Drukuj Powrót do artykułu

Sprawa katyńska

09 maja 2013 | 10:26 | gp / br Ⓒ Ⓟ

Dla nas w Rosji sprawa katyńska to nie tylko kwestia naszych stosunków z Polakami, to także sprawdzian, czy nasze państwo przestrzega rosyjskiego prawa – mówił 8 maja w Warszawie Aleksander Gurjanow ze Stowarzyszenia „Memoriał”.

Zdaniem badacza odmowa przez władze rosyjskie rehabilitacji polskich ofiar systemu sowieckiego jest bezprawiem. Aleksander Gurjanow wziął udział w prezentacji XXI tomu „Indeksu Represjonowanych”, pt. „Zabici w Katyniu”. Wydawanie „Indeksu” przejął z dniem 30 kwietnia od Ośrodka „Karta” Instytut Pamięci Narodowej. Prezentacja odbyła się w Centrum Edukacyjnym IPN im. Janusza Kurtyki.

Aleksander Gurjanow krytykował główną rosyjską prokuraturę wojskową za to, że nie tylko odmawia wszczęcia procedury, która ma ustalić, czy polscy jeńcy wojenni byli represjonowani z powodów politycznych, ale nawet odmawia uznania faktu, że byli oni rozstrzelani. Zawsze pada ten sam argument: brak dowodów. Rosyjska prokuratura twierdzi bowiem, że nie zachował się żaden urzędowy dokument sowiecki, który by stwierdzał wprost, że którykolwiek z jeńców polskich na mocy decyzji Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940 r. został rozstrzelany lub choćby skazany na śmierć. – Tymczasem – dowodził Gurjanow – mimo braku najważniejszego źródła dowodowego, jesteśmy w stanie na podstawie innych dokumentów zbudować „łańcuszek dowodowy” i udowodnić, że każdy z polskich jeńców został rozstrzelany na podstawie decyzji politbiura.

Władze Rosji, choć nie kwestionują odpowiedzialności systemu sowieckiego na zbrodnię katyńską, konsekwentnie dążą do uczynienia z ofiar mordu „anonimowej rzeszy bez tożsamości”. W tej sytuacji – kontynuował rosyjski badacz – jedyną możliwością jest uświadamianie ludziom w Rosji, że – wbrew stanowisko obecnych władz – rozstrzelani w Katyniu to nie anonimowa rzesza, lecz konkretni ludzie, aresztowani określonego dnia. Temu właśnie służą tomy „Indeksu Represjonowanych”, gdzie prezentowane są biogramy ofiar systemu sowieckiego.

Aleksander Gurjanow poinformował, że prezentowany tom jest poszerzony o 7 nazwisk nie uwzględnionych w poprzednich zestawieniach ofiar zbrodni katyńskiej. Liczący ponad 800 stron XXI tom obejmuje tylko rozstrzelanych w Katyniu przywiezionych tam z obozu w Kozielsku.

Gurjanow zapowiedział, że najnowszy tom „Indeksu” zostanie wydany w Rosji jeszcze w tym roku, a biogramy ofiar Katynia zostaną opatrzone fotografiami.

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Łukasz Kamiński poinformował, że dotychczasowy wydawca „Indeksu represjonowanych”, po wyczerpaniu swoich możliwości edytorskich i organizacyjnych, zwrócił się do IPN, jako do instytucji państwowej, o kontynuowanie dzieła. „Zrobimy wszystko, żeby każdej z ofiar przywrócić imię i nazwisko, bo przecież oprawcy chcieli, aby pozostały one anonimowe” – deklarował prezes Kamiński. Szef IPN stwierdził, że choć Polska wciąż nie ma 35 kluczowych tomów dokumentacji katyńskiej, to po przekazaniu nam ostatnio przez Rosję tomów nie objętych już tajemnicą państwową śledztwo katyńskie prowadzone przez IPN nabrało nowej dynamiki.

Zbigniew Gluza, prezes Ośrodka „Karta” stwierdził, że przejęcie wydawania „Indeksu” przez IPN jest aktem spóźnionym o ponad 20 lat, gdyż to zadaniem państwa jest upamiętnianie ofiar obu totalitaryzmów. „Karta”, która swoją działalność rozpoczęła jeszcze w PRL-u, od połowy lat 90-tych ubiegłego wieku, wspólnie ze Stowarzyszeniem „Memoriał” w Moskwie, wydawała „Indeks Represjonowanych”. Nowe warunki dostępności do archiwów postsowieckich w Rosji, a także procedury badań naukowych w Polsce, uniemożliwiły „Karcie” realizację programu.

Dobra wiadomość związana z przejęciem „Indeksu Represjonowanych” przez instytucje państwową zbiegła się z zapowiedzią kontroli prawnej instytucji pozarządowych w Rosji. Skutkiem tych działań może być odebranie tym stowarzyszeniom osobowości prawnej. W tej sytuacji zagrożone jest istnienie Stowarzyszenia „Memoriał”, związku szlachetnych Rosjan, którego zasługi dla badania, dokumentowania i informowania o zbrodni katyńskiej są wprost bezcenne.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.