Drukuj Powrót do artykułu

Dr Catherine Szymanski: ludzka i sztuczna inteligencja w medycynie powinny się wspierać

11 lutego 2026 | 13:44 | Polskifr.fr | Paryż Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. archiwum rodziny Szymanski - Galanaud

Sztuczna inteligencja łatwiej rozpoznaje choroby, proponuje lepsze terapie, ale inteligencja ludzka też ma swoją wartość. Przecież studia medyczne długo trwają i są przydatne – powiedziała w rozmowie z Polskifr.fr dr Catherine Szymanski, kardiolog urodzona w polskiej rodzinie we Francji. 11 lutego przypada XXXIV Światowy Dzień Chorego.

Marzenia o pracy jako lekarz towarzyszyły Catherine Szymanski od wielu lat. „Dla mnie było tylko: medycyna albo nic” – opowiedziała. W dążeniu do celu pomogła jej wiara. „Starałam się żyć z Panem Bogiem i zawsze pod Bożą opieką. Starałam się o wszystko Boga prosić i z góry dziękować” – wskazała. Obecnie pracuje w szpitalu Necker w Paryżu na oddziale kardiologii dorosłych.

Znaczenie wiary

Lekarz kardiolog często odwiedza sanktuarium w Lourdes. To miejsce szczególnie naznaczone obecnością chorych. „Patrząc z dystansem bardzo Bogu dziękuję za wszystkie łaski” – podkreśliła. Pomimo przeciwności czuje prowadzenie przez Boga. Była też na wyjazdach naukowych w USA i Belgii, gdzie mogła rozwijać swoje talenty medyczne. „Trzeba Bogu zaufać, prosić i z góry dziękować za wszystko, co będzie. Za dużo wskazówek nie dawać Bogu. Niech się dzieje wola Boga” – zaznaczyła.

Podejście do pacjenta

„Zawsze lubiłam relacje z ludźmi, relacje z pacjentami i ten zawód. Bardzo radosna jestem. Staram się w każdym człowieku widzieć pacjenta, żyć swoją wiarą w szpitalu i w relacjach z pacjentami” – mówiła dr Szymanski. „Kiedyś ksiądz, który też był lekarzem, mówił, że Bóg po prostu spotyka się ze mną w szpitalu. I kiedy na przykład lekarz ma wiarę i pacjent ma wiarę, ja myślę, że to jest bardzo ważne – spotykanie się z Bogiem w relacji z pacjentami” – dodała.

Brać z życia to, co najlepsze

Dr Catherine Szymanski wspomina jednego ze swoich profesorów, który zachęcał ją, aby starała się brać z wszystkiego to, co najlepsze. W swojej pracy stara się wykorzystywać najlepsze cechy polskiej i francuskiej medycyny. Wykorzystuje również doświadczenie z pracy naukowej w USA i Belgii.

Technologia w medycynie wczoraj i dziś

Gdy dr Szymanski rozpoczynała karierę medyczną na początku XXI w. komputery nie były w tym zawodzie tak popularne jak współcześnie. Jak podkreśliła, obecnie lekarze wiele czasu spędzają przy komputerach, pisząc obserwację medyczną i opisując postępy zdrowotne pacjenta. Dzięki komputeryzacji dostęp do wiedzy i baz medycznych jest nieporównywalnie większy niż kiedyś. „Czasu na komputerze coraz więcej spędzamy i myślę, że to nie będzie coraz mniej, tylko na pewno coraz więcej” – dodała.

