Egipt: muzułmanie i chrześcijanie wspólnie żądają odejścia prezydenta
29 stycznia 2011 | 18:28 | RV / sz Ⓒ Ⓟ
W trwających od kilku dni protestach politycznych w Egipcie nie widać akcentów religijnych. Na ulice miast wyszli zarówno muzułamnie, jak i chrześcijanie. Jedni i drudzy chcą ustąpienia prezydenta Hosni Mubaraka.
Napięcie w Egipcie, gdzie tysiące ludzi protestują przeciwko władzom, nie spada. W starciach z policją i wojskiem na ulicach głównych miast kraju zginęło kilkadziesiąt osób, a ok. 2 tys. odniosło rany. Prezydent Mubarak zdymisjonował rząd, jednak demonstranci żądają odejścia także od niego.
Na bezprecedensowy charakter społecznych protestów w Egipcie zwrócił uwagę nuncjusz apostolski w tym kraju, abp Michael Fitzgerald. W wypowiedzi dla agencji MISNA watykański dyplomata – będący zarazem znawcą problematyki arabskiej – zaznaczył, że manifestacje o takich rozmiarach są czymś niespotykanym w Egipcie od 30 lat. Dodał jednak, że władze konsekwentnie zaprzeczają ich podobieństwu do tunezyjskiej rewolty, która zmiotła reżim prezydenta Ben Alego.
Anonimowy komentator agencji Asianews, przedstawiany jako „ksiądz Boulos Garas”, wskazuje na społeczny i polityczny charakter protestów, które tymczasem próbuje się niekiedy opisywać w kategoriach islamskiej rewolucji. Zdaniem egipskiego duchownego, szalejąca inflacja i drożyzna, pogłębiająca się bieda oraz wszechobecna korupcja uderzają w całe społeczeństwo.
Dlatego – jak tłumaczy – na ulice wyszli zarówno muzułmanie, jak i chrześcijanie, a podczas manifestacji akcenty religijne są prawie nieobecne. Duchowny doadaje, że jest za to polityka, bowiem Egipcjanie mają też dosyć quasi-dynastycznego systemu monopartii Mubaraka bez opozycji i alternatywy.
„Koptyjski patriarcha Szenuda III wzywał co prawda wiernych do zachowania spokoju, jednak to właśnie chrześcijanie, jako dyskryminowana mniejszość, mocniej odczuwają skutki kryzysu i tym bardziej są skłonni do wyrażania niezadowolenia z sytuacji” – uważa komentator agencji.
„Mimo społeczno-politycznego charakteru rewolty, los egipskich chrześcijan wcale nie jest pewny, tym bardziej, że demonstrantom brakuje wyraźnego przywództwa i ich bunt może potoczyć się w sposób nieprzewidywalny” – podkreśla Radio Watykańskie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


