Drukuj Powrót do artykułu

„Skarb w roli” – zakończył się III Ogólnopolski Kongres Nowej Ewangelizacji

01 czerwca 2015 | 09:06 | Anna Wojtas / br Ⓒ Ⓟ

To nie jest koniec roboty, to się dopiero zaczyna – stwierdził bp Edward Dajczak, udzielając błogosławieństwa uczestnikom III Kongresu Nowej Ewangelizacji, jaki w dniach 28-31 maja odbywał się w Skrzatuszu w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Ogólnopolskie spotkanie pod hasłem "Skarb w roli" było poświęcone ewangelizacji środowisk wiejskich. Wzięło w nim udział ok. 500 ewangelizatorów z całej Polski.

Kongres był miejscem wymiany doświadczeń i ukazał potencjał i nowe możliwości ewangelizacji tych środowisk. Zarazem były to również ogólnopolskie rekolekcje dla osób zaangażowanych w nową ewangelizację. W praktykę modlitewnej lektury Biblii zwaną w tradycji Kościoła lectio divina wprowadzał uczestników kongresu ks. dr Krzysztof Wons, ceniony kierownik duchowy, a zarazem dyrektor Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Krakowie.

W programie Kongresu znalazły się także zajęcia praktyczne. Sobotnie popołudnie i wieczór ewangelizatorzy spędzili na głoszeniu Ewangelii, rozmowach i modlitwie z mieszkańcami dwunastu okolicznych wiosek. Tzw. ewangelizacja wioskowa to fenomen diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, na terenie której odbywał się III Kongres Nowej Ewangelizacji.

Trudny temat wsi

Zdaniem abp. Rino Fisichelli, temat ewangelizacji w środowisku wiejskim jest ogromnie interesujący i aktualny, ale bardzo często bywa pomijany lub spłycany. W specjalnym przesłaniu do uczestników Kongresu przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji zwrócił uwagę, iż „większa przestrzeń, spokojniejszy choć nie mniej aktywny rytm życia, dużo bliższy kontakt z naturą oraz mniejsza anonimowość we wspólnocie lokalnej to z pewnością główne, choć nie jedyne czynniki, które określają dynamikę życia w środowisku wiejskim. Wspólnota ludzi ochrzczonych inaczej rozwija się i inaczej przeżywa swoją wiarę w takich warunkach”.

Zdaniem abp. Fisichelli „rozważając różne wymiary ewangelizacji poza miastem nie możemy skupić się na prostej próbie przeszczepienia metod używanych w parafiach miejskich czy też narzuceniu rozwiązań duszpasterskich funkcjonujących w innych środowiskach tylko dlatego, że globalizacja oraz migracje społeczne dotykają również wsi”.

Kierunek i gwałtowność zmian na wsi przynaglają nas do uważnego rozeznawania na poziomie lokalnym i do adekwatnych działań – napisali w swoim przesłaniu na zakończenie Kongresu Nowej Ewangelizacji jego uczestnicy. Wcześniej wysłuchali m.in. wykładu nt. współczesnych wyzwań duszpasterskich dla środowisk wiejskich, jaki wygłosił bp Wiesław Śmigiel z Pelplina.

Jego zdaniem, wyzwania pastoralne uwarunkowane są specyfiką danego środowiska, dlatego trudno wypracować jeden model dla duszpasterstwa wiejskiego w całej Polsce, każda wieś jest bowiem inna. O specyfice wsi decyduje m.in. odniesienie do tradycji i to, czy na danym terenie mieszkają ludzie związani z tym miejscem od pokoleń. Ten związek z tradycją decyduje o kondycji religijnej i przywiązaniu do Kościoła, ale też o mentalności i stylu życia – mówił bp Śmigiel.

Prelegent zwrócił też uwagę, iż obecnie w środowiskach wiejskich widać oddziaływanie sekularyzacji, choć jest ona raczej „pełzająca”. Mniejsza jest też trwałość rodziny, choć na tle całej Polski i tak nadal wysoka.

Mieszkańcom wsi nie jest obcy też antyklerykalizm. – Jest on swoisty, ale jest – zauważył bp Śmigiel. Wyjaśnił, że mieszkańcy wsi są gotowi zaakceptować księdza i uznać za członka swojej rodziny, o ile wpisuje się w ich wizję parafii i religijności. Wyraża się to m.in. w ich przekonaniu, że prezbiter ma im pomagać konserwować miejscowe zwyczaje. Bp Śmigiel zwrócił uwagę, iż środowiska wiejskie trudniej się konsoliduje, ale skłócić je łatwiej niż ludzi w mieście.

