Drukuj Powrót do artykułu

Wierni procesjami uczcili Boże Ciało

30 maja 2013 | 17:16 | awo, bgk, apis, pab, led, lk, im, rk, dziar, eg, jm, mag / br Ⓒ Ⓟ

Ulicami polskich miast i wsi 30 maja przeszły procesje do czterech ołtarzy z okazji uroczystości Bożego Ciała. W stolicach diecezji poprowadzili je biskupi, którzy w kazaniach – z racji społecznego wymiaru święta – odnosili się do aktualnych problemów jakie w tym zakresie przeżywa Polska i Europa.

Wiara jest sprawą i wartością publiczną, którą mamy prawo praktykować i przekazywać tym, którzy jej pragną” – przypominał w Gnieźnie Prymas Polski abp Józef Kowalczyk. Dodał, że uczestnictwo w uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej jest „złożeniem publicznego świadectwa wiary, które trwa w naszym narodzie”.

Wiara nie podważa porządku konstytucyjnego

„Nasilająca się we współczesnej Europie nietolerancja religijna – mówił abp Kowalczyk – która przybiera często bardzo wyrafinowane formy, odmawia religii prawa do publicznego zabierania głosu w kwestiach dotyczących postępowania sprzecznego z zasadami moralnymi i religijnymi. „Ktoś może się obrazić i powiedzieć – przecież tolerujemy. Ale nie! Nie tolerujecie tego, do czego jako ludzie wierzący, ludzie wyrośli w określonej kulturze, mamy prawo” – mówił stanowczo Prymas, podkreślając, że ta nietolerancja potrafi się dobrze maskować.

Sprzeciwianie się propagowaniu postaw sprzecznych z Bożym Prawem, nie jest podważaniem porządku konstytucyjnego w kraju – mówił w Sandomierzu bp Krzysztof Nitkiewicz. – Mamy obowiązek sprzeciwiać się propagowaniu postaw i zachowań sprzecznych z Bożym Prawem. To nie jest podważanie porządku konstytucyjnego czy kwestionowanie kompetencji państwa, ale wyraz chrześcijańskiej miłości i poczucie odpowiedzialności za jego losy. To jest prawdziwy, nowoczesny patriotyzm – wyjaśniał.

Dlatego w kazaniach wielu biskupów, oprócz przybliżania wiernym tajemnicy Eucharystii oraz nawiązywania do Roku Wiary znalazły się również kwestie społeczne i moralne, stanowiące wyzwania dla katolików.
– Nie można milczeć, jeśli dzisiaj czyni się eksperymenty. In vitro, czyli poczęcie człowieka w probówce, jest związane z grzechem złamania prawa natury, bo dziecko ma się poczynać w miłości między kobietą a mężczyzną, w małżeństwie, w rodzinie – mówił w Przemyślu przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. – Dziecko ma prawo do ojca i matki, o których wie, że są jego rodzicami. Tysiące dzieci znajduje się w płynnym azocie i nie wiadomo, co z tym zrobić. To jest eksperyment, który woła o pomstę do nieba – ubolewał abp Józef Michalik.

Z kolei kard. Stanisław Dziwisz przypomniał w Krakowie, iż „nikt nie lekceważy cierpienia par małżeńskich, niemogących doczekać się dziecka. Ale nie można dochodzić do celu, nawet szlachetnego, na drodze niemoralnej. Sprzeciw Kościoła wobec metody in vitro nie oznacza braku szacunku dla dzieci narodzonych na tej drodze. Kościół przyjmuje te dzieci z największą miłością, bo przysługuje im taka sama godność, jak wszystkim innym” – zapewnił metropolita krakowski.

Pytania o przyszłość rodziny i Polski

Hierarcha odniósł się także do prób legalizacji związków partnerskich. „Rodzice nie pozwólcie, by polska szkoła deprawowała młode pokolenie Polek i Polaków, bo to przecież nasz skarb, nasza przyszłość. Rodzice i tylko rodzice mają prawo decydować o kształcie wychowania swoich dzieci” – zaapelował.

– Wiemy, jak ważne są dziś sprawy rodzin, troska o rodziny, nikogo nie trzeba do tego przekonywać. Wszyscy musimy uwierzyć, że Polska i jej przyszłość zależy od tego, jakie będą polskie rodziny. A wszyscy to znaczy: ci, którzy rządzą naszym krajem na poziomie rządu i samorządu; wszyscy, od których zależy pomoc rodzinom; same rodziny muszą uwierzyć, że od nich zależy przyszłość ojczyzny – powiedział na zakończenie procesji w Warszawie kard. Kazimierz Nycz.

W Gdańsku abp Sławoj Leszek Głódź podkreślał, że Kościół nie jest od tego, by „układać negatywne katalogi” ale chce dobra Ojczyzny, rozwoju, ładu, sprawiedliwości, harmonii społecznej. – Ale skoro tego brakuje musi mówić! – argumentował. Mówi „nie” projektom ustawodawczym, które negują świętość ludzkiego życia, świętość małżeństwa i rodziny.

