Wicepapież?
21 października 2013 | 09:24 | Paweł Bieliński / br, pm Ⓒ Ⓟ
„Czy byłbyś gotów mi pomóc?” – zapytał nowo wybrany papież włoskiego arcybiskupa Pietro Parolina, proponując mu objęcie funkcji sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej. Franciszek upatrzył go sobie już w pierwszych dniach pontyfikatu, lecz dopiero w sierpniu nominacja została ogłoszona.
Swe obowiązki abp Parolin miał przejąć 15 października, lecz przeszkodziła mu w tym niespodziewana operacja chirurgiczna.
Kim jest najbliższy współpracownik papieża? Wytrawnym dyplomatą, mianowanym podsekretarzem ds. relacji z państwami jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II. To on doprowadził do porozumienia z komunistycznym rządem Wietnamu, dzięki któremu możliwa była nominacja papieskiego przedstawiciela w tym kraju. To on kierował delegacją watykańską w dobiegających już końca rozmowach o statusie prawnym i finansach Kościoła w Izraelu. To on był nuncjuszem w Wenezueli w niełatwych latach sporów między Kościołem a prezydentem Hugo Chavezem. Zna dobrze sytuację w Ameryce Łacińskiej, ku której z Europy przesuwa się środek ciężkości życia Kościoła, gdyż to tam mieszka już połowa katolików świata.
Jego poprzedników na stanowisku sekretarza stanu niekiedy nazywano wicepapieżami, gdyż faktycznie kierowali kurią rzymską i sprawami Kościoła powszechnego. Za pontyfikatu Franciszka nie będzie to chyba możliwe, biorąc pod uwagę osobowość papieża i jego pragnienie decentralizacji zarządzania Kościołem. Sekretarz stanu przestanie być watykańskim „szefem rządu”, stając się raczej szefem sekretariatu papieża, zaś prace kurii najprawdopodobniej koordynować będzie jej moderator. Ostateczne decyzje w tej sprawie zapadną jednak dopiero w przyszłym roku, gdy swe ostateczne propozycje przedstawi kościelna G-8: Rada Kardynałów, która pomaga Franciszkowi w rządzeniu Kościołem.
Paweł Bieliński
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