Wieś dotyka również kryzys rodziny i kryzys spontanicznej transmisji kulturowej – coraz słabszy jest przekaz wiary w rodzinach. Upowszechnia się też pogląd, że to, co nowoczesne jest laickie, a młodzi przyjmują negatywne wzorce od rówieśników z miasta.

Bp Śmigiel podkreślił, że dla zróżnicowanych środowisk wiejskich trzeba szukać odrębnych propozycji pastoralnych. – Są tereny, gdzie trzeba odwoływać się do tradycji i są takie, gdzie trzeba od nowa tworzyć tradycje, bo ich już nie ma. Nie można jednak niszczyć ani pomniejszać znaczenia religijności ludowej. Trzeba równolegle rozwijać tradycję i nową ewangelizację – przekonywał i dodał, że kluczem który łączy duszpasterstwo i nową ewangelizację jest osobista relacja do Jezusa Chrystusa. Jego zdaniem, kierunek wysiłku pastoralnego w środowiskach wiejskich to: odnowa, pogłębienie wiary i przemiana parafii we wspólnotę wspólnot.

Według bp. Edwarda Dajczaka parafia wiejska jako wspólnota wspólnot to marzenie. – Są parafie w Polsce, w których wspólnoty i ruchy mają znaczącą obecność, ale ani w miastach ani na wsi termin ten nie oddaje jeszcze rzeczywistości parafialnej – uważa biskup koszalińsko-kołobrzeski.

Jego zdaniem, potrzebna jest zmiana sposobu głoszenia Ewangelii, na taki, który będzie inspirować do zmiany sposobu życia, a w konsekwencji uruchomi również proces przemiany parafii. – Katolicyzm, który podprowadza do osobistego wyboru wiary jest dzisiaj niezwykle potrzebny – podkreślił biskup koszalińsko-kołobrzeski.

Zwrócił też uwagę, że odnowa duszpasterstwa rozpoczyna się od słuchania Słowa Bożego, tymczasem – w jego ocenie – polski katolicyzm cierpi na niedostatek Słowa „od lat i od wieków”. – Nie mamy takiej tradycji, by w domach brano do ręki Biblię i karmiono się nią jak chlebem. Są wprawdzie wspólnoty, gdzie to się praktykuje, ale nie jest to powszechne doświadczenie – zauważył.

Zdaniem bp. Dajczaka, by parafie stawały się faktycznie wspólnotami wspólnot, Kościoły o długiej historii i tradycji musiałyby zechcieć uczyć się od młodych Kościołów, które niedawno zaczęły funkcjonować. Tam tzw. wspólnoty podstawowe chrześcijan są ośrodkami formacji ale też znakiem żywotności oraz narzędziem ewangelizacji. W nich pojedynczy człowiek przeżywa doświadczenie wspólnoty. Tymczasem w Polsce brakuje małych wspólnot dlatego mamy problem z parafią jako wspólnotą-wspólnot. – Za długo, o tym mówimy, a niewiele się dzieje. Teraz to już trzeba bić na alarm – uważa biskup koszalińsko-kołobrzeski.

Być może przy końcu czasów, jak mówi papież Franciszek, świat będzie jednym miastem. Ale teraz miasto musi być ewangelizowane przez ludzi, którzy najpierw usłyszeli Boga w małym środowisku – wskazuje bp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Nowej Ewangelizacji.

Uczeń- misjonarz i małe wspólnoty

Sami uczestnicy Kongresu zwrócili uwagę, w swoim przesłaniu, że niezwykle ważne jest doświadczenie Kościoła w małych wspólnotach, bo to w nich świeccy i duchowni w konkretny sposób wspólnie dojrzewają do tego, by być uczniami-misjonarzami. Podkreślają, że te małe grupy można wykorzystać owocniej w przygotowaniu młodzieży i dorosłych do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej: chrztu, bierzmowania i Eucharystii.

Ich zdaniem, Kongres ukazał pilną potrzebę formacji wszystkich: osób duchownych i konsekrowanych do współpracy ze świeckimi, świeckich do rozeznawania osobistych darów duchowych – w tym do posługi liderów.

