że Bóg patrzy nie tylko na to, co dajemy, ale kim się stajemy przez dar: jałmużna ma „poszerzać” serce, aby człowiek był bardziej podobny do Boga, który obdarowuje.
Wspólny ton tradycji jest spójny z Pawłem: dar ma być radosny, bo rodzi się z łaski, a nie z lęku.
Wpływ tekstu na sztukę, literaturę i muzykę
Motyw chrześcijańskiej hojności wraca w kulturze w postaci scen: dzieł miłosierdzia (karmienie głodnych, wspieranie ubogich), świętych dzielących się z potrzebującymi (np. św. Marcin, św. Mikołaj), obrazów „wspólnoty daru”, gdzie gest pomocy staje się znakiem wiary.
Także w tradycji kaznodziejskiej i pieśniowej Kościoła często powraca myśl z 2 Kor 9,7: Bóg pragnie nie tyle „podatku”, co serca, które umie się dzielić.
Aktualizacja orędzia w życiu Kościoła
- Dawanie jako element bycia uczniem Chrystusa. Perykopa uczy, że hojność nie jest „opcjonalna”. To sposób, w jaki wiara staje się widzialna.
- Wolność sumienia i czystość motywacji. Paweł wyraźnie odcina się od presji i manipulacji. To ważne również dziś: wspólnota może zachęcać do wsparcia, ale dar ma być dobrowolny, zgodny z rozeznaniem serca i możliwościami.
- Ostrzeżenie przed „logiką inwestycji”. Obraz „siewu” bywa nadużywany (jakby Bóg miał gwarantować bogactwo). Paweł mówi raczej o „wystarczalności” i „plonie sprawiedliwości”. Bóg pomnaża zdolność do dobra, a nie karmienie chciwości.
- Dar buduje Kościół ponad granicami. W. 12–14 pokazują, że jałmużna i wsparcie wspólnoty to nie tylko filantropia: to komunia. Dziś widać to w działaniach Caritas, parafialnych zbiórkach, pomocy migrantom, wsparciu Kościołów ubogich, czy w zwyczajnym „zauważeniu” człowieka obok.
Pytania do refleksji
- Co we mnie częściej kieruje dawaniem: radość i wdzięczność czy lęk, poczucie winy, presja opinii?
- Jak umiem dawać – tak, by nie upokarzać drugiego – ani materialnie, ani słowem, ani postawą?
- Jak rozumiem „plon sprawiedliwości”: jakie dobro mogłoby urosnąć z mojego regularnego, spokojnego dzielenia się?
- Jaki jest związek między moją hojnością a uwielbieniem Boga (dziękczynieniem, które rodzi się w Kościele)?
- Jaki „niewysłowiony dar” od Boga najbardziej mnie dziś porusza – i jak mógłby on stać się źródłem konkretnego dobra?
Modlitwa
Panie Boże, Ty jesteś pierwszym Dawcą i źródłem wszelkiej łaski. Uwolnij moje serce od lęku przed brakiem i od pragnienia posiadania „na wszelki wypadek”. Naucz mnie dawać z wolności, bez przymusu i bez żalu, z radością, która rodzi się z wdzięczności. Spraw, aby moja hojność umacniała braci, budowała jedność Kościoła i pomnażała dziękczynienie Tobie. Dziękuję Ci za Twój niewysłowiony dar – za Jezusa Chrystusa, który stał się ubogi, aby mnie ubogacić. Amen.
Literatura uzupełniająca
- Antoni Paciorek (red.), Nowy Komentarz Biblijny: 1–2 Kor, Częstochowa 2019.
- Benedykt XVI, Deus caritas est (dla pogłębienia związku między miłością, darem i życiem Kościoła).
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

