Drukuj Powrót do artykułu

Abp Gądecki: każdy wojenny akt agresji jest świętokradztwem

03 maja 2022 | 16:00 | lk | Jasna Góra Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Episkopat.pl

Każda wojna, jako akt agresji, jest działaniem przeciwko życiu ludzkiemu, a zatem jest działaniem świętokradczym. Nie da się zbudować dobra przemocą – powiedział dziś przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki na Jasnej Górze, gdzie z udziałem biskupów trwają uroczystości ku czci Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.

Odnosząc się na początku homilii do dzisiejszej uroczystości NMP Królowej Polski, abp Gądecki powiedział, że Maryja jest najpierw Królową Wszechświata i Opiekunką wszystkich ludzi należących do Chrystusa, w tym także szczególną Opiekunką i Pośredniczką dla Polaków.

Głównym promotorem tego tytułu – przypomniał arcybiskup – został król Jan Kazimierz, który 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej, przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej, oficjalnie obrał Maryję za Królową Korony Polskiej, a Królestwo Polskie polecił Jej szczególnej opiece. Przyrzekł też szerzyć Jej cześć.

Przewodniczący Episkopatu przypomniał też, że dziś na Jasnej Górze odbywa się ogólnopolskie dziękczynienie za beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego. – Jego osoba jest kolejnym przykładem tego, że Polska – na przestrzeni różnych epok – ofiarowała i dalej ofiaruje Kościołowi wybitne postacie świętych mężczyzn i kobiet – zaznaczył abp Gądecki.

To w imię Maryi i wspierany Jej pomocą Prymas Wyszyński rozpoczął konsekwentną obronę Kościoła – mówił metropolita poznański. Kardynał Wyszyński opracował program odnowy życia religijnego w Polsce, zawarty w Jasnogórskich Ślubach Narodu, a w latach 1957-1965 przeprowadził Wielką Nowennę, przygotowującą Kościół do Millenium Chrztu Polski w roku 1966.

Dzięki swojej roztropności Prymas Wyszyński zdołał wygrać walkę o niezależność Kościoła i między innymi dlatego należy on do grona najwybitniejszych Polaków. Zdaniem wielu był on również najwybitniejszym Prymasem w historii Polski – powiedział abp Gądecki.

Jak dodał, jego największym zwycięstwem – a jednocześnie potwierdzeniem maryjnej drogi Kościoła w Polsce – był wybór papieża Polaka.

Przewodniczący Episkopatu stwierdził następnie z ubolewaniem, że żyjemy dzisiaj „na krawędzi czasu”. Wiek XXI nie tylko odmawia posłuszeństwa Bogu, ale nawet kwestionuje Jego istnienie, nie zważając na to, że bez Boga człowiek zostaje zdegradowany do sumy procesów biologicznych i chemicznych oraz uwarunkowań społecznych.

Wiek XXI ulega pokusie, że nasze sprawy bronią się w pełni tylko wtedy, gdy uwalniamy je od wszelkich norm prawa Bożego, choć w ten sposób godność osoby ludzkiej nie tylko nie jest chroniona, ale wprost ginie – argumentował metropolita poznański. Religia jest traktowana jak „sprawa prywatna”. Jest to także „czas domagania się tolerancji wyłącznie dla siebie, i niedopuszczania jej dla tych, którzy myślą inaczej”.

Prymas Wyszyński – jak to ujął Jan Paweł II – „był człowiekiem wolnym i uczył nas, swoich rodaków, prawdziwej wolności” – tymczasem dziś panuje „czas niewoli ducha tym dotkliwszej, że przez wielu nieuświadomionej”. – W podobnej sytuacji błogosławiony Prymas mawiał: „Zawsze, gdy szczególnie ciężko, gdy ciemności ogarniają ziemię, a słońce już gaśnie, gwiazdy zaś nie dają światłości, trzeba wszystko oddawać Maryi” – powiedział abp Gądecki.

