Drukuj Powrót do artykułu

Bp Nitkiewicz: nie traćmy energii na spory i na obrażanie jedni drugich

15 czerwca 2017 | 15:45 | apis | Sandomierz Ⓒ Ⓟ

Nie traćmy energii na spory, na obrażanie jedni drugich, na wyrządzanie sobie krzywdy – zaapelował bp Krzysztof Nitkiewicz podczas uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej w Sandomierzu.

W procesji eucharystycznej Bożego Ciała tysiące wiernych przeszło główną ulicą miasta z kościoła pw. Podwyższenia Krzyża do kościoła seminaryjnego św. Michała Archanioła, zatrzymując się przy tradycyjnych czterech ołtarzach, które swoim wystrojem podkreślały hasło duszpasterskie „Idźcie i głoście” oraz odwoływały się do obchodzonego Roku św. brata Alberta.

Bp Krzysztof Nitkiewicz przy ostatnim ołtarzu podkreślił, że procesja Bożego Ciała, podobnie jak każda Msza św., wydobywa z rozproszenia i gromadzi wokół Chrystusa.

Hierarcha wskazał, że w ten sposób wszyscy stają się spójną, choć różnorodną całością, gdyż Jezus złożył na krzyżu Swoje życie, aby ludzie żyli w jedności z Bogiem i między sobą. On w Eucharystii uczy jedności, stając się pokarmem i napojem dla swojego Ludu.

– „Jezu w Hostii utajony, daj mi Serce Twoje daj” – śpiewamy w pieśni eucharystycznej. Prosimy, aby nasze serca biły tym samym rytmem, co serce Chrystusa. Chodzi o to, abyśmy zgodnie ze słowami św. Augustyna: „przybrali formę chleba”. Natomiast św. Albert Chmielowski dopowiada: abyśmy „byli dobrzy jak chleb” – mówił biskup.

Ordynariusz podkreślał, że o takie dobre serca modlimy się dzisiaj dla rządzących, dla pasterzy i wiernych, dla nas wszystkich.

Zdaniem biskupa, zacząć należy od prostych rzeczy: od słowa „dziękuję” i „przepraszam”, właściwie zaparkowanego samochodu, powstrzymania się od złośliwości, podania komuś pomocnej dłoni.

– Niech przewodnicy zwracają uwagę turystom na zachowanie w kościołach, żeby nie obrażali Boga i nie przeszkadzali w modlitwie. Niech nauczyciele i rodzice zaszczepiają w dzieciach łagodność obyczajów i prawość, a osoby pełniące funkcje publiczne i społeczne kierują się wyłącznie dobrem drugiego człowieka. Niech duchowni będą prawdziwymi pasterzami – wskazywał ordynariusz.

Biskup zwracał uwagę na to, że taką drogę do jedności wskazuje nam w Eucharystii Pan Jezus i daje natchnienie oraz siłę, żeby tę jedność urzeczywistniać.

– Nie traćmy energii na spory, na obrażanie jedni drugich, na wyrządzanie sobie krzywdy. Podporządkujemy nasze osobiste przekonania i ambicje dobru wspólnemu. Na tym polega wychodzenie z rozproszenia i budowanie wspólnoty ludzkiej, religijnej, narodowej. Dzisiejsza procesja eucharystyczna, w której podążamy za Chrystusem, przeciera szlaki prowadzące do jedności. Idźmy w niej dalej – zaapelował hierarcha.

W procesji eucharystycznej Bożego Ciała licznie uczestniczyli: przedstawiciele władz, instytucji społecznych, rzemiosła, kapłani, siostry zakonne, alumni sandomierskiego seminarium, służby mundurowe, Chorągiew Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej, członkowie wspólnot parafialnych, dzieci pierwszokomunijne oraz grupa polskich harcerzy w Wileńszczyzny.

Procesja zakończyła się przy seminaryjnym kościele błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Chór Katedralny prowadził śpiew liturgiczny i przy ołtarzach eucharystycznych.

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza, koncelebrowana przez sandomierskich duszpasterzy, kapłanów pracujących w Kurii Diecezjalnej i Wyższym Seminarium Duchownym.

Podczas homilii ks. Marek Kuliński mówił o potrzebie osobistego odkrycia Bożej Miłości zawartej w sakramencie Eucharystii.

– Wychodzimy na ulice naszego miasta, aby ukazać największy skarb, jaki posiadamy – Jezusa Eucharystycznego. Pragniemy ukazać również to, co nas, jako chrześcijan ma wyróżniać – miłość, której źródło jest w Eucharystii. Nie czcijcie Chrystusa Eucharystycznego jedwabnymi ozdobami zapominając o innym Chrystusie, który za murami kościoła jest nagi i cierpi z zimna – mówił kaznodzieja.

Zdaniem mieszkańców Sandomierza, trudno sobie wyobrazić Boże Ciało bez uczestnictwa we Mszy świętej i procesji.

– Myślę, że jest to nie tylko uroczysta forma pokazania, co dla nas ważne, ale i czas modlitwy. Każdy modli się na własny sposób. Chrystus pragnie właśnie naszego zaangażowania serca, ducha i ciała – skomentowała pani Krystyna, która uczestniczyła w uroczystości wraz z wnuczętami.

– Przychodzimy z całą rodziną, aby wspólnie uwielbiać Pana Boga w Najświętszym Sakramencie. Jest to także podziękowanie za codzienną Jego obecność w naszej rodzinie. W tym roku nasze pierwsze dziecko przystąpiło do pierwszej komunii świętej, więc tym większa nasza wspólna radość – podkreślała Joanna Krawiec.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.