Jak sobie radzić z bezpłodnością?
08 września 2013 | 09:56 | ks. mf / br Ⓒ Ⓟ
Niepłodność, naprotechnologia oraz wpływ technologii „in vitro” na geny człowieka to tematy sympozjum, które odbyło się 7 września w Częstochowie.
Na pytania co dalej z „in vitro” i jak radzić sobie z bezpłodnością odpowiedział w swoim wykładzie prof. Bogdan Chazan, dyrektor Szpitala Ginekologiczno-Położniczego w Warszawie, członek komisji problemowych Regionalnego Biura Europejskiego Światowej Organizacji Zdrowia i Rady Europy.
Zwrócił uwagę, iż „prokreacja to obszar życia człowieka i obszar działań medycznych”. – Niestety w kwestii prokreacji i bezpłodności jesteśmy coraz bardziej oddaleni od praw naturalnych i od sensu godności człowieka – podkreślił profesor medycyny. „Antykoncepcja oddzieliła współżycie seksualne od prokreacji a rozród wspomagany oddzielił prokreację od współżycia seksualnego”- stwierdził.
W ocenie prelegenta niepłodność to „bolesny problem”. – Płodność w dzisiejszych czasach staje się czymś bardzo pożądanym. Natomiast niepłodność to problem zdrowotny i społeczny – mówił.
Prof. Chazan przypomniał, że „system opieki zdrowotnej powinien obejmować: zapobieganie niepłodności, przyczynowe leczenie niepłodności a nie wprowadzanie metody „in vitro”.
Wśród zagrożeń dla płodności wymienił m. in. wczesną inicjację seksualną, nieefektywną edukację młodzieży oraz kształtowanie negatywnego obrazu rodzicielstwa. – Wrogiem płodności jest m. in. stosowanie antykoncepcji hormonalnej. Edukacja powinna pójść w kierunku wstrzemięźliwości seksualnej oraz naturalnego planowania rodziny – mówił prof. Chazan.
– Dlaczego wciąż nie mówi się zbyt wiele o naprotechnologii? – pytał prof. Chazan.- Z jednej strony wciąż brakuje wiedzy, ale są to także względy finansowe, brak zrozumienia dla tych par, które odrzucają metodę „in vitro” i pragnienie zachowania monopolu w kwestii zapłodnienia pozaustrojowego – uważa prelegent.
O „naprotechnologii jako odpowiedzi na potrzeby pacjenta” mówiła Daria Mikuła Wesołowska – lekarz, instruktor Modelu Creighton, bioetyk. Podkreśliła, że „naprotechnologia patrzy na pacjenta całościowo.” – Model Creightona polega na monitorowaniu, ocenianiu i utrzymywaniu zdrowia rozrodczego i ginekologicznego kobiety. Naprotechnologia to połączenie planowania rodziny z metodą leczenia – mówiła prelegentka. Zwracała uwagę, że naprotechnologia jest nastawiona na edukację pacjenta i współpracę z naturalnym cyklem kobiety, jeśli chodzi o diagnostykę i leczenie.
Natomiast prof. Andrzej Kochański z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN w Warszawie omówił wpływ technologii „in vitro” na geny człowieka. – Genetyka zapłodnienia pozaustrojowego wskazuje na to, że na przestrzeni 23 lat wzrosła liczba wrodzonych wad rozwojowych u dzieci z ciąż mnogich – mówił prof. Kochański.
Prelegent wskazał na negatywne skutki metody „in vitro”.- U dzieci po zapłodnieniu metodą „in vitro” wzrastają m.in. autyzm i upośledzenie umysłowe, predyspozycje do nowotworów, wady rozwojowe, zaburzenia zachowania, zaburzenia kardiometaboliczne – podkreślił prof. Kochański. Wspomniał też, że zapłodnienie pozaustrojowe jest również źródłem modyfikacji DNA.
Podczas sympozjum odbyła się projekcja filmów: "Od poczęcia: dziecko" , "Dziesięć lat naprotechnologii w Irlandii".
