Gdyby ludzie uwierzyli w Zmartwychwstałego, byłoby mniej nieszczęść
15 kwietnia 2012 | 13:38 | gp / rk Ⓒ Ⓟ
W pierwszy dzień Świąt Zmartwychwstania Pańskiego obchodzonych dzisiaj przez Kościoły wschodnie warszawska cerkiew ojców bazylianów nie była w stanie pomieścić rzeszy wiernych.
Oprócz stałych parafian było bardzo dużo grekokatolików z Ukrainy pracujących w Polsce. Liturgii przewodniczył abp Jan Martyniak, metropolita przemysko-warszawski Kościoła bizantyjsko- ukraińskiego.
Podczas liturgii śpiewano troparion paschalny w języku ukraińskim oraz starocerkiewnosłowiańskim. W kontekście ofiary zbawczej Chrystusa wielokrotnie pojawiało się słowo: „czełowekolubec”, które po polsku można przetłumaczyć jako „miłośnik człowieka”, a które najpełniej wyraża relację Boga do człowieka.
W kazaniu abp Martyniak podkreślał kilkakrotnie, że Pascha Jezusa to również nasza Pascha, ponieważ umarł On za każdego z nas i dla każdego przeznaczył miejsce w Niebie. Bóg uniżył się, aby wywyższyć człowieka, a to zbawcze uniżenie ojcowie Kościoła nazywają kenozą. Grzech – przypomniał kaznodzieja – sprowadza nieszczęścia i poniża człowieka. Jezus bierze na siebie wszelkie ludzkie cierpienia i „nad nimi płacze”, jak mówi teologia wschodnia.
Zdaniem zwierzchnika polskich grekokatolików, gdyby ludzie uwierzyli w Zmartwychstałego, nie byłoby tyle nienawiści i nieszczęść. Jako doświadczenie szczególnie bolesne dla Ukraińców abp Martyniak wymienił klęskę wielkiego głodu na Ukrainie, kiedy to z winy Stalina zmarło 10 mln. osób, oraz powojenną akcję „Wisła”, kiedy to deportowano z miejsc zamieszkania w południowej Polsce i przesiedlono w odległe regiony kraju ponad sto tysięcy ludności ukraińskiej. Metropolita z całą mocą podkreślił, że skoro Chrystus zmartwychwstał, to nasze życie ma sens.
Liturgia wielkanocna z warszawskiej cerkwi bazylianów będzie retransmitowana w najbliższy wtorek, 17 kwietnia, o godz. 12, w pierwszym programie TVP.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


