Drukuj Powrót do artykułu

Bp Pyl z Krymu o solidarności z ludźmi na Wschodzie

22 kwietnia 2016 | 09:28 | tom, mp (KAI) / br Ⓒ Ⓟ

„Musimy trwać w solidarności z ludźmi na Wschodzie, czego przykładem jest inicjatywa papieża Franciszka, aby 24 kwietnia zbierać pieniądze na rzecz Ukrainy” – podkreśla w rozmowie z KAI biskup pomocniczy diecezji odesko-symferopolskiej, Jacek Pyl, który jest oficjalnym uznawanym przez władze Krymu przedstawicielem Kościoła katolickiego.

„Oczywiście nie zaspokoi się wszystkich potrzeb materialnych, ale jest to ważny braterski gest. Musimy budować i pogłębiać więzi polsko-ukraińskie, co pozwoli nam jeszcze lepiej leczyć rany, jakie zadano w historii naszych narodów” – zaznacza bp Pyl.

Kościół katolicki na Krymie kanonicznie podlega rzymskokatolickiemu episkopatowi Ukrainy. „Nikt mnie nie odwołał ze stanowiska biskupa pomocniczego odesko-symferopolskiego” – zwraca uwagę bp Pyl. Administracyjnie, zgodnie z umową między Stolicą Apostolską i Federacją Rosyjską, utworzono Krymski Okręg Duszpasterski, na czele którego stoi bp Pyl. Oficjalnie zarejestrowano 9 parafii w: Eupatorii, Sewastopolu, Symferopolu, Teodozji, Kerczu, Jałcie, Kolczuginie, Ałuszcie i Dżankoju. Działa też kilka duszpasterskich punktów dojazdowych.

Biskup poinformował, że 31 marca br. zarejestrowano też pięć parafii greckokatolickich. Na Krymie pracuje obecnie 10 księży. Połowa z nich to zakonnicy: oblaci, marianie, dominikanie i bernardyni.

„Jeśli chodzi kwestie administracyjne, władze nie stwarzają żadnych problemów” – mówi bp Pyl. Msze św., nabożeństwa odprawiane są po ukraińsku, rosyjsku, angielsku, polsku, a także po czesku. W sumie praktykujących katolików na Krymie jest ok. 1 tys., a przyznających się do katolicyzmu szacuje się na kilka tysięcy. „Wiele osób nie orientuje się, gdzie znajduje się najbliższa świątynia. Naszym Kościołem bardzo interesuje się rosyjska inteligencja. Na przykład jak się mówi, że ktoś jest człowiekiem dobrym i prawym, to często można usłyszeć porównanie: «jak Matka Teresa z Kalkuty»” – mówi biskup.

Zwraca uwagę, że na Krymie wiele ludzi poszukuje Boga, ale nadal cały czas pokutuje komunistyczny ateizm. Większość ludzi to niewierzący. „Robimy, co możemy. Organizujemy katechezy i przygotowujemy do sakramentów. Na przykład młodych ludzi katechizujemy przez skype`a.” – mówi bp Pyl.

Jednym z największych problemów Kościoła na Krymie jest kwestia oddania świątyń zabranych w czasach komunistycznych. „Szczególnie zależy nam na zwrocie konkatedry w Sewastopolu. Świątynia była za czasów sowieckich kino-teatrem, a teraz stoi pusta i niszczeje. Mamy pozwolenie na odprawianie Mszy św. przed budynkiem podczas ważnych uroczystości kościelnych, ale jak na razie nie ma decyzji o jego oddaniu. Wydaje się, że władze chcą przygotować społeczeństwo do tej decyzji, szczególnie z tego powodu, że w mentalności wielu mieszkańców pokutuje jeszcze ateistyczna ideologia komunistyczna. Z optymizmem oglądałem niedawno debatę telewizyjną, podczas której jej uczestnicy opowiadali się za zwrotem świątyni katolikom przypominając, że jest ona wybudowana za ich pieniądze, a oni sami byli patriotami, którzy ginęli za tę ziemię i tutaj mają swoje groby. Nie są nikim obcym, lecz integralną częścią społeczeństwa na Krymie. Przypomina się też, że jest zachęta ze strony prezydenta Władimira Putina, aby oddawać zagrabione kiedyś świątynie” – zaznacza bp Pyl.

W Symferopolu katolicy nie mają swojej świątyni. Nabożeństwa są odprawiane w domu zakupionym na cele liturgiczne. „Do władz miejskich wystąpiliśmy o przyznanie działki pod budowę kościoła, ale jak na razie nie ma decyzji, gdyż zaginęła dokumentacja gruntów i teraz trzeba ją odtworzyć. Ale wierni cały czas się modlą o budowę kościoła. Trzeba podkreślić, że bez problemów prowadzimy dialog z władzami. Mamy też dobre relacje z Kościołem prawosławnym, szczególnie z arcybiskupem Łazarem” – mówi bp Pyl.

Na Krymie panuje bieda. W sklepach można kupić wszystko, ale ceny są jak w Moskwie. Sytuacja wielu rodzin jest dramatyczna. Wielu ludzi nie ma pracy, a gospodarka się załamała. Pozamykano wiele portów i stoczni, które były głównymi miejscami zatrudnienia dla tysięcy mieszkańców. Załamała się też turystyka. W okolicy Eupatorii pozamykano ponad 100 sanatoriów i ośrodków wypoczynkowych. Kościół dzięki Papieskiemu Stowarzyszeniu „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” rozprowadza lekarstwa i żywność wśród najbiedniejszych mieszkańców.

„Jako misjonarze pracujący na Wschodzie jesteśmy przede wszystkim wdzięczni za pomoc duchową i modlitewną. Ponadto wielką pomocą są pochodzący z Polski księża, zakonnicy i zakonnice” – podkreśla bp Pyl i dodaje: „Nie do przecenienia jest pomoc materialna ze strony polskiego episkopatu w ramach Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie, Caritas Polska, ale też ze strony parafii i osób indywidualnych”.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.