Na zakończenie sympozjum wobec kwestii "in vitro" w Częstochowie wypowiedzieli się: poseł Szymon Giżyński, radny Sejmiku woj. śląskiego Artur Warzocha, przewodniczący Klubu Radnych PiS Częstochowskiej Rady Miasta Artur Gawroński, wiceprezes Unii Laikatu Katolickiego Krzysztof Janus.
Poseł Giżyński zaznaczył że w Częstochowie wprowadzenie dofinansowania zabiegów „in vitro” z budżetu miasta „oznaczało przesunięcie kwestii „in vitro” z płaszczyzny medycznej i etycznej na płaszczyznę polityczną”. Jako „fałszywą propagandę” określił promowanie metody „in vitro” w Częstochowie bez mówienia o płynących z niej zagrożeniach, radny Sejmiku woj. śląskiego Artur Warzocha.
Natomiast przewodniczący Klubu Radnych PiS Częstochowskiej Rady Miasta Artur Gawroński podkreślił, że „coraz częściej mieszkańcy Częstochowy nie życzą sobie, aby z ich podatków było finansowane „in vitro”. Gawroński opowiedział się również za utworzeniem w Częstochowie ośrodka dla naprotechnologii. Z kolei wiceprezes Unii Laikatu Katolickiego Krzysztof Janus wpisanie w Częstochowie metody „in vitro” w program zdrowotny nazwał „kłamstwem”.
W rozmowie z KAI przewodniczący Gawroński powiedział o planach wypromowania w Częstochowie naprotechnologii jako metody walki z niepłodnością.” – Mamy nadzieję, że zainteresujemy tym radnych i prezydent Częstochowy będzie zdolny do tego, by wycofać się z „in vitro”. Zwłaszcza, że naprotechnologia jest etyczna, skuteczna i tańsza. Mam nadzieję, że taką pozycję uda się umieścić w budżecie miasta Częstochowy – powiedział Gawroński.
W Częstochowie działają dwie Poradnie Rozpoznawania Płodności. W styczniu 2012 r. z inicjatywy Caritas w parafii św. Wojciecha w Częstochowie powstała pierwsza w regionie Poradnia Rozpoznawania Płodności (NaProTechnologii) im. bł. Jana Pawła II. Natomiast druga powstała w lutym 2013 r. w Diecezjalnym Ośrodku Duszpasterstwa Rodzin przy archikatedrze Świętej Rodziny.
Przez ponad rok działalności Poradni Rozpoznawania Płodności (NaProTechnologii) im. bł. Jana Pawła II w Częstochowie z usług poradni skorzystało 40 par. Natomiast w Poradni Rozpoznawania Płodności (NaProTechnologii) w Diecezjalnym Ośrodku Duszpasterstwa Rodzin przy archikatedrze Świętej Rodziny skorzystało kilkanaście par. W Częstochowie dzięki pomocy Poradni Rozpoznawania Płodności (NaProTechnologii) urodziło się już dwoje dzieci.
Również Fundacja Świętego Barnaby działająca w Częstochowie w ramach projektu wspierania naprotechnologii „Troska o płodność” udzieliła pomocy finansowej małżeństwom, które podjęły leczenie tą metodą.
Naprotechnologia (ang. Natural Procreative Techology) Wsparcie Naturalnej Prokreacji – jest nową nauką zajmującą się zdrowiem kobiet, która monitoruje i stara się podtrzymywać zdrowie rozrodcze i ginekologiczne kobiet. Jest nową metodą diagnostyki i leczenia niepłodności, opartą na naturalnym cyklu miesięcznym kobiety. Umożliwia zdiagnozowanie i wyleczenie schorzeń, które są przyczyną zaburzeń płodności i braku poczęcia. Powstała ponad 30 lat temu w Stanach Zjednoczonych. Jej twórcą jest prof. Thomas Hilgers, lekarz ginekolog, mieszkający i pracujący w Omaha. W odpowiedzi na opublikowaną przez papieża Pawła VI encyklikę „Humanae vitae” stworzył model rozpoznawania płodności. Naprotechnologia opiera się na tzw. modelu Creightona. Metody stosowane w naprotechnologii odnoszą się nie tylko do kobiety, ale są ukierunkowane na małżeństwo.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


