Drukuj Powrót do artykułu

Bydgoszcz: parafię św. Faustyny Kowalskiej nawiedził obraz Matki Bożej Łaskawej

04 lutego 2026 | 14:23 | Piotr Szamocki | Bydgoszcz Ⓒ Ⓟ

– To był zdecydowanie historyczny moment, gdy Matka Boża Łaskawa zjednoczyła środowisko wojskowe i cywilne naszej parafii – mówi ks. por. Marek Januchowski, proboszcz parafii św. Faustyny Kowalskiej w Bydgoszczy. Od 2 lutego wspólnota gości Cudowny Wizerunek Matki Bożej Łaskawej – Strażniczki Polski.

Parafia św. Faustyny Kowalskiej w Bydgoszczy od 2 lutego jest miejscem nawiedzin Cudownego Wizerunku Matki Bożej Łaskawej – Strażniczki Polski. Przed Mszą świętą historię obrazu przybliżyła Aneta Ciężarek, koordynatorka peregrynacji w Ordynariacie Polowym.

Uroczystego wniesienia wizerunku dokonali żołnierze z 83. Batalionu Wojsk Obrony Terytorialnej w Grudziądzu w obecności swojego dowódcy, podpułkownika Romana Grembeckiego.

Mszy świętej przewodniczył ks. kan. płk Stanisław Garbacik, proboszcz parafii wojskowej Matki Bożej Królowej Pokoju w Bydgoszczy, wraz z proboszczem parafii św. Faustyny, ks. por. Markiem Januchowskim.

W Eucharystii uczestniczyli dowódcy i komendanci jednostek wojskowych, rodziny wojskowe oraz żołnierze i oficerowie mieszkający na terenie parafii. – To był zdecydowanie historyczny moment, gdy Matka Boża Łaskawa zjednoczyła środowisko wojskowe i cywilne naszej parafii – podkreśla ks. Januchowski. Wśród służby liturgicznej posługiwali także ministranci w mundurach.

Kult Matki Bożej Łaskawej sięga roku 1410, kiedy Maryja – według przekazu – ukazała się we włoskiej Faenzie podczas epidemii cholery, trzymając w dłoniach siedem połamanych strzał jako symbol złamanego gniewu Bożego. W Polsce wizerunek został intronizowany w 1651 r. w Warszawie. W czasie epidemii dżumy rok później modlitwy za Jej wstawiennictwem miały uratować stolicę od zarazy. W 1920 r., podczas Bitwy Warszawskiej, tradycja przypisuje Jej cudowną pomoc obrońcom miasta, co określono mianem „Drugiego Cudu nad Wisłą”.

Obraz Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy, znajduje się dziś w kościele jezuitów na Starym Mieście. Jest kopią wizerunku z Faenzy i powstał z inicjatywy ks. Hiacynta Orsellego, rektora pierwszego polskiego konwentu pijarów, który w 1651 r. przedstawił go wiernym w kościele przy ul. Długiej, dzisiejszej katedrze polowej.

Maryja została ukazana w różowej sukni i niebieskim płaszczu, z szeroko rozłożonymi ramionami, trzymając w dłoniach połamane strzały. Według przekazów modlitwom zanoszonym przed tym wizerunkiem przypisywano cudowne ocalenie Warszawy w latach zarazy oraz w czasie wojny polsko–bolszewickiej. Po 1834 r. obraz przeniesiono do kościoła przy ul. Świętojańskiej, gdzie opiekują się nim jezuici.

Wizerunek opuści bydgoską parafię 4 lutego. – Zapraszamy na Mszę św. o godz. 18.00. Można przyjechać wcześniej i w ciszy uczestniczyć w czuwaniu przed tym niezwykłym obrazem – zapowiada ks. Januchowski.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.