Leszek Mądzik
10 grudnia 2010 | 16:12 | KAI/Rzeczpospolita/ms Ⓒ Ⓟ
Chciałbym, aby nastąpiło zintegrowanie wiernych ze strukturą Kościoła, bo grozi nam myślenie typu: jestem wierzący, ale Kościół instytucjonalny nie jest mi do tej wiary potrzebny.
Chciałbym, aby większa refleksja towarzyszyła decyzjom o chrzcie czy ślubie, tzn. byśmy czynili to po refleksji na temat istoty sprawy, a mniej z obawy przed głosem innych. Oczekiwałbym także od nas wszystkich większej znajomości Biblii, bo śladowo znamy to, co jest istotą wiary.
Ludzie oczekują, że kapłan będzie przykładem. Chodzi o to, by wierny mógł powiedzieć o księdzu: tak, on rozwiązał mój problem także swoim zachowaniem, to jest dla mnie przykład. Oczekują też indywidualnego kontaktu z kapłanem, który „zidentyfikuje” rozmówcę personalnie: kim jest, jaką ma rodzinę. Tak powstaje parafialna więź.
Niepokój ludzi wyzwala też brak pokory, ubóstwa i prostoty. A także jakaś dekoracyjność, rytualizm. Potrzeba też więcej cierpliwości, by werdykty, wyroki wobec ludzi nie zapadały tak pochopnie. Potrzeba też wyrozumiałości – wobec tych, co błądzą, upadają czy czasami nie dają sobie rady. Za tym idzie zaglądanie w głąb człowieka: w jego słabość, upadki i bezradność.
Leszek Mądzik, reżyser, twórca Sceny Plastycznej KUL
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


