Burzliwie o projekcie ustawy o związkach partnerskich
24 lipca 2012 | 11:22 | lk, gp / br Ⓒ Ⓟ
Zdecydowaną większością głosów Sejm RP zdecydował o zdjęciu z porządku obrad debaty nad lewicowymi projektami ustaw o związkach partnerskich. Dziś miało się odbyć ich pierwsze czytanie.
Zwyciężył „zdrowy rozsądek parlamentarzystów” oraz „wyczucie ładu prawnego i porządku społeczno-obyczajowego” – skomentował tę decyzję dla KAI bp Stanisław Stefanek, członek Papieskiej Rady ds. Rodziny.
W głosowaniu wzięło udział 425 posłów. Za czytaniem głosowało 88 posłów, 323 było przeciwko, a 14 wstrzymało się od głosu. Przeciwko wnioskowi głosowali posłowie PiS, Solidarnej Polski i większości PO. Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja.
Decyzję pozytywnie ocenił bp Stanisław Stefanek, członek Papieskiej Rady ds. Rodziny i Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny.
Jego zdaniem, wprawdzie marszałek Sejmu „musiała z obowiązku podjąć dyskusję” nad tym, czy debatować nad projektami czy nie, ale ostatecznie zwyciężył „zdrowy rozsądek parlamentarzystów” oraz „wyczucie ładu prawnego i porządku społeczno-obyczajowego”. – Cieszę się bardzo, że mimo wakacji nasi parlamentarzyści i sporej liczby poważnych spraw do rozstrzygnięcia – a w takiej sytuacji łatwo jest wrzucić taki zastępczy temat i szybko go przeprowadzić – spostrzegli się i zadecydowali w sposób prawidłowy. To cieszy i uspokaja – powiedział bp Stefanek w rozmowie z KAI.
Lewicowe projekty skrytykował też Antoni Szymański, członek Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski. Ubolewa, że Sejm chciał się zająć związkami partnerskimi zamiast poświęcić czas zagadnieniom polityki prorodzinnej. „W istocie projekt ten zmierza do zakwestionowania ładu społecznego poprzez zmarginalizowanie małżeństwa i opierającej się na nim rodzinie. Stanowi to szczególne zagrożenie dla dzieci, którym rodzina zapewnia optymalne warunki życia” – ocenia Szymański.
Jak dodaje, jeśli jak przewiduje projekt, podobne prawa i obowiązki jak małżeństwa, uzyskają wszystkie dowolne pary osób pełnoletnich: hetero czy homoseksualnych, to znaczenie małżeństwa zostanie rozmyte i zmarginalizowane. „Jednym ze skutków będzie wzmocnienie tendencji do niezawierania związków małżeńskich, ich rozpadów i w konsekwencji samotnego wychowania dzieci. Staje się to zresztą coraz bardziej powszechnym zjawiskiem, przynoszącym dramatycznie negatywne konsekwencje dla dzieci” – wyjaśnia socjolog.
„Projekt jest upowszechniamy jako ten, który ma zapewnić równość i niedyskryminację par, które nie chcą zawrzeć związku małżeńskiego. Tymczasem nikt nie zmusza nikogo do zawierania związku małżeńskiego ani nie sprzeciwia się wyborowi drogi życia w samotności, a prawa tych osób są w Polsce szanowane. Nie ulega wątpliwości, że małżeństwom nastawionym na wychowanie dzieci, właśnie z tego powodu, należy się status szczególny. Status ten nie dotyczy tylko uprawnień, ale i obowiązków za siebie wzajemnie i za wychowywane dzieci. Zadaniem państwa jest wspieranie rodziny, a projekt o związkach partnerskich temu nie służy” – uważa Antoni Szymański.
Wspólne projekty ustaw o związkach partnerskich złożyły Ruch Palikota i SLD. Różnią się one sposobem zawierania związku – jeden przewiduje umowę zwieraną u notariusza, drugi – w urzędzie stanu cywilnego.
Pierwszy z projektów, o umowie związku partnerskiego, jest identyczny z tym, który klub SLD złożył w Sejmie w ubiegłej kadencji – odbyło się jego pierwsze czytanie, ale Sejm nie ukończył nad nim prac. Projekt wzoruje się na modelu francuskim, tzw. PACS (Pacte civil de solidarite). Ma to być rozwiązanie przeznaczone zarówno dla par hetero-, jak i homoseksualnych.
Druga z propozycji skierowana jest wyłącznie do par homoseksualnych. Autorzy projektów chcą, by w obydwu modelach związków partnerskich partnerzy mieli prawo m.in. do dziedziczenia po sobie, do pochówku zmarłego partnera i do wspólnego rozliczenia należności podatkowych.
Według projektów, ustanie związku partnerskiego ma następować, gdy obydwie osoby jednocześnie złożą w urzędzie stanu cywilnego oświadczenia o rozwiązaniu; lub w sześć miesięcy od chwili dokonania przez jednego z partnerów „wypowiedzenia związku partnerskiego”, złożonego w urzędzie stanu cywilnego lub też w przypadku śmierci jednej z osób.
W jednej z ustaw jest także zapisany „obowiązek alimentacyjny”, którego można się domagać, gdy w wyniku rozwiązania związku partnerskiego sytuacja życiowa jednego z partnerów uległaby znacznemu pogorszeniu
Podobny projekt ustawy o związkach partnerskich przygotowuje także Platforma Obywatelska. Nie został on jeszcze złożony w Sejmie. Projekt określa związek partnerski jako związek tworzony przez dwoje partnerów – niezależnie od płci – na podstawie umowy związku partnerskiego. Ma być ona zawierana przed notariuszem lub kierownikiem urzędu stanu cywilnego.
Zawarcie związku, analogicznie jak w przypadku małżeństwa, ma skutkować powstaniem wspólności majątkowej, obejmującej przedmioty nabyte przez partnerów w czasie jego trwania.
Projekt Dunina uprawnia też partnerów do dziedziczenia po sobie – na takich samych zasadach jak po żonie lub mężu – pod warunkiem, że upłynął rok od zawarcia umowy związku partnerskiego. Rozwiązać umowę będzie można w sądzie lub w urzędzie stanu cywilnego. Istniałby trzyletni obowiązek alimentacyjny „w wysokości odpowiadającej usprawiedliwionym potrzebom”, jeśliby jeden z partnerów – w wyniku rozwiązania umowy – „znalazł się w niedostatku”. W projekcie nie ma mowy o adopcji dzieci.
W czerwcu o opinie w sprawie lewicowych projektów do sejmowej komisji ustawodawczej wystąpiła marszałek Sejmu. W zamówionych ekspertyzach stwierdzono na ogół niezgodność projektów z konstytucją.
Prawnicy z Biura Legislacyjnego Sejmu zwrócili m.in. uwagę, że przyznanie związkom partnerskim przywilejów i udogodnień zarezerwowanych dotąd dla małżeństw może naruszać art. 18 konstytucji. Mówi on, że małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety znajduje się pod ochroną państwa. Zdaniem ekspertów, nieprzewidywalne z ekonomicznego punktu widzenia mogą być tez ewentualne skutki finansowe nowych rozwiązań: mogą one np. zmusić budżet do wypłaty związkom świadczeń należnych małżeństwom.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


