Ćwierć miliona uchodźców
04 maja 2012 | 09:04 | RV / pm Ⓒ Ⓟ
Coraz bardziej napięta sytuacja panuje w regionie Kiwu Północnego w Demokratycznej Republice Konga. Misjonarze biją na alarm, że tylko w ostatnim kwartale liczba uchodźców w tym zakątku Demokratycznej Republiki Konga osiągnęła ćwierć miliona.
Szczególnie niebezpiecznie jest wokół dwóch miast: Masisi i Rutshuru. Uchodźcy masowo chronią się w będącej stolicą regionu Gomie.
Eskalacja przemocy spowodowana jest działaniami żołnierzy, którzy mimo postanowień układu pokojowego z 2009 r. nie dali się wcielić do oddziałów rządowej armii i działają na własną rękę, siejąc strach, spustoszenie i śmierć. Chodzi głównie o rebeliantów z ugrupowania związanego z generałem Bosco Ntagandą. Jest on poszukiwany międzynarodowym listem gończym za zbrodnie przeciwko ludzkości. Część żołnierzy chroni swego dowódcę, a „żołd” wypracowuje grabiąc wioski i pola uprawne.
Za dwa miesiące na tym terenie mają się odbyć wybory samorządowe. Kierowane przez gen. Ntagandę rebelianckie ugrupowanie Kongres Narodowy na rzecz Obrony Ludu (CNDP) przekształciło się w partię polityczną. Jedna z hipotez zakłada, że rebelianci próbują zastraszyć miejscową ludność i zmusić do głosowania na kandydatów związanych ze swym ugrupowaniem. A to, jak podkreślają obserwatorzy, prowadziłoby jedynie do dalszego zaognienia sytuacji w Kiwu Północnym.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


