Porwany przed rokiem ks. Dziedzic wraca na misje
28 października 2015 | 10:30 | RV, am / br Ⓒ Ⓟ
Rok temu był drugi tydzień w niewoli. Teraz ks. Mateusz Dziedzic jest w drodze do Republiki Środkowoafrykańskiej. Wraca do diecezji Bouar, gdzie został porwany, i tam ponownie będzie pracował. W buszu, który jak mówi, stał się jego parafią, spędził 44 dni.
Wraz z nim przetrzymywanych było 25 Afrykanów. Wszyscy odzyskali wolność.
„Chcę wrócić do tego kraju, w którym pracowałem pięć lat, ponieważ byłem tam szczęśliwy jako ksiądz i jako misjonarz. Przez porwanie zostałem wyrwany z tej ziemi; chcę tam wrócić, by kontynuować moją misję. Znam tych ludzi, znam ich potrzeby, znam ich cierpienia zadane szczególnie przez ostatnią wojnę” – powiedział ks. Dziedzic w rozmowie z Radiem Watykańskim.
Ks. Dziedzic przyznaje, że powrót to także forma podziękowania za wsparcie, którego doświadczył od swoich „czarnych braci”. – Kiedy byłem więziony, moi czarni bracia modlili się za mnie, bardzo przeżywali moje uprowadzenie, pościli w mojej intencji. Chcę stanąć przed nimi i osobiście im podziękować. Wracam także, by spotkać się z więźniami, przyjaciółmi mojej niedoli. Wiem, że czekają na mnie i razem chcemy Bogu podziękować za wolność i za życie – powiedział.
Ks. Mateusz Dziedzic został uprowadzony 13 października 2014 r. z parafii Babua, gdzie był proboszczem. Porywając białego rebelianci chcieli zwrócić uwagę świata na ich niewysłuchane przez lokalne władze żądania dotyczące wypuszczenia z więzienia ich przywódcy. Wcześniej grabili, mordowali i uprowadzili 25 Afrykanów.
Papież Franciszek odwiedzi Republikę Środkowoafrykańską 28 i 29 listopada br. Będzie to trzeci kraj na trasie jego pierwszej pielgrzymki na Czarny Ląd, po Kenii i Ugandzie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


