Papieskie spotkanie z młodzieżą w Sarajewie
07 czerwca 2015 | 14:21 | kg, pb, tom, st (KAI) Ⓒ Ⓟ
Do wybierania wartościowych programów w telewizji, a odrzucania sprośnych wezwał papież odpowiadając na pytania młodzieży w diecezjalnym ośrodku im. Jana Pawła II w Sarajewie. Przestrzegł też przed stawaniem się niewolnikami komputera.
Witając Ojca Świętego odpowiedzialny w episkopacie Bośni i Hercegowiny za duszpasterstwo młodzieży bp Marko Semrem wyraził wdzięczność papieżowi za przybycie, aby zachęcić młodych katolików do życia w pokoju i solidarności z wiernymi innych religii i osób innych przekonań. Zaznaczył, że wizyta Franciszka jest bardzo ważna dla pokoju i dla przyszłości. Choć bowiem proces pokojowy jest w toku, to jednak jeszcze nie jest zakończony. „Młodzi ludzie chcą wnieść swój wkład, a Kościół katolicki chce być u ich boku na tej drodze” – zapewnił biskup pomocniczy w Banja Luce.
Następnie głos zabrali przedstawiciele młodzieży: katolik i prawosławna.
Darko Majstorović, 24-letni nauczyciel wychowania fizycznego opowiedział o roli wiary w życiu bośniackiego chłopaka. Dzięki Bogu odkrył stowarzyszenie studentów katolickich Emmaus, którego obecnie jest przewodniczącym, a także ośrodek młodzieżowy im. Jana Pawła II, gdzie doświadczył pokoju, którego poszukiwał: wspólnotowego życia, pełnego wzajemnego szacunku dla różnorodności. Nauczył się tu wzrastania w wierze, pomagania innym.
Z kolei Nadežda Mojsilović z Kościoła prawosławnego opowiedziała o projekcie „Podążać razem”, którego jest koordynatorką, a realizowanym wspólnie przez prawosławny klasztor św. Bazylego Ostrogskiego i katolicki ośrodek młodzieżowy im. Jana Pawła II. Skupia on młodych chrześcijan z całego kraju, który razem pracują, dzięki czemu się poznają, odkrywając swe podobieństwa i ucząc się akceptować swą różnorodność za sprawą zrozumienia i tolerancji. Przyczyniają się w ten sposób do skruszenia uprzedzeń, jakie jedni żywią wobec drugich.
Przemówienia były przeplatane śpiewem i tańcem. Papież przekazał przygotowane przemówienie bp. Semrenowi, po czym odpowiedział na cztery pytania zadane przez zgromadzoną młodzież.
Pierwsze dotyczyło tego, czy rzeczywiście nie ogląda telewizji. Franciszek przyznał, że przestał korzystać z telewizora w połowie lat 90. XX w., po czym dodał, że w związku z tym pochodzi z epoki kamiennej. Z oglądania telewizji zrezygnował, gdyż uznał, że telewizja go alienuje. Gdy chciał obejrzeć film, szedł obejrzeć go z innymi, a już nigdy sam. Wskazał na odpowiedzialność pracowników telewizji, by nadawała ona programy wartościowe, które pomagają żyć, a także na odpowiedzialność widzów, by właśnie takie programy wybierali, a nie wulgarne i sprośne – wtedy wystarczy zmienić kanał, inaczej traci się godność. Dodał, że w jego epoce kamiennej, gdy książka była dobra, to się ją czytało, gdy zaś była zła – wyrzucało. Przestrzegł też przed zbyt częstym korzystaniem z komputera, bo „niewolnik komputera traci wolność”.
Jesteście prawdopodobnie pierwszym pokoleniem powojennym, kwiatem wiosny, jak powiedział wasz biskup, który chce iść naprzód, nie oglądać się wstecz, ku czasom wojny. Nie chcecie niszczyć ani mieć wrogów wokół siebie, ale chcecie budować i nawiązywać przyjaźnie ze swymi rówieśnikami i z wszystkimi, których spotykacie na swej drodze – powiedział papież w odpowiedzi na pytanie zadane przez dziewczynę o miłość i radość młodych.
„Widzę w was ten entuzjazm i to dla mnie jest coś nowego. Widzę, że nie chcecie niszczenia ani wrogości, ale chcecie kroczyć razem. I to jest wielka sprawa” – mówił dalej Ojciec Święty. Zaapelował, żeby nie mówić „on, ona”, przeciwstawiając to „mnie”, ale aby mówić „my”, aby nie burzyć. „Jesteśmy my! To jest budowanie pokoju!” – podkreślił z naciskiem. „Macie wielkie powołanie: nigdy nie budować murów, ale wznosić mosty. I to jest ta radość, którą znajduję w was” – dodał.
Rozwijając tę myśl, Franciszek zwrócił uwagę, że dziś wszyscy mówią o pokoju, wielcy tego świata wygłaszają piękne słowa na ten temat, ale po kryjomu podżegają do wojny, walczą i sprzedają broń. „Od was oczekuję uczciwości między tym, co myślicie i czujecie a tym, co robicie, bo w przeciwnym wypadku będzie to obłuda” – przekonywał papież.
