Drukuj Powrót do artykułu

W niedzielę manifestacja „Stop dewiacji w edukacji!”

29 sierpnia 2015 | 17:22 | aw, am / br Ⓒ Ⓟ

Wraz z początkiem nowego roku szkolnego do podstawy programowej przedmiotu „wychowanie do życia w rodzinie” mają być wprowadzone „treści antydyskryminacyjne”. Rodzice oraz członkowie 26 organizacji prorodzinnych zapowiedzieli demonstrację pod hasłem: „Stop deprawacji w edukacji!”, w której wyrażą sprzeciw wobec demoralizujących programów edukacyjnych. Ma się ona odbyć 30 sierpnia na placu Zamkowym w Warszawie.

Wprowadzone zmiany świadczą o tym, że minister Joanna Kluzik-Rostkowska nie uwzględniła wyników badań, potwierdzających wysoki poziom tego przedmiotu w dotychczasowej formule. Choć na zlecenie MEN Instytut Badań Edukacyjnych przeprowadził badania, z których wynika, że przedmiot ten jest dobrze oceniany zarówno przez uczniów jak i rodziców, szefowa resortu zapowiedziała zmianę podstawy programowej, do której mają być wprowadzone tzw. „treści antydyskryminacyjne”.

Dwie filozofie, dwa typy przekazu

Przedmiot „wychowanie do życia w rodzinie” (WdŻ) wprowadzono do nauczania szkolnego w 1998 roku na mocy Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 r.

Dotychczasowe treści programowe, przekazywane uczniom, mają charakter prorodzinny i wspierają uczniów w ich rozwoju psychoseksualnym. Twórcy podstaw programowych, na których podstawie zostały napisane podręczniki do tego przedmiotu, wychodzili z założenia, że zajęcia z WdŻ powinny pomóc uczniom w kształtowaniu odpowiedzialnych i dojrzałych osobowości w odniesieniu do płciowości i relacji z innymi ludźmi. W założeniu autorów człowiek jest istotą rozumną, potrafiącą kontrolować swoją fizjologię, biorącą świadomie odpowiedzialność za swe czyny.

Jednak sposób realizacji założeń programowych, same podręczniki i osoby, które wykładały WdŻ, był nieustannie kontestowany przez środowiska liberalne, LGBTQ, feministki, zwolenników ideologii gender. Środowiska te ciągle podejmują próby wyeliminowania z nauczania szkolnego WdŻ, a w ciągu ostatnich dwóch lat prowadzą szeroką, dokładnie zaplanowaną kampanię. Próbowały też stawiać wychowawców przed faktami dokonanymi – do szkół bez zgody rodziców nieraz wchodzili rozmaici edukatorzy, m.in. z grupy edukatorów seksualnych Ponton.

Jednym z elementów zwalczania przedmiotu WdŻ była publikacja „Szkoła milczenia”, na którą składają się recenzje dotychczasowych podręczników. Broszura powstała dzięki dotacji, otrzymanej z Fundacji Batorego (w wys. 65 tys. 300 zł) na zlecenie Stowarzyszenia „Pracownia Różnorodności”. Socjolog Jacek Kochanowski, psycholog i seksuolog Robert Kowalczyk, seksuolog Zbigniew Lew Starowicz i seksedukator Krzysztof Wąż zlustrowali 51 podręczników wychowania do życia w rodzinie, wiedzy o społeczeństwie i biologii pod kątem „przedstawienia w nich problematyki LGBTQ”.

Jakie stawiają w niej zarzuty? W ich mniemaniu autorzy podręczników WdŻ utrwalają stereotypowe role płci (kobiecości, męskości), pomijają problematykę rodzin jednopłciowych (homo-, bi- i queer), nic nie wspominają o rodzinach „nowoczesnych”, np. patchworkowych. W sumie więc „służą ignorowaniu przemian i tępej, nachalnej reprodukcji modelu konserwatywnego rodziny”. (To cytat z dr. Jacka Kochanowskiego, który dobrze obrazuje klimat dyskusji i poziom argumentacji). Tezy te są przykładem dążenia do przyjęcia innej filozofii i koncepcji człowieka w nauczaniu o ludzkiej płciowości.

Co wynika z badań MEN?