Rekolekcje – lectio divina

Ważnym elementem III Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji były rekolekcje. Ewangelizatorzy wysłuchali pięciu konferencji nt. praktyki lectio divina i wzięli udział w liturgii pokutnej.

– Lectio divina to nie jest jakaś duchowa teoria czy metoda modlitwy. To samo życie! – przekonywał ich ks. Wons. Mówił, że chrześcijańska lectio divina rozpoczęła się w domu Maryi, w chwili Zwiastowania. Tam też, jak mówił, rozpoczęła się ewangelizacja świata, bo Ewangelia to nie tylko słowo spisane, ale to sam Jezus Chrystus. Ewangelizacja podobnie jak wiara rodzi się ze słuchania – przekonywał.

Ks. Wons podkreślał też, że lectio divina nie jest techniką czy metodą do zastosowania, ale jest stylem życia, rodzajem duchowości, która czerpie z samego źródła, jest rodzajem nowej mentalności. I dlatego, jego zdaniem, jest drogą nowej ewangelizacji. Przywołał też słowa papieża Benedykta XVI z 2006 r., który wyraził wtedy przekonanie, że praktyka lectio divina, jeśli będzie się ją skutecznie propagować w Kościele, przyniesie nową, duchową wiosnę.

Rekolekcjonista podkreślił też, że „ewangelizator rodzi się ze słuchania Słowa”. – Wszystko rozpoczyna się od duchowej wrażliwości na słowo Boga. Otwartość to słowo kluczowe lectio divina – wskazywał.

Zachęcał ewangelizatorów do inspirowania się Maryją, która – jak powiedział, jest „najżyźniejszą rolą dla skarbu Słowa” i wie, jak dotrzeć do ludzi prostych, ludzi ciężkiej pracy, którzy kochają rolę i szukają skarbu. Mówił też, że „Bóg lubi przychodzić do nas w codzienności i nigdy nie jest inwazyjny” i tego właśnie uczy Maryja. – Ona będzie nas uczyła ewangelizacji wsi, która prowadzi do ewangelizacji miast – dodał.

Zdaniem cenionego kierownika duchowego, nie może być ewangelizatorem ten, kto nie spotyka Boga w swojej historii życia. – Każde słowo w Biblii jest o mnie i dla mnie, jest lustrem. Trzeba pozwolić Słowu interpretować rzeczywistość, a nie interpretować słowo – tłumaczył.

Nawiązując do hasła kongresu „Skarb w roli” ks. Wons powiedział, że lectio divina jest jak uprawianie roli, potrzeba tylko decyzji, by jak Maryja oddać się całym sobą tej uprawie gdyż „ziarno kryje w sobie nieziemski potencjał życia”.

Od pobożności do duchowości ludowej

Podczas Kongresu wiele uwagi poświęcono także pobożności ludowej. – Kościół jest coraz bardziej zainteresowany doświadczeniem, jakim jest pobożność ludowa i mówi o niej z coraz większym szacunkiem – podkreślił bp Grzegorz Ryś, który przybliżył przemiany, jakie w tym względzie zaszły w nauczaniu Kościoła w ciągu ostatnich 40 lat.

Bp Ryś przypomniał, że papież Paweł VI w adhortacji „Evangelii nuntiandi” z 1975 r. odniósł się do zastrzeżeń wobec pobożności ludowej jako, rzekomo, „mniej czystej”. Pisał też wówczas, iż niektórzy tą pobożnością gardzą, zarzucając jej bliskie powiązania z rożnymi zabobonami oraz wskazując na niebezpieczeństwo rytualizmu. Ale to – jak stwierdził wtedy Paweł VI – tylko jedna twarz tej rzeczywistości, która jest równie bogata w owoce, co narażona na niebezpieczeństwo.

Owoce jakie Paweł VI dostrzegł w pobożności ludowej to m.in.: pragnienie Boga właściwe wyłącznie ludziom prostym i ubogim, bardziej wyostrzona świadomość takich atrybutów Boga jak ojcostwo i opatrzność. Wskazywał też, że pobożność ludowa wydobywa z ludzi takie cechy jak i zrozumienie krzyża w codziennym życiu.

