Radom: Solidarność chce domu dla ofiar czerwca’76
02 czerwca 2016 | 14:50 | rm Ⓒ Ⓟ
Utworzenia domu weterana dla poszkodowanych w wyniku protestu robotniczego w 1976 r. w Radomiu, Ursusie i Płocku chce Zdzisław Maszkiewicz, przewodniczący radomskiej Solidarności. – Zamiast budowy pomnika z kamienia ku ich czci, chcemy stworzyć żywy pomnik – powiedział Maszkiewicz. W tym roku mija 40. rocznica robotniczego buntu przeciw komunistycznej dyktaturze.
Zdzisław Maszkiewicz podkreślił, że utworzenie domu weterana będzie cenną inicjatywą wobec osób, które poniosły największe straty w wyniku represji po radomskich wydarzeniach. – Ci ludzie przeszli przez "ścieżki zdrowia", często są w katastrofalnej sytuacji finansowej. Wielu dotknęło dosłownie bruku, nie miało środków na utrzymanie i na chleb. Do dziś jest wiele osób, które żyją poniżej minimum socjalnego – powiedział szef związku.
– Stracili zdrowie. Jednym żyje się lepiej, ale niektórzy z tych ludzi do tej pory próbują się po tych traumatycznych przeżyciach pozbierać – dodał Zdzisław Maszkiewicz.
Dodał, że tym osobom trzeba zapewnić podstawy materialnego bytu, a w przyszłości spokojną starość. Związkowiec już dwa lata temu rozmawiał na ten temat z prezydentami Radomia i Płocka oraz burmistrzem Ursusa. – Jest wiele pustych budynków, środków unijnych, które można pozyskać na ten cel – powiedział Maszkiewicz.
Historia pomnika sięga 1981 roku. Wówczas rozpisano konkurs na jego budowę. Wygrał go Bronisław Kubica. Pomnik miał mieć 6 metrów wysokości. Władze nie zgodziły się na jego postawienie w pobliżu gmachu ówczesnego Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Radomiu. Ostatecznie podjęto decyzję, że monument powstanie przy skrzyżowaniu ulic 25-Czerwca i Żeromskiego. Wmurowano nawet kamień węgielny pod jego budowę. Jednak po wprowadzeniu stanu wojennego idea upadła. W tym czasie plac z obeliskiem był miejscem wielu manifestacji, ich uczestników władza komunistyczna karała nawet więzieniem.
W 1991 roku przy obelisku modlił się Jan Paweł II. Treść modlitwy, którą wówczas odmówił Papież – Polak została upamiętniona na tablicy. Przy pomniku wmurowano także pamiątkową tablicę z fragmentem homilii biskupa Jana Chrapka, który podczas obchodów 25-lecia radomskiego protestu przeprosił wszystkie ofiary tamtych wydarzeń za poniesione krzywdy i cierpienia.
Według związkowców z radomskiej Solidarności "kamień węgielny pod pomnik Ludzi Skrzywdzonych w związku z robotniczym protestem w czerwcu 1976 roku, od czasu pobytu Jana Pawła II w Radomiu, stał się pomnikiem radomskiego protestu". I dlatego nie ma potrzeby budowy drugiego pomnika upamiętniającego wydarzenia sprzed 40 lat.
Przypomnijmy, że w czerwcu 1976 r. robotnicy zaprotestowali przeciw wprowadzanym przez władze podwyżkom cen żywności. Zastrajkowało łącznie około 60 tys. osób z 97 zakładów w 24 województwach. Na ulicach Radomia, Ursusa i Płocka odbyły się pochody i manifestacje, które przerodziły się w starcia z milicją.25 czerwca w Radomiu doszło do walk ulicznych. Zginęły dwie osoby – Jan Łabędzki i Tadeusz Ząbecki, przygnieceni przyczepą ciągnikową wypełnioną betonowymi płytami, którą sami próbowali zepchnąć w kierunku milicjantów.
Uczestnicy protestów, przez rządzących nazwani pogardliwie "warchołami", poddani zostali brutalnym represjom. Byli bici na tzw. ścieżkach zdrowia i wyrzucani z pracy. Niektórzy pozostali inwalidami na całe życie. Do dzisiaj nie zostali osądzeni ani wydający polecenia, ani wykonawcy – członkowie ZOMO i pracownicy SB.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