W czerwcu i lipcu 2014 r. Instytut Badań Edukacyjnych na zlecenie MEN przeprowadził badania fokusowe w Warszawie, Bytomiu i Lublinie. W ramach projektu przeprowadzono 30 sesji – debat dotyczących nauczania nt. ludzkiej seksualności w szkole. Uczestniczyli w nich rodzice o poglądach zarówno tradycyjnych, jak i liberalnych, nauczyciele WdŻ, dyrektorzy, pedagodzy, edukatorzy seksualni, prezentujący obie opcje podejścia do zagadnienia płci. Okazało się, że niezależnie od opcji światopoglądowej istnieje bardzo duża zbieżność poglądów co do doboru tematów, o których należy rozmawiać w szkole, gdyż wszystkim dorosłym zależy na harmonijnym i bezpiecznym rozwoju dzieci i młodzieży oraz na walorach wychowawczych nauczanych przedmiotów.

Z kolei w styczniu i marcu tego roku IBE przeprowadził ogólnopolskie badania ilościowe z młodzieżą w wieku 18 lat i rodzicami dzieci w wieku 6-17 lat. W efekcie powstał raport IBE: „Opinie i oczekiwania młodych dorosłych (18-latków) oraz rodziców dzieci w wieku szkolnym wobec edukacji dotyczącej rozwoju psychoseksualnego i seksualności”, ogłoszony 9 lipca br. Wyniki badań miały udzielić odpowiedzi na pytanie: czy i w jakim stopniu obecny program oraz podstawy programowe WdŻ zaspokajają potrzeby wiedzy uczniów na temat płciowości?

Co się okazało? Krytykowany przez lewicowe środowiska WdŻ jest drugim na liście źródłem wiedzy o seksualności wśród uczniów. Dla 67 proc. uczniów i 43 proc. rodziców nauczyciele tego przedmiotu pełnią ważną rolę w przekazywaniu wiedzy z tego zakresu (najważniejszym źródłem są jednak przyjaciele i koledzy – dla 78 proc.). Co więcej, na przestrzeni lat wzrósł odsetek respondentów, dla których WdŻ było źródłem wiedzy o seksualności.

Uczniowie, którzy biorą udział w zajęciach, oceniają je pozytywnie – 62 proc. Zdecydowanie negatywnie ocenia je tylko 2 proc. Badania pokazały też, kto naucza tego przedmiotu. Podważają one stereotyp, że są to katecheci – jest ich tylko 9 proc. w gimnazjach i 5 proc. w szkołach ponadgimnazjalnych. Przeważnie są to nauczyciele innych przedmiotów z tej samej placówki – w gimnazjach 67 proc., w ponadgimnazjalnych 41 proc. Są też nauczyciele, którzy wyspecjalizowali się wyłącznie w prowadzeniu takich zajęć – odpowiednio 22 proc. i 30 proc.

Większość młodzieży wskazała też, że chce, aby w szkole były zajęcia z „Zakresu rozwoju psychoseksualnego i seksualności człowieka” – 87 proc. Większość też uważa, że zajęcia powinny odbywać się w ramach odrębnego przedmiotu. Badani wskazali również, że zajęcia powinny zaczynać się na poziomie klas 4-6, zaś decyzje o tym, czy uczniowie mają brać w nich udział – powinny należeć do rodziców. Gros badanych akceptuje też poruszanie szerokiej gamy tematów.

MEN – wyniki badań nie mają znaczenia

Wyniki badań IBE, zlecone przez MEN, pokazują więc, że sami zainteresowani – uczniowie i rodzice – akceptują ten przedmiot w obecnej formie. Z pewnością należy zastanowić się nad dobrym i interesującym przekazem tej wiedzy, ale zasada ta obowiązuje wszystkich nauczycieli.

Dlatego trudno zrozumieć zapowiedzi minister edukacji, która 9 lipca, czyli w dniu zaprezentowania wyników przez IBE, świadczących o dobrze funkcjonującym programie, zapowiedziała jego rozmontowanie – poczynając od zmiany podstaw programów i powołanie nowych ekspertów, co będzie wiązać się z koniecznością napisania nowych podręczników.

Manifestacja rodziców: „Stop deprawacji w edukacji!” rozpocznie się o godz. 12.00 Mszą św. w kościele św. Anny. Liturgii będzie przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej Michał Janocha.

Na godz. 13.00 zaplanowano zbiórkę na placu Zamkowym, skąd uczestnicy manifestacji przejdą na Rynek Mariensztacki. W ramach spotkania przewidziano wystąpienia polskich i zagranicznych gości oraz koncerty zespołów: Arka Noego, 2 Tm2,3, Szumi Acustic i Maleo Acustic.

Na zakończenie manifestacji, o godz. 17.00, zostanie odczytany apel do minister edukacji narodowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej – z powiadomieniem prezydenta RP, premiera i marszałka Sejmu RP. Apel zostanie złożony do MEN w poniedziałek, 31 sierpnia.

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.