Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Halik: Kościół powinien uznać za własne smutek i trwogę naszych czasów

27 września 2008 | 12:15 | tom [KAI] // ro Ⓒ Ⓟ

Wybitny czeski teolog i pisarz wygłosił dzisiaj podczas III Kongresu Kultury Chrześcijańskiej w Lublinie odczyt: „Ewangelia nadziei w czasach nihilizmu”.

„Jeżeli weźmiemy na siebie troski ludzi, zostanie nam dodana radość, że ludzie zaczną starać się o Królestwo Boże i o jego sprawiedliwość” – przekonywał ks. Halik.

Tylko wtedy – i w takim stopniu – jak Kościół naprawdę uzna za własne smutek i trwogę naszych czasów, będzie mógł naszym czasom przekazać radość i nadzieję Ewangelii – uważa ks. Tomasz Halik.

Czeski teolog podkreślił, że chrześcijanie powinni starać się dostrzegać nadzieję w tym, że „odnajdziemy ukrytą prawdę nihilizmu” i należy „pytać o jego imię i pochodzenie”.

Zwrócił uwagę, że są „w historii oraz życiu ludzi chwile, kiedy człowiek żyje w ciemnościach i absurdzie, które wyraża słowami: Bóg umarł.” „Jego miejsce pozostaje puste. Żyjemy w czasach panowania ciemności, panowania potężnego nihil, nic” – powiedział i przestrzegł: „Pojawia się natomiast wielu, którzy chcieliby zasiąść na miejscu Boga. Mówi się wszak dziś o 'powrocie Boga’. Bądźmy jednak czujni: nasz Bóg musi się legitymować swoimi ranami”.

Ks. Halik nawiązał do postaci św. Tomasza Apostoła, który dla czeskiego teologa stanowi ostrzeżenie: „nie waż się mówić o Bogu, jeżeli nie dotykasz jego ran”. „Jezus solidaryzował się z cierpiącymi i zranionymi. Dotykając ich ran, dotykamy Chrystusa i Jego ran – spotykamy się z Bogiem” – zaznaczył i powiedział, że nie chodzi tylko o wezwanie do działalności charytatywnej, opieki nad chorymi i biednymi. Jego zdaniem, oprócz ran cielesnych są rany w sercach ludzkich, społeczeństwie i „ciele Kościoła – mistycznym ciele Chrystusa”. „Istnieje też zraniona wiara, wiara sparaliżowana traumami – w tym także niekiedy traumatycznymi wydarzeniami wewnątrz Jego Kościoła” – powiedział i pytał: „Czy zraniony Kościół patrząc na rany Chrystusa, nie potrafi zdziałać więcej aniżeli Kościół tryumfalistyczny – niż Kościół, który nazbyt świecko i powierzchownie interpretuje nazwy ecclesia militans oraz societas perfecta?”

„Jezus, który pokazuje swoje rany, dodaje również nam – jako jednostkom, ale i jako całej rodzinie wierzących, swojemu Kościołowi – odwagi, by nie ukrywać swoich własnych ran, by nie nosić maski ani zbroi, by nie ukrywać blizn za pomocą maniakalnych zabiegów kosmetycznych” – podkreślił ks. Halik i dodał: „W ranach mężczyzny z Nazaretu, który stał się dla nas 'niczym’, spotykamy się z prawdą o człowieku oraz prawdą o Bogu. On jest tą prawdą”.

Czeski teolog przekonywał, że „mistyka krzyża oraz nocy ciemnej, mistyka ran Chrystusa pokazuje autentyczny 'chrześcijański’ nihilizm – i jest zarazem ewangelią nadziei. Nadziei związanej z Bogiem, który zawsze tworzy ex nihilo”.

Przestrzegł przed niedostrzeganiem i bagatelizowaniem ludzi naszych czasów, którzy przechodzą doświadczenie utraty sensu. „Trzeba ich doświadczenie brać na poważnie, a zatem nie bagatelizować go tandetnymi frazesami i nie robić z religii wszystko wyjaśniającej ideologii racjonalnej – ale potrafić żyć twarzą w twarz z Tajemnicą oraz udźwignąć zarówno paradoksy życia, jak i 'milczenie Boga’” – podkreślił wybitny czeski teolog podczas III Kongresu Kultury Chrześcijańskiej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.