Rafał Wieczyński
10 grudnia 2010 | 16:06 | KAI/Rzeczpospolita/ms Ⓒ Ⓟ
Również Kościół bywa źródłem doczesnego cierpienia, ale nie obiecywano nam raju na ziemi. Nawet jeśli marzę o lepszym, to kocham Kościół jaki jest tu i teraz, bo to jest mój Kościół. Jednak czasem marzę…
Po pięcioletnim okresie spędzonym w więzieniach i obozach koncentracyjnych ks. Adam Kozłowiecki, przyszły ojciec soborowy i kardynał, zanotował, że oprócz najbliższych wspierały go „prawie wyłącznie te lekceważone często przez księży zakonniczki i dewotki. W trudnych chwilach to one właśnie zdobywają się na ofiarność i odwagę.” Słyszałem też, że kiedy pewien biskup z Azji zapytał biskupa Wojtyłę: „Co sprawia, że Kościół utrzymuje się w Polsce tak silny? w odpowiedzi usłyszał – „jedność.”
Marzę o Kościele, który wewnętrznie nie konkuruje, w którym giętkie umysły intelektualistów i twarda mądrość wiary ludowej wspierają się i jednoczą na rzecz każdego człowieka oraz wzbogacania życia publicznego obecnością Chrystusa. O Kościele, który jest odważny i nie daje się uwodzić politykom. Jest radykalny jak Chrystus, ani trochę bardziej, ani mniej.
Rafał Wieczyński, reżyser filmowy
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