Abp Głódź mówił przy bazylice św. Brygidy w Gdańsku, że „Kościół w ojczyźnie naszej znowu staje się znakiem sprzeciwu, niechęci, agresji, krytyki. I to nie tylko ze strony grup ateistów i antyklerykałów, czy też ze strony politycznych przebierańców, którzy na moralnym nihilizmie i agresji wobec Kościoła i chrześcijańskich wartości budują swój świat. To ma szerszy, poważniejszy wymiar. Nerwicowanie, rozpalania światopoglądowego konfliktu, negowania wartości, które wyznają miliony chrześcijan, dla nich świętych, wynikłych z Bożych praw i rozrządzeń. Świętość życia, świętość rodziny, małżeństwa – związku mężczyzny i kobiety. Wartości odwieczne, niezależne od wyznania. W imię czego próbuje się je podważać, deprecjonować ich wartości, także te w porządku prawa stanowionego? Pytania takie stawiał błogosławiony Jan Paweł II, gdy odwiedzał naszą Ojczyznę. Pytał: „Czy można te wartości odrzucić?” i odpowiadał: „Można! Ale czy wolno!” – przypominał metropolita gdański.

„Ocalmy godność małżeństwa i rodziny, ojca, matki i dziecka, bo inaczej nie będziemy solą ziemi i będziemy podeptani przez tych, którzy proponują dzisiaj inne modele” – apelował w Częstochowie również abp Wacław Depo. Natomiast w Bielsku-Białej bp Tadeusz Rakoczy mówił o kruchości polskich rodzin. „Kruche stają się więzi małżeńskie, które powinny być najsilniejszymi więziami międzyludzkimi. A jakże często w obliczu trudności nie wytrzymują próby. Plaga i tragedia rozwodów stanowi wyzwanie dla Kościoła i wszystkich poczuwających się do odpowiedzialności za los narodu” – dodał hierarcha i wskazywał także na „kruchą gotowość małżonków do przyjęcia daru nowego życia”.

Zdaniem bp. Rakoczego, prawa, które ułatwiają demontaż i rozpad rodziny zasługują na krytykę i potępienie. „Żaden rząd ani parlament nie jest do tego upoważniony. Nie musimy w tym naśladować innych państw. Nie na tym polega nowoczesność, która nie może oznaczać rezygnacji z rozsądku i elementarnego poczucia przyzwoitości” – zaznaczył.

O przezwyciężanie „podziałów wynikających z logo partii politycznych”, „w imię wspólnego Polakom miana chrześcijan, naznaczonych znakiem jednego chrztu” – apelował w Kielcach bp Kazimierz Ryczan. Ważna jest Polska i dobro narodu, a nie radość z pokonania przeciwnika partyjnego. Z podziałów cieszy się tylko szatan. Co zbudujemy w rozproszeniu?” – pytał biskup kielecki.

Eucharystia i pokój

Nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, który w Boże Ciało odwiedził Płock, podkreślił w kazaniu, że w życiu chrześcijanina nie ma nic ważniejszego, niż Msza św. Jeśli obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie ma być prawdziwa, należy ją przenieść poza kościół, na codzienne życie. Ludzie, którzy klękają poza świątynią przed Bogiem żywym i adorują go, powinni starać się żyć według wartości i kryteriów, które On pozostawił.

Mówił do płocczan, że nie można przyjmować Komunii św., gdy pożądanie i chciwość przesłaniają widzenie Boga w innym człowieku, gdy szerzy się przemoc wobec bezbronnych osób. Przyjmowanie Komunii św. zobowiązuje bowiem do odrzucenia każdej formy przemocy. Słowa kapłana „Oto Baranek Boży…” wskazują, że Jezus – baranek w czasie Komunii św., to symbol łagodności – wskazywał abp Migliore.

W Warszawie procesji przewodniczył maronicki patriarcha Antiochii kard. Bechara Boutros Rai, który przypominał katolikom, iż są wezwani, aby realizować wolność, miłość, sprawiedliwość i pokój. – Prosimy o pokój dla Polski, dla Libanu, dla Bliskiego Wschodu – modlił się i podkreślał, że „Eucharystia jest miejscem miłości między Bogiem a całym rodzajem ludzkim”. Kazaniu purpurata z Bliskiego Wschodu przysłuchiwało się na Placu Piłsudskiego kilkanaście tysięcy mieszkańców stolicy.

– Przeżyjmy ten dzień w takim duchu: Bóg jest obecny pośród nas. Nie dlatego i nie po to – jak sobie to często wyobrażamy – aby być postrachem lub kimś, kto ma nas dyscyplinować. Jest obecny po to i dlatego, abyśmy mieli życie, które dzisiaj jest tak niszczone i lekceważone – zauważył bp Jan Tyrawa. Zachęcał do radości związanej z uroczystością Bożego Ciała. – Nieście ją wszystkim, którzy zwątpili, postawili siebie gdzieś na krawędzi rozpaczy i nie widzą dla siebie przyszłości. Nieście radość tym, którzy może będą stali gdzieś z boku i patrzyli, dziwili się i pytali o racjonalność – apelował.

Abp Henryk Hoser podczas centralnej procesji w diecezji warszawsko-praskiej mówił, iż bez wiary nie da się zrozumieć Eucharystii, która jest sakramentem sakramentów. Podkreślał także znaczenie niedzieli, w czasie której jak zaznaczył – „Kościół w sposób szczególny czci Eucharystię”.

Jako chrześcijanie dajmy także przykład powstrzymywania się od pracy produkcyjnej i od handlu w tym zarówno sprzedaży jak i kupna dóbr materialnych – zaapelował abp Hoser. Przyznał jednak – tego dnia są także grupy, które muszą pracować stojąc niejako na straży życia i zdrowia człowieka podobnie jak rodzice czuwają nad swoimi dziećmi. Do nich należą służby medyczne, porządkowe, czy strażacy.

 

 

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.