Z kolei, relacjonował dalej bp Ryś, Jan Paweł II w jednym z przemówień z maja 1992 r. zwrócił uwagę, iż ludzie wsi mają w sobie głęboką otwartość na doświadczenie religijne obecne w wydarzeniach podstawowych dla życia jakimi są narodziny i śmierć.

Papież Benedykt XVI powiedział o pobożności ludowej, że jest „potężnym narzędziem ewangelizacji, cennym skarbem zgromadzonym przez wieki, którego należy strzec i promować. W wystąpieniu do biskupów Ameryki Łacińskiej zaznaczył, że pobożność ludowa może być podstawowym źródłem wiary, ale będzie nim tylko wtedy, gdy nie da się zredukować do prostego wyrazu miejscowej kultury. – To jest punkt wyjścia, by iść dalej – podkreślił bp Ryś za papieżem Benedyktem.

Przywołując dokument z Aparecidy i papieża Franciszka bp Ryś mówił, że „pobożność ludowa delikatnie przenika osobistą egzystencję każdego wierzącego”, jest bardzo blisko życia, zawiera i wyraża ogromne poczucie transcendencji, spontaniczną zdolność zaufania Bogu.

Przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Nowej Ewangelizacji zaznaczył też, że jest to „duchowość wcielona w kulturę ludzi prostych, która nie staje się przez to mniej duchowa”. Przypomniał, że dokument z Aparecidy wspomina też o mistyce duchowej i duchowości ludowej, do czego często nawiązuje papież Franciszek.

Według papieża z Argentyny, pobożność ludowa to rzeczywistość dynamiczna, której protagonistą jest Duch Święty. Jest siłą misyjną, której nie należy ograniczać ani kontrolować, ale zbliżyć się do niej w postawie Dobrego Pasterza, który nie sądzi lecz kocha. Franciszek widzi w pobożności ludowej ewangelizującą siłę, której nie można nie doceniać – podkreślił bp Grzegorz Ryś.

Zwrócił też uwagę, że Kongres Nowej Ewangelizacji, którzy odbywał się w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu okazał się bardzo maryjny. – Nikt się nie spodziewał, że będzie aż w takim stopniu. To ogromnie ważne, bo Maryja jest osobą, która streszcza w sobie doświadczenie kerygmatu. Pan Bóg zawsze robi po swojemu – stwierdził z uśmiechem.

Obecny 29 maja na Kongresie Prymas Polski abp Wojciech Polak pobłogosławił kopię czczonej w Skrzatuszu figury Piety Skrzatuskiej. Czczona od 440 lat w tamtejszym sanktuarium Matka Boża Bolesna jest – jak powiedział bp Dajczak – od niedawna znana także pod imieniem Matki Miłości Zranionej oraz Matki Nadziei. Ważnym akcentem w czasie Kongresu było zwrócenie uwagi na duchowość maryjną i jej rolę w nowej ewangelizacji. Wykład na ten temat wygłosiła dr Monika Waluś.

Nowe wyzwania – uchodźcy

W odpowiedzi na apel biskupa pomocniczego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Krzysztofa Zadarki, który na forum Episkopatu Polski zajmuje się sprawami uchodźców, ewangelizatorzy zebrali w swoim gronie ponad 9 tys. złotych, które przekazali biskupowi na pomoc uchodźcom z Syrii, Afryki i Bliskiego Wschodu, którzy uciekają przed śmiercią oraz z powodu prześladowania za wiarę.

Bp Zadarko prosił ewangelizatorów o modlitwę, refleksję i poszukiwanie ewangelicznego rozwiązania tego problemu. – Franciszek udając się na Lampedusę pokazał, że nasze miejsce jest na peryferiach – mówił.

– Tam w Lampedusie, na cały świat poszedł komunikat, że chrześcijanin ma być otwarty na drugiego człowieka w myśl bardzo prostego zdania z Ewangelii: „Byłem przybyszem, a przyjęliście mnie”, albo „Byłem przybyszem, a nie przyjęliście mnie”. Wiemy, że to będzie ostatnie słowo Jezusa przed naszą wiecznością – przypomniał bp Zadarko i prosił uczestników Kongresu, aby rozmawiali ze sobą o problemach uchodźców ale też kształtowali mentalność społeczeństwa i Kościoła w tym – jak się wyraził – zapalnym punkcie. . Podkreślał, że przyjęcie uchodźców to dla chrześcijan zadanie, żeby to, co jest najpiękniejsze w Ewangelii czyli miłość, była nie tylko na naszych ustach, ale w naszych czynach.

