Życie św. Hieronima było nabożeństwem do Pisma Świętego
30 września 2026 | 06:00 | Eryk Gumulak SJ /vaticannews | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Wikipedia30 września Kościół obchodzi wspomnienie św. Hieronima, prezbitera i doktora Kościoła. Jego największym osiągnięciem jest tłumaczenie Biblii z greckiego i hebrajskiego na łacinę. Przekład ten nazywany jest Wulgata. Św. Hieronim prowadził rozległą działalność egzegetyczną i duchową. Wulgata miała zasadnicze znaczenie dla powstania łacińskiej jedności Europy.
30 sierpnia 420 roku w Betlejem, niedaleko groty Narodzenia Chrystusa, Hieronim zakończył swój bogaty w doświadczenia ziemski żywot. Sześć lat temu, dokładnie tysiąc sześćset lat po tym jesiennym dniu Papież Franciszek poświęcił temu wielkiemu egzegecie obszerny i głęboki List Apostolski. Tytuł „Scripturae Sacrae affectus”, zaczerpnięty z liturgii wspomnienia świętego, stanowi niezwykłą syntezę jego osobistego doświadczenia i pracy, a w istocie jest niemalże sztandarem tego człowieka, który zapisał się w historii jako tłumacz par excellence Biblii. Jak wspominał kard. Ravasi, jego Wulgata towarzyszy Kościołowi przez wieki.
„Hieronim to wielki świadek rzetelnych badań. Jak sam mówił: «Ja, który kochałem wspaniały język Cycerona i cuda łacińskich dzieł poetyckich, jestem teraz zmuszony wyrazić sens tych trudnych słów hebrajskich i aramejskich, które tak dziwnie brzmią». Cały jego wysiłek wypływał z miłości do słowa. Słowo Boga wyraziło się w mowie ludzkiej w konkretnym kontekście kulturowym i lingwistycznym. W tym świetle musimy przyznać, że wszystkie instytuty naukowe i akademickie, które poszukują głębszego zrozumienia Biblii w aspekcie filologicznym, historycznym, krytycznym i archeologicznym, tak naprawdę kontynuują dzieło Hieronima, aby Słowo Boże ukazało swoje bogactwo duchowe i wszystkie blaski swojego światła“ podkreślał kard. Ravasi.
Ówczesny przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury podkreślał, że tłumaczenie to także akt inkulturacji, co zostało zauważone przez współczesnych filozofów języka (P. Riceur, L. Wittgenstein, G. Steiner). Papież Franciszek ustanowił „analogię między tłumaczeniem, jako aktem językowej gościnności, a innymi formami przyjęcia drugiego człowieka”. Dlatego tłumaczenie nie jest tylko dziełem, które dotyczy samego języka. To akt odpowiedzi na szerszą rzeczywistość etyczną, związaną z pełną wizją życia – zaznacza purpurat. Bez adekwatnego tłumaczenia zależnego od kontekstu życiowego, różne społeczności językowe nie byłyby w stanie porozumieć się ze sobą.
„Zamknęlibyśmy przed sobą drzwi historii i zaprzepaścilibyśmy możliwość budowania kultury spotkania” – mówił kardynał. Bez tłumaczenia de facto nie ma gościnności, a wręcz przeciwnie, praktyki wrogości są wzmacniane. Tłumacz to przede wszystkim budowniczy mostów. Dlatego kwestią nieodzowną jest wymiar czasowo-kulturowy. Tłumaczenie jest niezbędne i musi być ciągle uwspółcześniane. To dotyczy nie tylko języka, ale również sposobu pojmowania wiary. Wierność tradycji wymaga ustawicznego wysiłku nad zmianą form i języka – co podkreślał kardynał Newman. Choćby dlatego, że słowa zmieniają swoje znaczenia, więc jeśli głosimy wiarę słowami w stylu naszych pradziadków, mówimy de facto co innego, niż oni mieli na myśli. Przywiązanie do formy oznacza zdradę wobec treści i sensu.
Wieloletni przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury wskazywał na potrzebę odrodzenia zainteresowania Pismem Świętym: „Musimy przyznać, że na pewno doświadczenie Soboru Watykańskiego II doprowadziło do ponownego zanurzenia się w sens Pisma Świętego szczególnie we wspólnocie katolickiej. Jednak z czasem widzieliśmy stopniowy zanik zainteresowania Biblią, która powoli powróciła na zakurzone półki bibliotek, choć pozostaje jeszcze powszechnie używana w liturgii i w katechezie. Adhortacja Papieża Benedykta XVI «Verbum Domini» miała za zadanie ożywić zainteresowanie Słowem Bożym. Musimy powrócić do tego zainteresowania, ożywić studia biblijne, ale przede wszystkim podjąć na nowo głębsze rozumienie Biblii jako lampy oświetlającej drogę życiową w aspekcie moralnym i egzystencjalnym człowieka wierzącego“.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

