Nietolerancyjne święta?
15 grudnia 2009 | 10:22 | tel/hel / maz Ⓒ Ⓟ
Usuwanie Chrystusa z obchodów Bożego Narodzenia w imię szacunku dla innych kultur jest największym fałszem – mówi ks. Sowa komentując na łamach dziennika „Polska” decyzję dyrekcji szkoły we włoskim mieście Cremona, która odwołała obchody Bożego Narodzenia, by nie urazić uczniów, a zamiast tego wprowadziła Święto Świateł.
Dyskutowanie o tym, czy święta są tolerancyjne, czy nie, obnaża erozję duchową elit europejskich – mówi ks. Sowa. – Mówimy o ludziach, którzy zatracili wrażliwość na kwestie duchowe. Boją się przyznać, że są pozbawieni głębszych wartości, próbują z tego uczynić coś modnego, nowego, i jeszcze narzucić to innym. Ten trend zaczął się w środowiskach związanych ze sztuką, później poszła za tym polityka, a dziś okazuje się, że dotyka także głupich burmistrzów i dyrektorów szkół – dodaje. „Jeśli obchody świąt komuś nie pasują, to niech jedzie w takie miejsce na świecie, gdzie 25 grudnia z niczym się nie kojarzy. Chociaż może być tych miejsc coraz mniej, bo słyszałem, że w Chinach i Indiach Boże Narodzenie robi się modne” – mówi.
Mówiąc o tolerancji, za bardzo akcentujemy tolerancję „od”: od religii, wartości, zasad. Tolerancja jest przede wszystkim dla czegoś. Szacunek polega na tym, że pozwalamy innym żyć i wyrażać swoją wiarę – czytamy.
Nie dajmy sobie wmówić, że stawianie szopki i składanie życzeń jest inwazją wobec innych. Pokażmy, że święta są czymś bardzo wartościowym – mówi ks. Sowa. Uważa, że Boże Narodzenie może być świętem, które spaja ludzi o bardzo różnych przekonaniach i stosunku do religii.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.


