Drukuj Powrót do artykułu

Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi na temat Domu Niewidomego Dziecka w Warszawie

31 sierpnia 2014 | 09:36 | Laski / am Ⓒ Ⓟ

Zarząd Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi przekazał KAI oświadczenie w związku z doniesieniami na temat Domu Niewidomego Dziecka w Warszawie. Zapewnia w nim, że w swoich działaniach kieruje się wyłącznie dobrem wychowanków, a obecnie „krok po kroku” naprawia „najważniejsze powstałe na przestrzeni ponad trzech dekad wskazane nam, w świetle obowiązującego dziś prawa, braki formalne”.

Poniżej pełny tekst dokumentu

Laski, 29 sierpnia 2014 roku

OŚWIADCZENIE ZARZĄDU TOWARZYSTWA OPIEKI NAD OCIEMNIAŁYMI
W ZWIĄZKU Z DONIESIENIAMI NA TEMAT DOMU NIEWIDOMEGO DZIECKA W WARSZAWIE

Zarząd Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi pragnie wyrazić swoją wdzięczność wszystkim, którzy w ostatnich miesiącach zaangażowali się z dobrą wolą i bezinteresownie w działania na rzecz utrzymania przy ulicy Obrońców 24 w Warszawie Domu Niewidomego Dziecka. Dziękujemy przede wszystkim sąsiadom, mieszkańcom Saskiej Kępy, ale także wielu urzędnikom oraz dziennikarzom informującym o sprawie.

Przed ponad trzydziestu laty, realizując wolę zmarłego właściciela domu, rozpoczęliśmy opiekę nad niewidomymi, często dotkniętymi przez inne ograniczenia, sierotami, stwarzając im warunki bliskie rodzinnemu domowi i możliwość nauki w Laskach. Była i nadal jest to działalność pionierska na tym polu. Niestety ofiarowana na ten cel przedwojenna willa nie stała się nigdy naszą własnością, z czasem przeszła na skarb państwa i obecnie dopomina się o nią dzielnica Praga Południe.

Niezależnie od kwestii własnościowych, pan Wojewoda Mazowiecki, nadzorujący działalność opiekuńczą, zwrócił się do nas z prośbą o uregulowanie sytuacji prawnej dzieci zgodnie z obowiązującą obecnie ustawą o pieczy zastępczej. Władze dzielnicowe i wojewódzkie podczas licznych spotkań i w korespondencji nie pozostawiały nam wielu nadziei, że rejestracja taka faktycznie jest możliwa. Podnoszono między innymi dwie przeszkody: niedostosowanie domu do wymogów ustawowych oraz fakt, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Saskiej Kępy nie przewiduje w tym miejscu budynku o takich funkcjach. Wskazywano też na ochronę konserwatorską, która mogłaby dodatkowo uniemożliwić ewentualną adaptację budynku zgodnie z wymogami ustawy. W ostatnim piśmie skierowanym do nas, pan Wojewoda zażądał wygaszenia działalności domu z dniem 30 czerwca br., zarzucając nam niefrasobliwość i opieszałość w działaniach.

Oświadczamy, że nigdy nie lekceważyliśmy prawa, nie przeciągaliśmy też sprawy. Wielokrotnie, ze względu na powierzone nam dzieci, występowaliśmy do właściwych organów o stworzenie możliwości kontynuowania tej działalności, która mieści się w zakresie naszych działań statutowych, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Z biegiem czasu okazało się, że wspomniane przeszkody obiektywne mogą być do pokonania, a żądanie wygaszenia działalności mogło opierać się na mylnych przesłankach. Ponieważ od ponad trzydziestu lat zajmowaliśmy budynek przy Obrońców 24, ze względu na dobro dzieci i łączące je więzi, wystąpiliśmy do sądu z wnioskiem o zasiedzenie i uzyskanie tą drogą prawa własności. Uzyskanie prawa własności pozwoliłoby nam na przeprowadzenie koniecznych adaptacji, jakich od nas się żąda, i wystąpienie do Wojewody o rejestrację specjalistycznego domu dziecka w tej lokalizacji.

Wobec tej zawiłej sytuacji podjęliśmy także trudną decyzję, że do czasu uregulowań prawnych i własnościowych dzieci pozostaną w Rodzinnym Domu Dziecka, który w porozumieniu ze Starostwem Nowotarskim oraz Centrami Pomocy Rodzinie organizujemy obecnie w Rabce. Tam czwórka z dzieci będzie kontynuowała edukację na poziomie podstawowym w naszym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym. Starsze dzieci będą kontynuowały naukę w szkole w Laskach, a do domu w Rabce będą przyjeżdżać raz na miesiąc oraz na ferie i wakacje, by podtrzymać więź z pozostałymi podopiecznymi.

Rozdzielanie całkowite dzieci nie jest naszym zamiarem. Zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie, by ratować dzieci przed perspektywą rozesłania ich po różnych placówkach opiekuńczych.

Oświadczamy, że w naszych działaniach kierujemy się wyłącznie dobrem wychowanków, że krok po kroku naprawialiśmy najważniejsze powstałe na przestrzeni ponad trzech dekad wskazane nam, w świetle obowiązującego dziś prawa, braki formalne.

Dziękując raz jeszcze osobom zaangażowanym społecznie i mediom za tak aktywne włączenie się w kwestie przyszłości Domu Niewidomego Dziecka przy Obrońców 24 w Warszawie, równocześnie prosimy o pomoc w wygaszeniu powstałych emocji. Prosimy, by nie angażować dzieci w sprawę. Prosimy o poszanowanie naszych decyzji i pozwolenie nam na spokojny dialog z nadzorującymi nas urzędami, których przedstawiciele wielokrotnie deklarowali, że ich celem nie jest likwidacja domu, a jedynie uregulowanie jego sytuacji prawnej.

Zarząd Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.