Wspomniał następnie, że oglądał kiedyś niemiecki film o Sarajewie, zatytułowany w oryginale „Brücke” (Most) i był to obraz o moście, który łączy ludzi. Ale gdy nie służy temu, by po nim chodzić i wychodzić naprzeciw siebie, staje się ruiną miasta i istnienia. „I dlatego oczekuję od was uczciwości, nie obłudy, budowania mostów, aby przechodzić z jednej strony na drugą i to jest braterstwo” – powiedział Franciszek.
Na zakończenie młodzi podarowali Ojcu Świętemu obraz Matki Bożej i plastykową kulę, wypełnioną modlitwami, otrzymali zaś od niego rzeźbę św. Jana Pawła II – patrona ośrodka.
Z kolei w przygotowanym, lecz nie wygłoszonym przemówieniu papież zachęcił Kościół do jeszcze większego zaangażowania w rozwiązywania problemów bośniackiej młodzieży, jakimi są emigracja, brak pracy i perspektyw życiowych. Przestrzegł aby młodzi w obliczu krytycznej sytuacji nie ulegali „pokusie ucieczki, rozrywki, zamykając się w egoistycznej postawie izolacji, uciekając w alkohol, narkotyki, w ideologie głoszące nienawiść i przemoc”.
Franciszek życzył młodym, aby przezwyciężyli wszelkie ślady pesymizmu i odwagi, aby poświęcili się z „radością i oddaniem budowaniu gościnnego społeczeństwa, szanującego wszelkie różnorodności, zorientowanego na cywilizację miłości”.
Na zakończenie spotkania papież wszedł na balkon centrum, skąd w niebo wzniosły się białe gołębice. Raz jeszcze odwołał się do hasła pielgrzymki „Mir vama, pokój wam!” „To jest zadanie, które wam zostawiam. Pokój tworzą wszyscy, muzułmanie, prawosławni, żydzi – wszyscy jesteśmy braćmi, wszyscy jesteśmy dziećmi Boga! Niech nigdy nie będzie podziałów między wami! Braterstwo i jedność!” – powiedział papież, który na koniec pobłogosławił młodych Bośniaków. Następnie zgromadzeni odśpiewali ulubioną pieśń patrona ośrodka, św. Jana Pawła II – Barkę.
Papieskie przemówienie:
Droga młodzieży,
Bardzo pragnąłem tego spotkania z wami, młodzi z Bośni i Hercegowiny oraz krajów sąsiednich. Do każdego kieruję serdeczne powitanie. Przybywając tutaj do tego „Centrum” pod wezwaniem świętego Jana Pawła II, nie mogę zapomnieć, co uczynił on dla ludzi młodych, spotykając się z nimi, dodając im otuchy na całym świecie. Jego wstawiennictwu zawierzam każdego z was, a także wszelkie inicjatywy, jakie podjął Kościół katolicki w waszej ojczyźnie, aby zaświadczyć o swej bliskości i zaufaniu do młodych. Wszyscy pielgrzymujemy razem!
Znam wątpliwości i nadzieje, jakie nosicie w sercu. Przypomnieli o nich biskup Marko Semren oraz wasi przedstawiciele, Darko i Nadežda. Podzielam zwłaszcza życzenie, aby nowym pokoleniom zapewniono realne szanse na przyzwoitą przyszłość w kraju, unikając w ten sposób smutnego zjawiska emigracji. W tej dziedzinie instytucje są powołane do wprowadzania odpowiednich i odważnych strategii, aby wspierać młodych w realizacji ich słusznych aspiracji w dziedzinie edukacyjno-kulturowej, zawodowej i ekonomicznej. W ten sposób będą oni mogli rzeczywiście wnieść swój wkład w budowę i rozwój kraju. Kościół lokalny, ze swej strony, może wnieść swój wkład poprzez odpowiednie projekty duszpasterskie, skoncentrowane na kształtowaniu sumienia obywatelskiego i moralnego młodzieży, pomagając jej w ten sposób w czynnym udziale w życiu społecznym. To zaangażowanie Kościoła ma już miejsce, zwłaszcza poprzez cenne dzieło szkół katolickich, słusznie otwartych nie tylko na uczniów katolickich, ale także z innych wyznań chrześcijańskich i innych religii. Jednak Kościół powinien czuć się wezwany do coraz większej śmiałości, wychodząc od Ewangelii i będąc pobudzanym przez Ducha Świętego, który przemienia osoby, społeczeństwa i sam Kościół.
