Drukuj Powrót do artykułu

Bp Pindel: kto doznał miłosierdzia Bożego, pragnie się nim dzielić

07 lutego 2016 | 21:06 | rk Ⓒ Ⓟ

„Miłosierdzie Boże jest obecne nawet wtedy, gdy człowiek traci nadzieję, machnie ręką, gdy się coś nie udało” – przekonywał bp Roman Pindel, który 7 lutego przewodniczył Mszy św. inaugurującej wizytę Znaków Miłosierdzia w beskidzkiej parafii w Targanicach. Peregrynujące po diecezji bielsko-żywieckiej znaki – obraz Jezusa Miłosiernego i towarzyszące mu relikwie świętych Faustyny i Jana Pawła II – zagościły w targanickiej parafii pw. Nawiedzenia NMP u podnóża Beskidu Małego.

Bp Pindel w homilii zawrócił uwagę, że niedzielny fragment Ewangelii Łukaszowej o wypłynięciu uczniów Jezusa na głębię i zarzuceniu sieci przybliża jeden ze sposobów, w jaki Bóg okazuje swoje miłosierdzie. Zaznaczył, że na tym przykładzie widać jak człowiek, który doznał miłosierdzia, przemienia się, stając się innym człowiekiem, gotowym słuchać Boga i głosić miłosierdzie innym.

Zdaniem biskupa, to właśnie Piotrowi – świadkowi nauczania Jezusa – po tym, kiedy wcześniej nie udało mu się złowić żadnych ryb, okazane jest miłosierdzie. „Chciał mu Chrystus okazać swą łaskę, pomoc. W ten sposób przekonał Szymona rybaka do tego, że jest miłosierdzie Boga nawet wtedy, gdy człowiek traci nadzieję, machnie ręką, gdy się coś nie udało” – powiedział biskup.

Kaznodzieja zauważył, że niespodziewana sugestia Jezusa skierowana do Szymona, by wypłynął na głębię i zarzucił sieć, prowadzi do obrazu, gdy zmęczeni całonocnymi i bezskutecznymi wysiłkami rybacy, mogą w pełni zobaczyć i docenić niezwykłość połowu na głębi.

„Wtedy Szymon będzie mógł zobaczyć jak dobry jest Ten, który wszedł do jego łodzi, nauczał o królestwie, mówił o miłosiernym Ojcu, który jest w niebie” – dodał. Wskazał, że Szymon, obdarowany niespodziewanie łaską, odnosi tę sytuację nie tylko do dobrego Boga, ale też i do siebie, konstatując, że nie zasługuje na to, co go spotyka. „Tak właśnie reaguje Piotr, który widzi za tym niezwykłym połowem łaskę, wybranie, miłosierdzie Boga przez Jezusa” – zaznaczył.

Ordynariusz podkreślił, że podobnie jak w przypadku Szymona Bóg nie zostawia człowieka w przekonaniu swej grzeszności, w poczuciu własnej niegodności. Natomiast, tak jak Piotra, wybiera go do głoszenia miłosierdzia i przychodzenia z pomocą tym, którzy są bezradni, osamotnieni, poranieni czy grzeszni. „Może dlatego Jezus wybiera Piotra w tym momencie na apostoła bardzo świeżo po tym jak doznał miłosierdzia, by właśnie miłosierdzie głosił gdziekolwiek pójdzie” – zauważył duchowny w nawiązaniu do ewangelicznych słowo Jezusa: „Nie bój się. Odtąd ludzi będziesz łowił”.

Biskup przypomniał, że Piotr i inni poszli za Jezusem, by głosić Dobra Nowinę o zbawieniu, zostawiwszy wszystko. Zwrócił uwagę na dalsze losy, gdy Piotr nawet w najtrudniejszych sytuacjach, gdy zaprze się Pana, wciąż będzie wierzył w miłosierdzie Boga, wciąż będzie chciał się dzielić z innymi własnym doświadczeniem doznanego miłosierdzia w życiu.

Biskup zachęcił wiernych, by dobrze wykorzystać peregrynację Znaków Miłosierdzia – czas łaski, modlitwy i prośby. „czas abyśmy wypraszali łaskę miłosierdzia dla bliskich, ale też dla tych, którzy może nie przyjdą do kościoła ani dziś ani jutro, a bardzo potrzebują, by ktoś zapukał do ich serca, by mogli uwierzyć. Bo Bóg daje im szansę, chce, by zmienili swoje życie ” – wezwał

W Eucharystii uczestniczyli licznie parafianie w tym przedstawiciele organizacji i instytucji z pocztami sztandarowymi, gospodynie w strojach ludowych. Po Mszy rozpoczęło się czuwanie przy Znakach Miłosierdzia Bożego .
W diecezji bielsko-żywieckiej trwa peregrynacja obrazu Jezusa miłosiernego oraz relikwii św. Faustyny Kowalskiej i św. Jana Pawła II. Rozpoczęła się ona 20 września ub. roku. i potrwa do 19 czerwca br.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.