Drukuj Powrót do artykułu

Ponad pięć razy więcej ofiar cywilnych w Gazie niż na Ukrainie

04 lutego 2026 | 18:10 | Stefano Leszczyński, tom, Vatican News | Genewa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. OMAR AL-QATTAA/AFP/East News

Najnowszy raport Genewskiej Akademii Międzynarodowego Prawa Humanitarnego i Praw Człowieka potępia upadek norm regulujących konflikty zbrojne. Badanie wskazuje na dramatyczny wzrost liczby ofiar cywilnych, powszechną przemoc, zbrodnie wojenne i coraz powszechniejszą bezkarność w różnych kontekstach globalnych.

W ciągu ostatnich 18 miesięcy w konfliktach zbrojnych na całym świecie zginęło ponad 100 000 cywilów. Powaga i powszechność naruszeń, w połączeniu z brakiem skoordynowanych działań międzynarodowych w celu ich zapobiegania, doprowadziły analityków Akademii Uniwersytetu Genewskiego do wniosku, że międzynarodowe prawo humanitarne znajduje się w niezwykle krytycznym momencie. Tortury, przemoc seksualna i celowe ataki na bezbronną ludność często nie pociągają za sobą żadnych konsekwencji dla sprawców.

Najbardziej niszczycielskie konflikty

Monitoring wydarzeń w strefach wojennych na całym świecie prowadzony jest za pośrednictwem platformy War Watch, dzięki której Akademia systematycznie gromadzi dane zbierane z różnych krajów na podstawie okresowych badań. Wśród najpoważniejszych konfliktów, Gaza pozostaje na pierwszym miejscu. Wojna, która rozpoczęła się po ataku Hamasu 7 października 2023 r., pochłonęła ogromną liczbę ofiar cywilnych, w tym ponad 18 500 dzieci i około 12 400 kobiet, podczas gdy całkowita populacja Strefy Gazy zmniejszyła się o ponad 10 proc. Liczba ofiar cywilnych wzrosła również na Ukrainie: 2514 w 2025 r., co stanowi gwałtowny wzrost w porównaniu z poprzednimi latami. Wiele ataków było wymierzonych w niezbędną do życia infrastrukturę i usługi. Przemoc seksualna została również udokumentowana w prawie wszystkich analizowanych konfliktach i wydaje się mieć najwyższy stopień w Demokratycznej Republice Konga i Sudanie.

Rosną inwestycje w broń

Aby znaleźć klucz do zrozumienia złożonych realiów leżących u podstaw wszystkich wojen, analitycy z Akademii przypisują nienormalny wzrost liczby ofiar cywilnych w konfliktach brakowi woli politycznej wśród rządów. Pogląd ten podziela Francesco Vignarca, koordynator kampanii Włoskiej Sieci na rzecz Pokoju i Rozbrojenia: „Obecnie państwa coraz częściej inwestują środki w zwiększoną militaryzację, skutecznie podsycając trwające wojny i empirycznie obalając tezę, że aby być bezpieczniejszym, trzeba się bardziej uzbroić”.

Mniej pieniędzy na pomoc humanitarną i współpracę

Organizacja Narodów Zjednoczonych opublikowała niedawno raport porównujący wzrost globalnych wydatków wojskowych z osiągnięciem Celów Zrównoważonego Rozwoju. Obecnie tylko jedna piąta tych celów jest na dobrej drodze do osiągnięcia do 2030 roku, a deficyt finansowy na wdrożenie Agendy 2030 wynosi około 4 bilionów dolarów rocznie i może wzrosnąć do 6,4 biliona dolarów do 2030 roku. „Dla porównania” – zauważa Vignarca – „przewidywany wzrost wydatków wojskowych w ciągu następnej dekady wynosi 6,6 biliona dolarów, czyli dwa i pół raza więcej niż obecnie i pięć razy więcej niż pod koniec zimnej wojny”.

Problem bezkarności

Konwencje Genewskie z 1949 roku zobowiązują wszystkie państwa do przestrzegania i egzekwowania zasad prawa humanitarnego. Jednak badanie Akademii podkreśla rosnącą przepaść między zobowiązaniami podjętymi przez państwa a tym, co faktycznie dzieje się w konfliktach. Procesy dotyczące zbrodni wojennych nadal są rzadkie i często trudne do przeprowadzenia. Portal War Watch, analizując 23 konflikty zbrojne toczące się na całym świecie między lipcem 2024 a końcem 2025 roku, obala narrację, że w ostatnich latach kilka konfliktów się zakończyło. „Coraz częściej decydenci celowo odrzucają wszelkie próby monitorowania przestrzegania norm międzynarodowych” – podkreśla Francesco Vignarca, który zgadza się z wnioskami Akademii: „To niebezpieczna postawa dla międzynarodowego systemu prawnego, ponieważ jeśli zniszczy się wszelkie pozory prawa, nie pozostanie nic, co pozwoliłoby mierzyć na przyszłość”. Zniszczenie norm, które wyłoniły się z II wojny światowej, grozi stworzeniem próżni, która utrudni wszelkie dążenia do sprawiedliwego i trwałego pokoju. „Te terminy” – dodaje Vignarca – „mogą stać się bezsensownymi przymiotnikami, ponieważ nie mielibyśmy już środków, aby zdefiniować, co jest dobre, a co złe, biorąc pod uwagę, że pokój jest zawsze czymś osiąganym w procesie, który zawsze można ulepszyć”.

Możliwe rozwiązania

Autorzy genewskiego badania proponują szereg środków mających na celu ograniczenie naruszeń prawa humanitarnego i praw człowieka w kontekście konfliktów, w tym: blokowanie sprzedaży broni, gdy istnieje ryzyko jej użycia przeciwko ludności cywilnej; zakaz używania broni na obszarach zaludnionych; ograniczenie użycia dronów i systemów sztucznej inteligencji przeciwko celom cywilnym; oraz wzmocnienie roli Międzynarodowego Trybunału Karnego. „Musimy powrócić do koncepcji człowieczeństwa” – podsumowuje Francesco Vignarca – „skupiając się na koncepcjach takich jak ta sformułowana przez Leona XIV, dotycząca `pokoju rozbrojonego i rozbrajającego`, współpracy między narodami i ochrony ludności”. Wnioski te pokrywają się z wnioskami genewskich badaczy: bez konkretnych interwencji międzynarodowe prawo humanitarne ryzykuje utratę skuteczności, co będzie miało coraz poważniejsze konsekwencje dla ludności cywilnej uwikłanej w konflikty.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.