Kościół w Hiszpanii na rzecz misji
21 października 2013 | 09:51 | kg (KAI/ACI) / br Ⓒ Ⓟ
Mimo ciężkiego kryzysu gospodarczego, jaki przeżywa obecnie Hiszpania, Kościół katolicki w tym kraju jest na drugim miejscu na świecie – po Stanach Zjednoczonych – pod względem wielkości środków przeznaczanych dla krajów misyjnych. Poinformował o tym 19 października, w przededniu Niedzieli Misyjnej, agencję katolicką ACI Prensa ks. Anastasio Gil – dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych (OPM) w Hiszpanii.
Na wstępie przypomniał, że 37 proc. Kościoła powszechnego na całym świecie nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie z powodu braku wystarczających zasobów ekonomicznych i ludzkich. Zwrócił uwagę, że środki zbierane przez cały rok, ale szczególnie w rozpoczynającym się dzisiaj Tygodniu Misyjnym, są przeznaczone na pomoc dla 1103 obszarów misyjnych, istniejących na całym świecie. Kongregacja Ewangelizacji Narodów, której podlegają Papieskie Dzieła Misyjne w 126 krajach, otrzymuje co roku średnio ok. 15 tys. projektów, z których udaje się zrealizować mniej więcej połowę – dodał dyrektor OPM.
Zaznaczył następnie, że 35 proc. pieniędzy zebranych w Hiszpanii przeznacza się na projekty zwykłe, a 55 proc. na projekty nadzwyczajne, zgłaszane przez diecezje; są to bardzo konkretne działania, jak budowa świątyń, zakup samochodu czy innego środka transportu, odbudowa klasztoru itp. 10 proc. zgromadzonych środków stanowi rezerwę na jakieś pilne sprawy, które mogą się nagle pojawić – stwierdził ks. Gil.
Podkreślił, że „najbardziej nam się podobają i najwięcej uczucia wkładamy” w takie projekty, jak utrzymanie misjonarzy, w tym także chorych, formacja młodych ludzi, czujących w sobie powołanie kapłańskie lub zakonne oraz projekty społeczne związane z oświatą i opieką zdrowotną dzieci. Chodzi także o inicjatywy związane z odzyskiwaniem godności osób – dodał kapłan hiszpański.
Zwrócił też uwagę, że ponieważ wiele obszarów misyjnych ogarniętych jest konfliktami zbrojnymi, to ważną część pracy misjonarzy stanowią działania na rzecz „przebaczenia, pojednania i braterstwa między wszystkimi grupami etnicznymi”. Zauważył, że jest to „ważny wkład na rzecz ustanowienia pojednania i sprawiedliwości na tych ziemiach”.
Ks. Gil wyjaśnił ponadto, że istnieją trzy drogi pomocy krajom zacofanym: pomoc materialna, praca na rzecz rozwoju i promocji oraz towarzyszenie ludziom. „Misjonarz wyjeżdża na misje i pozostaje tam, staje się jednym z miejscowych, utożsamia się z historią danego narodu i jego losami, toteż wielu z nich spędza na misjach 40 lub 50 i więcej lat” – zauważył dyrektor OPM.
Poinformował z kolei, że ze względu na ciężki kryzys gospodarczy i finansowy, jaki Hiszpania przeżywa od 2008, wkład tutejszego Kościoła znacznie się zmniejszył, lecz mimo to „dajemy do dyspozycji Ojca Świętego na cele misyjne 150 mln dolarów rocznie, a więc niemało”. Liczy się też obecność misjonarzy z tego kraju na świecie – w samej tylko Ameryce Łacińskiej jest ich obecnie ponad 10 tys., co jest zrozumiałe ze względu na więzi kulturowe, językowe i inne łączące ten kontynent z Hiszpanią, poza tym ok. 2 tys. pracuje w Afryce, prawie tysiąc w Azji i ok. pół tysiąca w Oceanii.
54 proc. hiszpańskiego personelu misyjnego stanowią kobiety i 46 proc. – mężczyźni. Ich średnia wieku jest dość wysoka, gdyż 54 proc. z nich liczy 70 do 90 lat. „Nie jest to zjawisko negatywne, świadczy bowiem o ich wierności powołaniu, a pozostając na misjach, mimo słabszego zdrowia, stają się świadkami wiary i są siłą napędową miejscowych wspólnot chrześcijańskich” – podkreślił ks. Gil. Jednocześnie zwrócił uwagę na obecność nowych misjonarzy z innych krajów, jak Wietnam, Laos, Nigeria czy Brazylii, „w których rodzą się nowe powołania”. „Trzeba skończyć z myśleniem, że misjonarze pochodzą wyłącznie z Europy, ponieważ dzięki Bogu wywodzą się oni z powszechności Kościoła i dla niego” – stwierdził rozmówca ACI Prensa.
Światowy Dzień Misyjny wprowadził w 1922 Pius XI, a od 1926 jest on obchodzony w przedostatnią niedzielę października, obecnie w 126 krajach naszej planety. Ks. Gil przypomniał, że pierwszy taki dzień, jeszcze nieformalny, odbył się podczas Mszy św. w uroczystość Zesłania Ducha Świętego 1922 na placu św. Piotra. Głoszący wówczas kazanie papież przerwał je na chwilę, zdjął swój biret, przeszedł wzdłuż obecnych tam kardynałów i kapłanów, zebrał od nich pieniądze, które następnie przeznaczył na pomoc na misje.
Ale początki tej inicjatywy są jeszcze starsze i wiążą się z Francuzką Pauliną Jaricot z Lyonu, która już w latach dwudziestych XIX w. zaczęła zbierać pieniądze w swym środowisku na pomoc dla misjonarzy w Chinach. Założyła ona w tym celu Dzieło Rozkrzewiania Wiary, które z czasem objęło cały Kościół, a wspomniany Pius XI nadał mu charakter dzieła papieskiego.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