Po pierwsze ratować zdrowie i życie

„Nasza praca musi ratować życie – mówiła w rozmowie z Polskifr.fr dr Szymanski. – Nie chciejmy być mądrzejsi od Pana Boga. Przecież Bóg jest dawcą naszego życia, On zna początek i koniec”.
„Lubię powtarzać, że chcę być traktowana tak, jak sama traktuję pacjenta – podkreśliła doktor. – Staram się zawsze tak robić, żeby to było po ludzku. Lekarz ma taką wiedzę i ma ją wykorzystywać po to, żeby pacjentowi pomóc”.
Zapytana o problem eutanazji dr Catherine zaznaczyła, że na szczęście nie ma jej obecnie we Francji, ale jest np. w Belgii czy Szwajcarii. To nie eutanazja, ale trwanie przy chorym do naturalnego końca jego życia jest moralnie akceptowalne.  „Mój tata sam zmarł na oddziale paliatywnym, jak miał raka trzustki. Widziałam, jak go leczyli. Na kardiologii dużo ludzi umiera, kiedy mają niewydolność serca albo zawały, chociaż na zawał teraz szybko terapia działa” – opowiedziała dr Szymanski. „Na paliatywnym starają się, żeby śmierć jak najspokojniej przyszła” – dodała. Lekarz Catherine ceni sobie przesłanie św. Jana Pawła II z listu dla chorych, który przypominał, że chorzy są darem dla zdrowych.
Lekarz kardiolog zawsze dba o sakrament pokuty i pojednania i namaszczenie chorych dla swoich pacjentów. Pamięta w modlitwie o zmarłych. Gdy idzie diagnozować zgon odmawia „Wieczny odpoczynek…”.

Doświadczenie cierpienia

W szpitalu oprócz radosnych wydarzeń takich jak np. narodziny dziecka, często spotyka się też cierpienie, chorobę i śmierć. „Doświadczenie cierpienia może być różnie przeżywane. Cierpią wierzący i cierpią ateiści. Problem polega na tym, że ateiści z tym cierpieniem są sami, a wierzący mogą nieść ten krzyż z Panem Bożym” – podkreśliła dr Szymanski. „Wiara pomaga wytrwać w cierpieniu. Nastawienie psychicznie zależy też od wiary” – dodała.

Rady dla przyszłych lekarzy

„Kiedy mamy stażystów na oddziale, ja zawsze doradzam, żeby jak najwięcej czasu spędzali z pacjentami” – wskazała dr Catherine Szymanski, mówiąc o radach, które udziela przyszłym lekarzom. Ważne jest poznanie człowieka na płaszczyźnie psychiki i ciała. Każdy człowiek jest inny i ma nieco inne potrzeby.
„Lekarz też jest człowiekiem i może się znaleźć po drugiej stronie, kiedy sam choruje – opowiedziała dr Szymanski. – Staram się zawsze mieć postępowanie nieagresywne. Przysięgaliśmy podczas doktoratu, że będziemy po prostu nieść ulgę w cierpieniu”.
Jak zaznaczyła rozmówczyni Polskifr.fr, pandemia covid-19 ograniczyła relacje lekarzy z pacjentami. Poza tym jej zdaniem „poziom studentów medycyny się obniża”. „Młodzież bierze teraz pod uwagę swoje życie rodzinne, osobiste” – dodała wskazując na fakt, że młodzi lekarze obecnie nie przesiadują do późna w szpitalu. Doktor Catherine sama jest już mężatką i ma więcej obowiązków rodzinnych, więc nie może poświęcać pracy naukowej tyle czasu jak kiedyś. Lubi spędzać czas z dziećmi, np. podczas wyjścia do kościoła czy na koncerty muzyczne i do kina.

Przekazywać prawdę

„Zawsze staramy się pacjentowi przekazywać prawdę prostym językiem – zaznaczyła dr Szymanski. – Jeżeli to jest osoba wierząca, to zawsze ta wiara przychodzi w jakimś momencie do dyskusji i nieraz pacjenci mówią, że pozostaje tylko modlić się”, jeśli przekazywana prawda dotycząca ich zdrowia nie jest pomyślna. Jak podsumowała lekarz kardiolog, bardzo ważne w podejściu do pacjenta jest umiejętne przekazywanie prawdy.
Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.