Również do was ludzi młodych, podejmujących wyzwania naszych czasów należy kluczowe zadanie, jakimi są z pewnością wyzwania materialne, ale jeszcze wcześniej dotyczące wizji człowieka. Bowiem wraz z problemami ekonomicznymi, z trudnościami w znalezieniu pracy i wynikającej stąd niepewnej przyszłości, dostrzegamy kryzys wartości moralnych i utratę sensu życia. W obliczu tej krytycznej sytuacji, ktoś mógłby ulec pokusie ucieczki, rozrywki, zamykając się w egoistycznej postawie izolacji, uciekając w alkohol, narkotyki, w ideologie głoszące nienawiść i przemoc. Są to sprawy, które dobrze znam, ponieważ są niestety także obecne w Buenos Aires, skąd pochodzę. Dlatego zachęcam was, byście nie dali się powalić trudnościami, ale nieustraszenie ukazywali siłę wypływającą z tego, że jesteście osobami i chrześcijanami, z tego, że jesteście ziarnem społeczeństwa bardziej sprawiedliwego, braterskiego, przyjaznego i pokojowego. Wy, młodzi będąc z Chrystusem jesteście siłą. Jeśli pozwolicie, aby On was kształtował, jeśli otworzycie się na dialog z Nim na modlitwie, czytając i rozważając Ewangelię, to staniecie się prorokami i świadkami nadziei!
Jesteście powołani do następującej misji: by ocalić nadzieję, do której pobudza was to, że jesteście ludźmi otwartymi na życie; posiadaną przez was nadzieję, że przezwyciężycie obecną sytuację, by przygotować na przyszłość klimat społeczny i ludzki bardziej godny niż obecnie; nadzieję życia w świecie bardziej braterskim, bardziej sprawiedliwym i pokojowym, bardziej szczerym, bardziej na miarę człowieka. Życzę wam, abyście byli coraz bardziej świadomi, że jesteście dziećmi tej ziemi, która was zrodziła i która was prosi, byście ją miłowali i wspomagali w odbudowie, w rozwoju duchowym i społecznym, także dzięki niezbędnemu wkładowi waszych idei i waszej pracy. Aby przezwyciężyć wszelkie ślady pesymizmu trzeba odwagi, żeby poświęcić się z radością i oddaniem budowaniu gościnnego społeczeństwa, szanującego wszelkie różnorodności, zorientowanego na cywilizację miłości.
Wiara chrześcijańska uczy nas, że jesteśmy powołani do przeznaczenia wiecznego, do bycia dziećmi Bożymi i braćmi w Chrystusie (por. 1 J 3,1), do bycia twórcami braterstwa ze względu na miłość Chrystusa. Cieszę się z zaangażowania w dialog ekumeniczny i międzyreligijny, jaki podejmujecie wy, młodzi katolicy i prawosławni, z udziałem również młodzieży muzułmańskiej. W tej ważnej działalności znaczącą rolę odgrywa to „Centrum Młodzieżowe św. Jana Pawła II”, podejmując inicjatywy wzajemnego poznania i solidarności, aby sprzyjać pokojowemu współistnieniu różnych grup etnicznych i religijnych. Zachęcam was do ufnego kontynuowania tego dzieła, angażując się we wspólne projekty, dając pierwszeństwo tym, które prowadzą do konkretnych gestów bliskości i pomocy najuboższym i najbardziej potrzebującym.
Drodzy młodzi, wasza świąteczna obecność, wasze pragnienie prawdy i wzniosłe ideały są znakami nadziei! Młodość nie jest czasem bierności, ale śmiałym wysiłkiem, aby osiągnąć ważne cele, nawet jeśli to kosztuje; nie jest zamykaniem oczu na trudności, ale odrzuceniem kompromisów i przeciętności; nie jest rozrywką lub ucieczką, ale zaangażowaniem solidarności ze wszystkimi, zwłaszcza najsłabszymi. Kościół liczy i chce na was liczyć, będących wielkodusznymi i zdolnymi do najlepszych porywów oraz najszlachetniejszych ofiar. Dlatego wasi duszpasterze, a ja wraz z nimi, prosimy byście się nie izolowali, ale zawsze byli zjednoczeni między sobą, aby cieszyć się pięknem braterstwa i być bardziej skutecznymi w działaniu.
Niech z tego, jak się miłujecie i angażujecie, wszyscy mogą poznać, że jesteście chrześcijanami: młodymi chrześcijanami Bośni i Hercegowiny! Nieustraszonymi, nie uciekającymi od rzeczywistości, otwartymi na Chrystusa i na braci. Jesteście żywą częścią wielkiego ludu jakim jest Kościół: ludu powszechnego, w którym wszystkie narody i kultury mogą otrzymać błogosławieństwo Boga i znaleźć drogę pokoju. W tym ludzie każdy z was jest wezwany do naśladowania Chrystusa i dawania swojego życia dla Boga i bliźniego, na drodze, którą wskaże wam Pan, a wręcz, którą wam wskazuje! Już dziś, teraz, Pan was wzywa: czy chcecie Jemu odpowiedzieć? Nie lękajcie się. Nie jesteśmy sami! Jesteśmy zawsze z Ojcem Niebieskim, z Jezusem naszym Bratem i Panem, w Duchu Świętym; i mamy Kościół oraz Maryję za matkę. Niech Matka Boża was chroni i daje wam zawsze radość i męstwo, by dawać świadectwo Ewangelii.
Błogosławię was wszystkich i proszę, proszę módlcie się za mnie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


