Drukuj Powrót do artykułu

Młodzież nie idzie za papieżem, ale za Jezusem Chrystusem

04 sierpnia 2013 | 12:32 | st, pb / br Ⓒ Ⓟ

O modlitwę w intencji, aby ludzie młodzi, którzy uczestniczyli w Światowym Dniu Młodzieży potrafili przełożyć to doświadczenie na swoje codzienne życie, w codzienne zachowania oraz na ważne wybory życiowe prosił papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę Anioł Pański. – Myślę, że wszyscy razem powinniśmy podziękować Panu za wielki dar, którym było to wydarzenie, dla Brazylii, dla Ameryki Łacińskiej i dla całego świata – powiedział Ojciec Święty do zgromadzonych na placu św. Piotra w Watykanie.

– Nigdy nie powinniśmy zapominać, że Światowe Dni Młodzieży nie są „pokazem fajerwerków”, chwilami entuzjazmu mającymi cel sam w sobie, ale są etapem długiej drogi, która rozpoczęła się w 1985 r., z inicjatywy papieża Jana Pawła II – dodał Franciszek.

Wyjaśnił, że „młodzież nie idzie za papieżem, idzie za Jezusem Chrystusem, niesie Jego krzyż. A papież im przewodzi i towarzyszy w tej drodze wiary i nadziei”.

Jego zdaniem „młodzież jest szczególnie wrażliwa na często otaczającą ją pustkę sensu i brak wartości. I niestety ponosi tego konsekwencje”. – Natomiast spotkanie z żywym Jezusem, w Jego wielkiej rodzinie, którą jest Kościół, napełnia serce radością, bo napełnia je prawdziwym życiem, głębokim dobrem, które nie przemija i nie ulega zepsuciu: widzieliśmy to na obliczach młodzieży w Rio. Ale to doświadczenie musi zmierzyć się z codzienną próżnością, trucizną pustki, zakradającej się do naszych społeczeństw opierających się na zysku i posiadaniu, które zwodzą młodych konsumpcjonizmem – mówił papież.

Wskazał, że „prawdziwym bogactwem jest miłość Boga, dzielona z braćmi. Ten, kto tego doświadcza, nie boi się śmierci i otrzymuje pokój serca”.

Papieskie przemówienie:

Drodzy bracia i siostry!

W ubiegłą niedzielę byłem w Rio de Janeiro. Kończyła się Msza święta i Światowy Dzień Młodzieży. Myślę, że wszyscy razem powinniśmy podziękować Panu za wielki dar, którym było to wydarzenie dla Brazylii, dla Ameryki Łacińskiej i dla całego świata. Był to nowy etap pielgrzymki młodzieży poprzez kontynenty z krzyżem Chrystusa. Nigdy nie powinniśmy zapominać, że Światowe Dni Młodzieży nie są „pokazem fajerwerków”, chwilami entuzjazmu mającymi cel sam w sobie, ale są etapem długiej drogi, która rozpoczęła się w 1985 r. z inicjatywy papieża Jana Pawła II. Powierzył On młodzieży krzyż i powiedział: idźcie, a ja pójdę z wami! I tak się stało; ta pielgrzymka młodzieży miała swoją kontynuację z papieżem Benedyktem, a dzięki Bogu także ja mogłem przeżyć ten cudowny etap w Brazylii. Nieustannie przypominamy: młodzież nie idzie za papieżem, idzie za Jezusem Chrystusem, niesie Jego krzyż. A papież im przewodzi i towarzyszy w tej drodze wiary i nadziei. Dlatego dziękuję całej młodzieży, która uczestniczyła w tym wydarzeniu, także kosztem wyrzeczeń. Dziękuję także Panu za inne spotkania, które odbyłem z pasterzami i mieszkańcami tego wielkiego kraju, jakim jest Brazylia, a także z władzami i wolontariuszami. Niech Pan wynagrodzi wszystkim, którzy pracowali na rzecz tego wielkiego święta wiary.

Chciałbym was prosić, abyście się wraz ze mną modlili w następującej intencji: aby ludzie młodzi, którzy uczestniczyli w Światowym Dniu Młodzieży potrafili przełożyć to doświadczenie na swoje codzienne życie, w codzienne zachowania. A także, aby potrafili je przełożyć na ważne wybory życiowe, odpowiadając na osobiste wezwanie Pana. Dzisiaj w liturgii rozbrzmiewają prowokacyjne słowa Koheleta: „Marność nad marnościami (…) wszystko marność” (1,2). Młodzież jest szczególnie wrażliwa na często otaczającą ją pustkę sensu i brak wartości. I niestety ponosi tego konsekwencje. Natomiast spotkanie z żywym Jezusem, w Jego wielkiej rodzinie, którą jest Kościół, napełnia serce radością, bo napełnia je prawdziwym życiem, głębokim dobrem, które nie przemija i nie ulega zepsuciu: widzieliśmy to na obliczach młodzieży w Rio. Ale to doświadczenie musi zmierzyć się z codzienną próżnością, trucizną pustki, zakradającej się do naszych społeczeństw opierających się na zysku i posiadaniu, które zwodzą młodych konsumpcjonizmem. Ewangelia dzisiejszej niedzieli przypomina nam o absurdalności budowania swojego szczęścia na posiadaniu. Bogacz mówi sobie: duszo moja, masz wiele dóbr, odpoczywaj, jedz, pij i używaj! Lecz Bóg mówi mu: Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował? (por. Łk 12,19-20). Prawdziwym bogactwem jest miłość Boga, dzielona z braćmi. Ten, kto tego doświadcza, nie boi się śmierci i otrzymuje pokój serca. Zawierzmy tę intencję wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny.

[po modlitwie:]

Drodzy bracia i siostry!

Pozdrawiam was wszystkich i dziękuję za waszą obecność, pomimo upałów. Cieszę się, że mogę pozdrowić szczególnie grupy młodzieży: młodzież karmelitańską z Chorwacji, młodzież z Sandon i z Fosso, z diecezji Werona, Mozzanica, Cremony; także młodych z Moncalieri, którzy przeszli kawałek drogi pieszo, i z Bergamo, którzy przybyli na rowerach. Dziękuję wszystkim!

Chciałbym zapewnić o szczególnej pamięci o proboszczach i o wszystkich kapłanach świata, ponieważ dzisiaj przypada wspomnienie św. Jana Marii Vianneya. Drodzy współbracia, bądźmy zjednoczeni na modlitwie i w miłości duszpasterskiej.

Chciałbym także wspomnieć o liturgicznym święcie Przemienienia Pańskiego, które przypada pojutrze, z poczuciem głębokiej wdzięczności dla sługi Bożego papieża Pawła VI, który odszedł z tego świata wieczorem 6 sierpnia 35 lat temu.

Drodzy przyjaciele, życzę wam dobrej niedzieli i dobrego sierpnia!

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.