Razem w ewangelizacji

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji podsumowując w rozmowie z KAI zakończony właśnie III Ogólnopolski Kongres wyraził radość, że był on okazją do konsolidacji środowisk ewangelizacyjnych w Polsce. W jego ocenie kilka ostatnich lat było dla tych środowisk czasem dojrzewania do jedności.

Zdaniem bp. Rysia, jedność w ewangelizacji jest kluczowa, a ewangelizatorzy wychodząc przekazywać innym wiarę winni być – jak się wyraził „jednym Ciałem Chrystusa”. Na Kongresie w Skrzatuszu ta jedność wyraziła się w różnorodności, bowiem uczestniczyli w nim zarówno świeccy jak i duchowni, niemal z każdej strony Polski, a niektórzy z zagranicy. Reprezentowali różne wspólnoty i grupy kościelne, ale – jak mówił bp Ryś – najważniejsze, że w ewangelizacji ludzie są razem, bo Kościół musi się wyrazić w konkretnym doświadczeniu, nie może być abstrakcją.

Przesłanie III Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji
„Ewangelizacja środowisk wiejskich – Skarb w Roli”

Ewangelia Jezusa Chrystusa zaczęła się na wsi. Bóg znalazł prostą Dziewczynę – Maryję w wiejskiej chacie, wśród codziennych zajęć. To wydarzenie stało się dla nas inspiracją w przeżywaniu III Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji. Kongres zgromadził w dniach 28-31 maja 2015 r. w sanktuarium maryjnym w Skrzatuszu blisko 500 osób: biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych, a zwłaszcza świeckich ewangelizatorów. Dzięki mediom łączyło się z nami prawie 19 tysięcy widzów i słuchaczy. Wielką radością dla uczestników Kongresu była obecność Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka.

Tematem Kongresu była ewangelizacja w środowisku wiejskim. Polska wieś jest dzisiaj różnorodnym światem podlegającym dynamicznym przemianom. Kierunek i gwałtowność tych zmian przynaglają nas do uważnego rozeznawania na poziomie lokalnym i do adekwatnych działań.

Maryja z Nazaretu uczy nas jak przeżywać codzienność w rytmie Słowa: słuchając Go, zachowując, medytując i wprowadzając w życie przez modlitwę i praktykę miłości. To jest droga lectio divina, którą papież Franciszek wskazuje jako sposób życia i formacji każdego ewangelizatora (EG 121).

Maryjność jest głęboko zakorzeniona w polskiej tradycji. Stanowi jeden z najważniejszych wymiarów pobożności ludowej. Ta pobożność – potwierdzona i pogłębiona – staje się prawdziwą duchowością ludową i „czynnie ewangelizującą siłą, której nie możemy nie doceniać: byłoby to niedocenianiem dzieła Ducha Świętego” (EG 126). Kryje ona w sobie ogromny potencjał, jest „skarbem w roli”. Trzeba najpierw odkryć go i strzec w pierwszej wspólnocie, którą jest rodzina.

Wybierając Maryję, Bóg sam wskazał, jak ważny jest udział ludzi świeckich w ewangelizacji. Ewangelizuje zawsze cały Kościół. Dlatego tak ważne jest jego doświadczenie w małych wspólnotach. W nich siostry i bracia, świeccy i duchowni w konkretny sposób wspólnie dojrzewają do tego, by być uczniami-misjonarzami. Te małe grupy można wykorzystać owocniej w przygotowaniu młodzieży i dorosłych do przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej.
Kongres był okazją do wymiany doświadczeń na polu ewangelizacji wsi. Ukazał pilną potrzebę formacji wszystkich: osób duchownych i konsekrowanych do współpracy ze świeckimi, świeckich do rozeznawania osobistych darów duchowych – w tym do posługi liderów.

Dziękujemy Panu Bogu za owoce i wyzwania płynące z Kongresu. Wyrażamy także wdzięczność diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej z jej biskupem Edwardem Dajczakiem za gościnność i świadectwo żywej wiary

Uczestnicy III Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji.

bp Grzegorz Ryś
przewodniczący Zespołu KEP ds. NE

ks. Artur Godnarski
sekretarz Zespołu KEP ds. NE

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.