Kard. Koch: ekumenizm jest narzędziem pokoju dla świata
20 stycznia 2026 | 05:00 | tom, Vatican News | Watykan Ⓒ Ⓟ
Fot. WikipediaW poniedziałek kardynał Kurt Koch, prefekt Dykasterii ds. Popierania Jedności Chrześcijan, wypowiedział się dla mediów watykańskich z okazji trwającego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. W centrum rozmowy znalazły się wypowiedzi papieża Leona XIV, dziedzictwo reformacji oraz ekumeniczna droga do Roku Jubileuszowego 2030.
Odnosząc się do postulatu papieża Leona XIV, zgodnie z którym dążenie do jedności i zaangażowanie na rzecz pokoju na świecie muszą iść „ręka w rękę”, kard. Koch podkreślił wzorcową rolę Kościołów. „Ekumenizm może być pomocny dla społeczeństwa, jeśli nie odzwierciedla podziałów społecznych, ale sam jest znakiem jedności” – wyjaśnił kardynał.
W świecie pełnym sprzecznych nurtów wyzwaniem jest życie w różnorodności, ale „w jednym duchu”. Kard. Koch ostrzegł: „Jeśli chrześcijaństwo samo jest podzieloną grupą, nie ma wiele do zaoferowania społeczeństwu”.
Gorący apel ze Wschodu
Tegoroczne teksty Tygodnia Modlitw, przygotowane przez Ormiański Kościół Apostolski, oparte są na Liście do Efezjan („Jedno ciało i jeden duch”). Dla kard. Kocha wybór tego tekstu ma głęboki symboliczny charakter: „Jest to pełen pasji apel św. Pawła o jedność. Jeśli weźmie się pod uwagę, że Paweł napisał ten list z więzienia, widać, jak poważnie podchodzi do tej kwestii. W więzieniu nie zajmuje się błahostkami”.
2030: nie termin, ale moment refleksji
W związku z 500. rocznicą Wyznania Augsburskiego – Confessio Augustana w 2030 r. kardynał porzucił oczekiwania dotyczące ustalonych harmonogramów. „W ekumenizmie nie wyznaczam terminów. Terminy wyznacza Duch Święty, a nie my” – wyjaśnił. Jednak rok 2030 jest ważnym „punktem refleksji”, aby na nowo przemyśleć pokonanie podziałów.
Kard. Koch zacytował teologa Wolfharta Pannenberga, dla którego rozłam kościelny stanowił „porażkę” reformacji, ponieważ Marcin Luter pragnął odnowy całego chrześcijaństwa. „Jezus pragnął jednego Kościoła, a nie wielu Kościołów” – powiedział kard. Koch.
Katolicka Confessio Augustana i przeszkoda w uznaniu
W odniesieniu do pomysłu Josepha Ratzingera, aby uznać wyznanie augsburskie za „katolickie”, kard. Koch wykazał się otwartością, ale wskazał na przeszkody natury politycznej. Confessio Augustana jest w istocie wspólnym dokumentem katolickim, nawet jeśli nie zgadzamy się już z dzisiejszymi fragmentami dotyczącymi wojny lub monastycyzmu.
Problem leży jednak w akceptacji ze strony protestantów: „Kardynał Ratzinger powiedział wówczas: „warunkiem uznania przez katolików jest uznanie przez protestantów”. Podczas gdy Kościół luterański całkowicie popiera tę zasadę, nie dotyczy to Rady Kościołów Ewangelickich w Niemczech (EKD) jako całości. Można uznać tylko to, co w drugiej wspólnocie jest bez wątpienia podstawą wyznania.
Perspektywa: od Nicei do Jerozolimy
Na zakończenie kardynał podkreślił trwałą aktualność Soboru Nicejskiego, którego 1700. rocznica została niedawno obchodzona. Jedność można osiągnąć jedynie poprzez wspólną wiarę. „Wyzwanie Nicei pozostaje aktualne” – powiedział kard. Koch i dodał z ironią: „Wielu chrześcijan, w tym katolików, jest w gruncie rzeczy arianami – a przynajmniej chcieliby nimi być. Wielu nie jest nawet tym”.
W związku z planowanym Rokiem Jubileuszowym 2033 w Jerozolimie kard. Koch wyraził nadzieję, że „Augsburg będzie mógł dać dobry przykład”, ale podkreślił, że wyjaśnienie kwestii augsburskich nie jest formalnym warunkiem spotkania w Ziemi Świętej.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

