Wyzwania dla Europy
30 września 2012 | 12:39 | pb (KAI Sankt Gallen) / br Ⓒ Ⓟ
Mszą Narodów z udziałem imigrantów z różnych krajów w katedrze w Sankt Gallen w Szwajcarii zakończyło się 30 września doroczne zgromadzenie plenarne Rady Konferencji Biskupich Europy. Przewodniczący krajowych konferencji episkopatów, w tym abp Józef Michalik, dyskutowali o wyzwaniach, jakie obecnie stoją przed Europą.
Otwierając obrady przewodniczący CCEE, kard. Péter Erdő nawiązał do kryzysu gospodarczego i finansowego. Zastanawiał się komu udzielna jest pomoc: obywatelom czy systemom bankowym? Ujął się za ludźmi ubogimi, którym z powodu zadłużenia państw mówi się teraz, że ich emerytury, na które ciężko zapracowali, muszą być obniżone, podobnie jak poziom świadczeń socjalnych i zdrowotnych, chociaż nie ponoszą oni żadnej odpowiedzialności za decyzje polityków i menedżerów.
Europa w kryzysie
Biskupi wysłuchali trzech wprowadzeń, wskazujących na wymiar gospodarczy, polityczno-prawny i filozoficzno-duchowy kryzysu w Europie.
Szwajcarski ekonomista, prof. Kuno Schedler wyraził przekonanie, że zjednoczona Europa znalazła się w kryzysie na płaszczyźnie finansowej, monetarnej i gospodarczej dlatego, że w niewystarczający sposób zakorzeniła swój projekt duchowo, jak chcieli tego jej założyciele. Być może zbyt szybko stworzyliśmy Europę monetarną wokół euro, zanim pogłębiliśmy polityczną i duchową jedność Europy – zdiagnozował wykładowca Uniwersytetu w Sankt Gallen.
Z kolei sędzia włoskiego Sądu Konstytucyjnego, prof. Marta Cartabia zauważyła, że o ile po II wojnie światowej widziano w zjednoczonej Europie ideał polityczny, który był pełen realizmu, a jednocześnie szanował godność osoby ludzkiej, o tyle dzisiaj dyskurs polityczny dotyczy niemal wyłącznie trosk związanych z gospodarką. Doszło też do załamania się państwa opiekuńczego, które przez dziesięciolecia było modelem europejskiej demokracji społecznej. Ponadto nastąpił „kryzys antropologiczny”, który dał początek epoce „nowych praw”, w której wszystko może stać się prawem, ponieważ taka jest wola jednostki lub grupy. Dokonuje się w ten sposób „prywatyzacji prawa”, które ma charakter powszechny. Przykładem może być nazywanie „małżeństwem” związku dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet, podczas gdy we wszystkich słownikach świata słowo „małżeństwo” określa uznany i stały związek kobiety i mężczyzny. Wykorzystuje się ogólny kadr prawny, aby uprawomocnić sytuacje szczegółowe, choć w inny sposób można zapewnić tym osobom lub grupom gwarancje stabilności na płaszczyźnie fiskalnej czy ekonomicznej.
Natomiast abp André-Joseph Léonard z Belgii mówił o tym, że człowiek nie może naprawdę zrozumieć samego siebie i transcendencji, gdy próbuje to zrobić jedynie w oparciu o swe uwarunkowania społeczne, historyczne, gospodarcze, albo w oparciu o swe wnętrze lub swą wolność. Traci wtedy z oczu wymiar swej godności i swego powołania. Można je odkryć, otwierając się na rzeczywistość, która nas przerasta. Serca człowieka nie można bowiem „zaspokoić wyłącznie dobrobytem gospodarczym i wszelkiego rodzaju swobodami, które mu się przyznaje”. – Tragiczne jest to, że Europa posiada duchowy skarb w osobach św. Teresy z Avila, św. Jana od Krzyża, św. Edyty Stein i tylu innych wielkich postaci, a także ogromne dziedzictwo kulturowe, lecz grozi jej zapomnienie o nim. Bije źródło sensu życia, a my z niego nie chcemy pić. Europa potrzebuje świadków i proroków, którzy pomogą jej ponownie uświadomić sobie swe dziedzictwo przeszłości i otworzyć perspektywę przyszłości – uważa arcybiskup Mechelen-Brukseli.
Prefekt Kongregacji ds. Biskupów kard. Marc Ouellet wskazywał, że Europa przechodzi „kryzys nadziei”, gdyż brakuje jej „duchowej motywacji”. Wyraził przekonanie, że „najcenniejszym dobrem dla Europy”, jaki może dać Kościół, jest wiara w Jezusa Chrystusa.
Sobór Watykański II
Nieszporami w katedrze biskupi upamiętnili przypadającą 11 października 50. rocznicę rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II. W homilii kard. Erdő wskazał, że Vaticanum II pozostaje punktem odniesienia razem z wszystkimi innymi soborami powszechnymi z dwutysiącletniej historii Kościoła. Ich nauczanie bowiem tworzy długą i nieprzerwaną tradycję.
