Mniejszość chrześcijańska w Turcji jest nadal pod presją
07 lutego 2026 | 03:00 | ts | Ankara Ⓒ Ⓟ
Fot. ADEM ALTAN/AFP/East NewsW ciągu ostatnich stu lat udział chrześcijan w społeczeństwie Turcji gwałtownie spadł z 20 do 0,2 procent. Oznacza to stukrotny spadek, zwróciła uwagę Assyrian International News Agency (Aina) na swojej stronie aina.org. Obecnie jest stosunkowo niewielu „odpornych” rodzimych chrześcijan – głównie Ormian, Asyryjczyków lub Greków – którzy pomimo ciągłej inwigilacji i ataków, jak dotąd odmawiają opuszczenia kraju, podkreśla agencja.
W Turcji mieszka obecnie również wielu chrześcijańskich uchodźców z krajów takich jak Afganistan, Iran i Syria. Przynajmniej pod względem wolności religijnej Turcja nadal oferuje lepsze warunki życia niż te, z których ci ludzie uciekli. Przemoc wobec chrześcijan nie jest tam tak powszechna, jak w większości krajów Bliskiego Wschodu. Jednak w ostatnich latach doszło w kraju również do licznych ataków na kościoły i brutalnych napaści na wiernych.
Biorąc pod uwagę, że 99 procent Turków to muzułmanie, „wiele osób uważa za dziwne, że Turek jest chrześcijaninem”, powiedział jeden z rozmówców agencji. Podkreślił, że chociaż historia chrześcijaństwa w Turcji sięga czasów sprzed powstania islamu, chrześcijaństwo jest często postrzegane jako narzędzie zagranicznej dywersji. Jednak nastroje antychrześcijańskie różnią się w zależności od regionu.
Według tych informacji, najbardziej wrogo nastawioną do chrześcijaństwa częścią Turcji jest centralna Anatolia. W ostatnich latach często dochodziło tam do incydentów, w których władze tureckie podejmowały działania przeciwko zagranicznym chrześcijanom. Chociaż w tym nominalnie świeckim kraju działalność religijna jest całkowicie legalna, to zagraniczni chrześcijanie pochodzący z różnych kontynentów są czasami uważani za zagrożenie dla bezpieczeństwa.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

