Abp Pizzaballa: życie chrześcijańskie zmierza do coraz pełniejszego utożsamienia się z wolą Jezusa
04 maja 2023 | 19:01 | Pierbattista Pizzaballa, tłum. st (KAI) | Jerozolima Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican NewsO życiu doświadczeniem Pachy, jako coraz pełniejszym utożsamieniem się z wolą Jezusa pisze w rozważaniu fragmentu Ewangelii czytanego w piątą niedzielę wielkanocną roku A (J 14, 1-12) łaciński patriarcha Jerozolimy, abp Pierbattista Pizzaballa OFM.
Fragment Ewangelii, który czytamy w tę piątą niedzielę wielkanocną (J 14,1-12), otwiera długą mowę Jezusa, nazywaną „mową pożegnalną”. Jesteśmy po relacji z Ostatniej Wieczerzy i Jezus mówi swoim uczniom o znaczeniu Jego śmierci, swojego odejścia, które jest już bliskie. Aby przejść do sedna tej mowy, chciałbym rozpocząć od ogólnej refleksji na temat doświadczenia żałoby: kiedy stajemy w obliczu cierpienia związanego ze śmiercią osoby bliskiej, potrzebujemy czasu, żeby przepracować to wydarzenie. Sądzę, że potrzebujemy dwóch momentów: pierwszy jest bardziej naznaczony cierpieniem, pustką i poczuciem straty, zatem pytanie, jakie sobie stawiamy brzmi: jak przeżywać to cierpienie, aby nie dać się nim przygnieść.
Drugi natomiast przychodzi później i dotyczy tego, jak przeżywać czas, który otwiera się po tej nieobecności. I pociąga za sobą nowe wypracowanie naszej tożsamości: co nowego otwiera dla mnie nieobecność, co ona za sobą pociąga? Co rodzi, co obiecuje?
Rozdziały 14-17 Ewangelii św. Jana, które dzisiaj zaczynamy czytać można interpretować również wychodząc z tego doświadczenia. Jezus opuszcza uczniów, aby powrócić do Ojca: no właśnie, co się z nimi stanie? Kim będą bez Niego? Co będą robić?
Jezus nie tylko odpowiada na te pytania, ale stara się nauczyć swoich uczniów nowego sposobu myślenia; próbuje powiedzieć uczniom, że odtąd konieczny będzie nowy sposób rozumowania, postrzegania życia, świadomości tego, w jaki sposób On będzie obecny.
Znak konieczności tego przejścia znajdujemy właśnie w wersetach, które przeczytaliśmy, a także w następnych, w których widzimy, że uczniowie nie rozumieją: to sprzeciw Tomasza (w.5: „Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?), a następnie Filipa (w.8: „Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy»”) pokazuje, jak bardzo myślenie uczniów jest jeszcze dalekie od myślenia Jezusa.
A pierwsze, co Jezus mówi, to żeby się nie bać, nie martwić. Lęk jest znakiem starego człowieka, człowieka samotnego, który musi się zbawić o własnych siłach, człowieka, który nie żyje jeszcze relacją, będącą podstawą jego istnienia. W miejsce togo można się już nie lękać. W jaki sposób?
Odejście Jezusa otwiera nowy czas, w którym relacja z Nim nie tylko nie zostaje przerwana, lecz przeciwnie, zostaje doprowadzona do swojej doskonałości, do swojego wypełnienia. Jego odejście staje się drogą do prawdziwego życia, które jest tym objawionym nam przez Jezusa i polega na Jego relacji z Ojcem. Jest to relacja miłości, komunii, a zatem wolności, w której każdy z dwóch objawia drugiego, mówi o drugim, działa w drugim i oddaje drugiemu chwałę.
To jest obietnica zawarta w odejściu Jezusa, w Jego śmierci. Idzie On, aby przygotować miejsce, a tym miejscem jest dar relacji z Ojcem, który staje się dostępny dla wszystkich. Jest to miejsce, które człowiek utracił z powodu grzechu, a które Jezus dobrowolnie oddaje, biorąc na siebie, na krzyżu, to oddalenie, w którym człowiek się zagubił, tę samotność, w której się znalazł.
Obiecana przez Jezusa komunia jest komunią całkowitą, dzieleniem tego samego życia. Widzimy to w ostatnim zdaniu dzisiejszej Ewangelii, kiedy Jezus mówi: „Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję” (J 14, 12).
.
Oznacza to, jak mi się wydaje – że będziemy stopniowo, od Paschy do Paschy coraz bardziej jedną wolą, jednym zamiarem, i w ten sposób nauczymy się nie prosić o nic innego niż to, co wiemy, że jest Jego wolą, ponieważ Jego pragnienie stanie się również naszym.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

