Abp Muszyński o przesłaniu do narodów Polski i Rosji
09 października 2012 | 09:27 | pb / br Ⓒ Ⓟ
Wspólne Przesłanie do narodów Polski i Rosji, podpisane 17 sierpnia w Warszawie przez patriarchę Moskwy i Całej Rusi Cyryla I i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Józefa Michalika, ma w pierwszym rzędzie charakter głęboko teologiczny i religijny – powiedział abp Henryk Muszyński.
Uczestniczy on w odbywającej się w dniach 4-9 października w Sankt Petersburgu konferencji naukowej „Indywidualna, wspólnotowa, zbiorowa i państwowa pamięć i wartości”.
Prymas senior wziął udział w panelu „Chrześcijaństwo a pamięć i tożsamość narodowa”, któremu przewodniczył prof. Adam Rotfeld, współprzewodniczący Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych.
Konferencja jest pokłosiem Wspólnego Przesłania do narodów Polski i Rosji. Abp Muszyński współprzewodniczył ze strony Konferencji Episkopatu Polski Zespołowi ds. Rozmów z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym, który przygotował to Przesłanie. – Powszechne było oczekiwanie, bym mówił o znaczeniu tego dokumentu naszych dwóch Kościołów – przyznał emerytowany metropolita gnieźnieński w rozmowie z KAI.
W swoim wystąpieniu w Sankt Petersburgu najpierw naszkicował wymiar antropologiczny pamięci, a następnie wskazał na jej wymiar specyficznie chrześcijański. Antropologicznie pamięć jest jednym z istotnych wymiarów nie tylko egzystencji, ale i tożsamości, zarówno osoby, jak i wspólnoty, dlatego nie tylko osoby, ale i społeczności mają swoją historię. Natomiast religijny charakter pamięci w chrześcijaństwie wynika z tego, że dzieje jest dla nas historią działania Bożego w czasie, dlatego nazywane jest historią zbawienia.
Abp Muszyński zaznaczył, że Wspólne Przesłanie ma w pierwszym rzędzie charakter głęboko teologiczny i religijny. Świadczy o tym już samo motto dokumentu: „W Chrystusie Bóg jednał ze sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania” (2 Kor 5,19). Nie chodzi więc w nim o pojednanie w potocznym znaczeniu zgody, porozumienia czy kompromisu między dwiema stronami. W sensie teologicznym pojednaniem jest bowiem usunięcie głównego zła, będącego źródłem wszystkich podziałów, a mianowicie grzechu.
– Wierzymy wspólnie, że Chrystus pojednał nas ze sobą, to znaczy usunął grzech, i nam zlecił posługę jednania, zarówno Kościołowi prawosławnemu, jak i katolickiemu. Z tego wypływa nasz główny motyw zaangażowania i powód powstania tego dokumentu. Jego adresatami są wierni naszych Kościołów, a także politycy, osoby życia publicznego, ludzie kultury i sztuki, zarówno wierzący jak i niewierzący – wyjaśnił prymas senior.
Wskazał na główne punkty ciężkości trzech części Wspólnego Przesłania. Odnosząc się do pierwszej części, „Dialog i pojednanie”, podkreślił, że dialog nie jest sposobem przekonywania drugiej strony, tylko postawą gotowości słuchania i rozumienia drugiego człowieka tak jak on sam siebie rozumie, co z kolei prowadzi do spotkania.
– Ponieważ Bóg usunął grzech, to naszym zadaniem jest usunięcie tego wszystkiego, co jest następstwem grzechu: rozłamów, nienawiści, uprzedzeń, wszystkiego, co dzieli ludzi. Niezbędnym warunkiem przebaczenia jest gotowość do przebaczenia. Do tego zobowiązuje nas również modlitwa „Ojcze nasz”. Dlatego zwróciliśmy się z prośbą-apelem do naszych wiernych o modlitwę o to, aby Bóg dał nam dość siły do przezwyciężania – na ile to jest w naszej mocy – tego, co dzieli ludzi: krzywdy, niesprawiedliwości… – zaznaczył emerytowany metropolita gnieźnieński. Przestrzegł jednocześnie, że „przebaczenie nie oznacza zapomnienia”.
Gdy chodzi o część drugą, „Przeszłość w perspektywie przyszłości”, hierarcha położył nacisk na „wspólnotę cierpienia” w czasach totalitaryzmu, która „łączy nasze dwa narody” i „tworzy poczucie więzi”. Należy ją podtrzymywać i odbudowywać, aby doprowadziła do „spotkania w prawdzie”. Fakty historyczne są w dużym stopniu wspólnie uznawane, natomiast ich interpretacja jest różna. Są one przedmiotem pracy historyków. – Dlatego apelujemy do wszystkich, którzy pragną dobra, bez względu na to, czy są wierzący, czy niewierzący, by budowali wzajemne zaufanie, wspólnotę międzyludzką, by unikali tego, co dzieli, a promowali to, co zbliża ludzi do siebie. Jednym warunków jest poznanie całej prawdy – powiedział abp Muszyński.
W jego przekonaniu również trzecia część przesłania, „Wspólnie wobec nowych wyzwań”, jest „aplikacją Ewangelii na nasze czasy”. Przypomina ona, że pierwszym i głównym zadaniem Kościoła jest głoszenie prawdy w każdej sytuacji, także w okresie obecnego, daleko posuniętego indyferentyzmu i sekularyzacji. – Oczywiście dla wielu ma to charakter polemiczny, natomiast w moim przekonaniu jest to wierność całej prawdzie. Odwołujemy się do podstawowych faktów ewangelicznych, poczynając od godności człowieka, stworzonego na obraz i podobieństwo Boga jako ikona samego Boga. Z tego wypływa obowiązek obrony każdego życia, przeciwstawianie się konfliktom, a także aborcji i eutanazji, które są zamachem na życie. Zadaniem Kościoła jest także obrona rodziny i małżeństwa jako trwałego związku kobiety i mężczyzny, stwarzającego przestrzeń dla narodzenia i wychowania dzieci – mówił abp Muszyński.
Zauważył, że Wspólne Przesłanie jest dokumentem zwróconym ku przyszłości. Dlatego zawiera „apel do młodzieży, którą pragniemy formować w duchu Ewangelii, w duchu chrześcijańskim, w duchu odpowiedzialności, w duchu integralnej osobowości, która obejmuje miłość do Boga, do drugiego człowieka i do ziemskiej ojczyzny”. – Tym, co chrześcijaństwo daje niepowtarzalnego Europie i światu, jest nadzieja Chrystusa zmartwychwstałego, sięgająca poza grób – zaznaczył były wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