Przewodniczący KEP nawiązał też do sytuacji w Ukrainie. Wyjaśnił przy tym koncepcję „wojny sprawiedliwej”, której autorem był św. Augustyn. Stwierdził on, że wojna sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. O jej moralnej ocenie decyduje motyw, jakim kierują się walczący. Zdaniem Augustyna, Chrystusowe wezwanie, aby na zło nie odpowiadać złem, nie jest potępieniem każdej wojny. Uznał on wojnę prowadzoną w słusznej sprawie za wojnę godziwą. Podkreślał, że nie wolno toczyć wojen z umiłowaniem przemocy, okrucieństwa i nienawiści. Aby zatem wojna była uznana za sprawiedliwą, musi spełniać konkretne warunki: być prowadzona przez legalną władzę, a jej przyczyna musi być słuszna. Celem sprawiedliwej wojny jest ukaranie zła i przywrócenie pokoju.

Wyrastające z tej koncepcji nauczanie Katechizmu Kościoła Katolickiego jest jednoznaczne. Kiedy ktoś przychodzi do nas jako agresor w tym celu, aby nas zamordować, wówczas mamy nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek się bronić. Jest to tzw. obowiązek „obrony koniecznej”.

Dzisiaj jednak – jak uczy papież Franciszek – „Wojny są zawsze niesprawiedliwe” – mówił abp Gądecki. – Skąd się bierze tak radykalna zmiana? Odpowiedzi trzeba szukać w tekście encykliki „Fratelli tutti” – tłumaczył. – Tak łatwo wybrać dziś wojnę, posługując się wszelkiego rodzaju wymówkami, pozornie humanitarnymi, obronnymi lub prewencyjnymi, uciekając się także do manipulacji informacją. Wprawdzie Katechizm Kościoła Katolickiego mówi o możliwości uprawnionej obrony przy użyciu siły zbrojnej, łatwo jednak popaść w tym przypadku w zbyt szeroką interpretację tego prawa. Dzięki temu usiłuje się usprawiedliwiać także ataki „prewencyjne” lub działania wojenne, które łatwo pociągają za sobą „poważniejsze zło i zamęt, niż zło, które należy usunąć” – dodał arcybiskup.

Jak jednak zaznaczył, każda wojna – jako akt agresji – jest działaniem przeciwko życiu ludzkiemu, a zatem jest działaniem świętokradczym. – Bóg, który kocha człowieka nie stosuje przemocy nawet dla osiągnięciu dobrych celów. Nie da się zbudować dobra przemocą – powiedział abp Gądecki.

Hierarcha podkreślił, że w obecnej sytuacji „winniśmy czynić wszystko co w naszej mocy, aby ulżyć w cierpieniu Ukraińcom dotkniętym okrucieństwami rosyjskiej agresji”. Dodał, że jest dumny z postawy rodaków, którzy hojnie udzielają pomocy ofiarom tej wojny, tak w Ukrainie jak i w Polsce, w szczególności tym, którzy przyjmują uchodźców do swoich domów.

– W ten sposób Polacy dają całemu światu godny naśladowania przykład chrześcijańskiego miłosierdzia. Dzięki temu cud pojednania polsko-ukraińskiego „w miłości i w prawdzie” przybliża się do nas szybszymi krokami. Niech św. Jan Paweł II stanie się patronem tego pojednania i naszym wspólnym orędownikiem u Boga – zaapelował hierarcha.

Na zakończenie abp Gądecki odniósł się do ostatnich katastrof górniczych w kopalniach Pniówek i Zofiówka. Uświadamiają one, jak niebezpieczną jest praca pod ziemią, gdzie dochodzi do spotkania z niedającymi się do końca okiełznać żywiołami.

– Jesteśmy głęboko wstrząśnięci tą nową gwałtowną śmiercią górników. Jest to czas smutku i żałoby dla ludzi związanych z polskim górnictwem, dla Śląska i wszystkich Polaków. (…) Składamy wspólnie wyrazy naszego najgłębszego współczucia wszystkim poszkodowanym rodzinom i bliskim: żonom, dzieciom i krewnym. Otoczmy ich wszystkich naszą modlitwą i miłością, aby uwierzyli, że życie ludzkie zmienia się, ale się nie kończy – powiedział przewodniczący Episkopatu Polski.

Pełny tekst homilii publikujemy TUTAJ.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.