Sobór Watykański II – zaznaczył prymas Węgier – nie oddzielał starego i nowego, „przed” i „po”, lecz był wyrazem ciągłości doktryny kościelnej i Dobrej Nowiny Chrystusa. Ponownie przedstawił odwieczne prawdy, uobecniając je w kontekście naszych czasów. Podobnie w ciągu minionych 50 lat Kościół nadal starał się odpowiadać odwieczną prawdą na wyzwania chwili. Dlatego – podobnie jak po Soborze Trydenckim w XVI wieku – powstały nowe księgi liturgiczne, brewiarz, Kodeks Prawa Kanonicznego i Kodeks Kanonów Kościołów Wschodnich, dokonano nowego tłumaczenia Wulgaty, wreszcie ogłoszono Katechizm Kościoła Katolickiego. Mając w ręku te narzędzia, możemy przekazywać wiarę w epoce globalizacji – stwierdził purpurat.
Portugalski kardynał José da Cruz Policarpo przekonywał biskupów, że „Sobór jest tak samo aktualny jak 50 lat temu”. Zasadniczym powodem tej aktualności jest to, iż „nadal istnieje, a nawet się nasilił z biegiem czasu” motyw, dla którego bł. Jan XXIII zwołał Sobór. Chodzi o przygotowanie Kościoła do stawienia czoła wielkiemu wyzwaniu ewangelizacji ciągle zmieniającego się społeczeństwa. Poza tym tak wielkie wydarzenie jak sobór potrzebuje czasu na przyswojenie jego nauczania. – Czas jest elementem absolutnie zasadniczym w przekazywaniu tradycji katolickiej – wskazał purpurat.
Podkreślił papieskie stwierdzenie, że Sobór Watykański II jest „pewną busolą dla Kościoła w XXI wieku”, o ile jest odczytywany w świetle „zdrowej hermeneutyki”. Chodzi o sztukę odczytywania odwiecznego słowa Bożego i nauczania Kościoła w konkretnej sytuacji ich dzisiejszego odbiorcy. – Nie zmienia ona treści przekazu, lecz czyni je obecnym, tak że czujemy, iż jest to słowo skierowane do nas – wyjaśnił patriarcha Lizbony.
Jego zdaniem Benedykt XVI sam wskazał dwa zasadnicze elementy tej hermeneutyki. Pierwszym jest zwołanie Roku Wiary w 50. rocznicę rozpoczęcia Soboru, drugim zaś dowartościowanie nowej ewangelizacji przez zwołanie poświęconego jej zgromadzenia Synodu Biskupów. Papież odważył się potraktować ten temat w taki sposób, by nie został zagospodarowany przez kościelną biurokrację, ale by zachował element nowości, wyzwania, szukania nowych dróg głoszenia Ewangelii – wskazał przewodniczący episkopatu Portugalii.
Rok Wiary
Wyzwania związane z Rokiem Wiary przedstawił kard. Willem Jacobus Eijk. Punktem wyjścia jego diagnozy stało się stwierdzenie, że po Soborze Watykańskim II, z którym wiązano wielkie oczekiwania, nastąpił „poważny kryzys w Kościele”, zwłaszcza na Zachodzie. Niektórzy mówią, że to „wina Soboru”, który m.in. doprowadził do zmian w liturgii. Jednak w opinii przewodniczącego episkopatu Holandii głównym powodem jest to, że po Soborze „rozeszły się drogi Kościoła i kultury”. Z powodu dobrobytu rozwinęła się kultura przesadnego indywidualizmu i szukania autentyczności.
– Dobrobyt skłania ludzi do życia niezależnie od innych, od wspólnoty. Indywidualizm sprawia, że jednostka sama wybiera swe wartości, zasady, filozofię życia, religię, nie przyjmuje tego, co wspólne, chce odróżnić się od innych, a zarazem stawia siebie w centrum wszystkiego, jak gdyby na scenie, a inni ludzie są widzami. Człowiek czuje się autonomiczny i chce wyrazić swą autentyczność – analizował holenderski purpurat.
Zauważył, że w tym kontekście kulturowym „nie ma za wiele miejsca na głoszenie wiary katolickiej”. Człowiek czuje się samowystarczalny, brakuje mu więc otwarcia na transcendencję, Boga, wspólnotę, a zatem także na Kościół. – Dlatego tak trudno jest dziś głosić wiarę – stwierdził metropolita Utrechtu.
Przestrzegł jednocześnie, by nie osądzać indywidualizmu, traktując go wyłącznie jako coś negatywnego. Ma on bowiem także aspekt pozytywny. – Wiara chrześcijańska jest w istocie najgłębszym wyborem osobistym. Człowiek kierujący się tą indywidualistyczną kulturą chce wybrać coś wyróżniającego się i jasnego. Jeśli szuka religii, wybiera religię przedstawianą w sposób jasny i wyróżniający się. Gdy tak robimy, znajdują się ludzie, którzy na nowo odkrywają Kościół i go wybierają – zaznaczył kard. Eijk.
