Bp Kawa z Ukrainy na Jasnej Górze: wojna uczy wartości życia
27 stycznia 2026 | 18:01 | mba, BP @JasnaGóraNews | Jasna Góra Ⓒ Ⓟ
Fot. Karol Porwich/East News
– Wojna uczy, jak wielką wartością jest życie od poczęcia do naturalnej śmierci – stwierdził bp Edward Kawa. Sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Ukrainy modlił się na Jasnej Górze. Przyjechał z ks. Jakubem Dębickim z diecezji kamieniecko-podolskiej, aby prosić Maryję o pokój, zakończenie wojny, a także za Polaków mieszkających na Wschodzie, którzy po II wojnie światowej tam zostali.
W rozmowie z @JasnaGóraNews bp Edward Kawa przypomniał, że na Ukrainie są trzy klasztory, gdzie posługują paulini. – Jest kościół w samym centrum Kamieńca Podolskiego, gdzie posługuje pięciu paulinów. Natomiast kolejne wspólnoty są w Satanowie i w Browarach pod Kijowem – mówił. Właśnie w Browarach, gdzie posługuje dwóch paulinów, sytuacja jest najtrudniejsza. Zaznaczył, że szczególnie teraz, w czasie wojny widoczna jest troska Paulinów o ludzi i duszpasterstwo.
Zwrócił uwagę, że dziś Wschód przeżywa głęboki kryzys nie tylko ekonomiczny, ale przede wszystkim duchowy. – Jeżeli chcemy przyszłości i odrodzenia Ukrainy, to jest tylko jedna droga, ta, którą nam daje Bóg – przekonywał.
Podkreślił, że patrząc na śmierć, wielką ilość zamordowanych ludzi, cywilów, żołnierzy naród ukraiński musi mocno postawić na obronę życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, żeby te wartości „weszły” w świadomość ludzi. – Ukraina nie ma już prawa do aborcji – podkreślił.
– To szczególny czas, kiedy mamy uczyć się cenić ludzkie życie, dlatego ważnym akcentem jest teraz wychowanie młodego pokolenia w wartościach chrześcijańskich, a nie neopogańskich – mówił. Dodał, że najbardziej naznaczone tragedią wojny są rodziny. Są one rozbite i potrzebują szczególnej opieki. – Prowadzimy w naszych diecezjach terapie, rekolekcje, spotkania dla wdów, dla matek żołnierzy, którzy zginęli czy zaginęli, ale też są spotkania, dla osób które straciły dzieci. Szkolimy także kapłanów, żeby potrafili z tymi ludźmi pracować, ponieważ nikt z nas na tę wojnę nie był przygotowany – opowiadał hierarcha.
Ks. Jakub Dębicki, ekonom posługujący w diecezji kamieniecko-podolskiej zwrócił uwagę, że największym problemem obecnie na Ukrainie jest brak stałej dostawy prądu. – Bywają dni, że przez dwadzieścia godzin na dobę nie ma prądu, a co za tym idzie nie ma ogrzewania. Prąd jest np. przez dwie godziny w ciągu dnia i przez dwie godziny w nocy. To jest trudne, gdy temperatura na zewnątrz wynosi minus piętnaście stopni – powiedział. Dodał, że w samym Kamieńcu Podolskim jest spokojnie. Natomiast na terenie diecezji, np. w obwodzie chmielnickim i w Winnicy, gdzie jest niedaleko do elektrowni atomowej czy do lotniska wojskowego, widać drony i rakiety.
Mówiąc o kapłańskiej posłudze na Ukrainie, ks. Dębski zwrócił uwagę, że z jednej strony ma ona także wymiar praktyczny, przede wszystkim jest to sprawowanie sakramentów, dużo kierownictwa duchowego, rozmów i pomocy humanitarnej. Dodał, że diecezja kamieniecko-podolska jest największą na Ukrainie pod względem liczebności kapłanów i sióstr zakonnych.
Zaznaczył, że obraz Matki Bożej Częstochowskiej wisi w wielu parafiach ukraińskich, a szczególnie tam, gdzie mieszkają Polacy.
Sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Ukrainy wyraził wdzięczność Polakom i naszemu Kościołowi, że od samego początku wojny wspiera Ukrainę.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