Zwrócił uwagę, że taka jest też zasadnicza linia listu apostolskiego „Porta fidei”, w którym Benedykt XVI zachęca, byśmy przekazywali wiarę opartą na osobistej relacji z Chrystusem, będącą naszym świadomym wyborem.
Kard. Angelo Bagnasco, wskazał, że w obchodach Roku Wiary chodzi nie o „wiarę tych, którzy nie wierzą”, lecz przede wszystkim tych, którzy wierzą: „nas, pasterzy, którzy zostaliśmy ustanowieni nauczycielami” i dlatego jesteśmy „wezwani, by być uczniami bardziej wiernymi”.
Zacytował słowa z „Porta fidei”, w którym Benedykt XVI tłumaczy, że wiara to przebywanie z Jezusem, które prowadzi do zrozumienia powodów, dla których się wierzy. – Oto program życia! Tylko żywe i fascynujące doświadczenie przebywania z Jezusem pozwoli człowiekowi coraz lepiej wchodzić w Jego tajemnicę i pojmować, że odpowiada On na najgłębsze potrzeby serca. Tak, Ewangelia jest niezawodną i życiową odpowiedzią na najbardziej niepokojące i radykalne pytania ludzkości. Dlatego św. Augustyn mógł powiedzieć, że wierzący umacniają się wierząc, Pascal zapraszał do skupienia życia na Chrystusie, a Benedykt XVI zachęca wątpiący świat do tego, by spróbował żyć „hipotezą Boga”, czyli „tak jakby Bóg istniał” – wskazał przewodniczący Włoskiej Konferencji Biskupiej.
Nowa ewangelizacja
Mówiąc o nowej ewangelizacji kard. Péter Erdő zauważył, że wielki wkład mogą w nią wnieść katolickie Kościoły wschodnie. Człowiek jest dziś istotą audiowizualną. Ma wprawdzie także zdolność logicznego myślenia, ale korzystanie z niej sprawia mu wiele kłopotu. Wielu współczesnym ludziom z trudem przychodzi czytanie dłuższego tekstu, logiczne rozumowanie i wysławianie się. Człowiek szukający Boga w dzisiejszych czasach gotów jest za to odbyć długą pielgrzymkę, by zbliżyć się do odczucia sacrum. – Tradycje wschodnie, bogate w ruch, śpiew, obrazy, ikonografię, są dziś bardzo znaczące, gdyż posługują się językiem zrozumiałym dla człowieka audiowizualnego. Nieprzypadkowo więc liczne wymiary tych tradycji zaczynają być w modzie także wśród współczesnych mieszkańców Zachodu – zauważył prymas Węgier.
Zaznaczył jednocześnie, że także w Kościele łacińskim formacja zaczyna znów mieć wymiar coraz bardziej „sakralny”, gdyż tego potrzebują ludzie. Figuratywne przedstawianie tajemnicy Boga, świętych, Jezusa Chrystusa, Madonny, wydarzeń z historii zbawienia „nie przeszkadza, lecz raczej pomaga w zbliżaniu się do Boga”. – Wszystkie te wymiary nowej ewangelizacji są jakby znakami czasu, które wskazują drogę do przebycia – zaznaczył purpurat.
Wolność religijna
Przewodniczący episkopatów zapoznali się z aktualnymi pracami Unii Europejskiej, Rady Europy, a także Obserwatorium Dyskryminacji i Nietolerancji Wobec Chrześcijan w Europie. Kwestię wolności religijnej na naszym kontynencie poruszył ks. Ferenc Janka, referent Stolicy Apostolskiej ds. przestępstw podyktowanych nienawiścią, działający w ramach Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Poinformował, że z raportów napływających z różnych krajów Europy wynika, iż najczęściej ofiarą przestępstw wynikających z nienawiści padają chrześcijanie. Obejmują one nie tylko zabójstwa, ale także agresję fizyczną, kradzież własności, ataki na miejsca kultu, wandalizm, agresję słowną, bezczeszczenie cmentarzy, pogróżki itp.
Zaznaczył, że zasadą powinna być równość praw, np. niewierzących i wierzących. Nie może więc być tak, że opinie pewnej mniejszości stają się niemal dyktaturą. Nie chodzi o to, żeby jakiejś grupie uniemożliwić swobodne wyrażanie swego stanowiska, np. homoseksualistom, lecz o to, by innym, którzy mają inną opinię na temat moralności, nie zabraniano jej wyrażania. – Jestem za wolnością bliźniego, ale jako obywatel Europy chcę, aby także moja opinia była respektowana – stwierdził ks. Janka.
Kolejne zgromadzenie plenarne CCEE odbędzie się w dniach 3-6 października 2013 r. w Bratysławie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


