Drukuj Powrót do artykułu

Pomoc bez granic: Dlaczego wsparcie finansowe skutecznie ratuje życie mieszkańców Strefy Gazy?

12 lutego 2026 | 09:38 | Caritas Polska | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Caritas Polska

W powszechnym wyobrażeniu pomoc humanitarna to sznur ciężarówek z żywnością i produktami pierwszej potrzeby.  Jednak w Strefie Gazy, pełnej blokad i ograniczeń transportowych, ten obrazek staje się niebezpieczną iluzją.  Do Gazy wjeżdżają ciężarówki z jedzeniem, ale w większości nie jest to pomoc humanitarna, tylko towary na sprzedaż. A przecież w Gazie nie ma miejsc pracy, nie ma możliwości zarobienia pieniędzy. Caritas wspiera finansowo rodziny w Strefie Gazy, aby mogły kupić podstawowe produkty: wodę pitną, jedzenie czy opał.  W tych okolicznościach, wsparcie finansowe staje się najskuteczniejszym narzędziem ratowania życia.

Kiedy ciężarówki z pomocą stoją w milczących kolejkach, wsparcie finansowe dociera bezpośrednio do rąk potrzebujących, zamieniając się w realną szansę na przetrwanie kolejnej nocy. Tymczasem potrzeby mieszkańców Gazy rosną, także na skutek sytuacji pogodowej. Gdy temperatura w nocy spada do 10 stopni, a prowizoryczne namioty gniją w skażonej wodzie powodziowej, czas staje się najcenniejszą walutą.

Dziś w Strefie Gazy ponad milion osób nie ma dachu nad głową, a 40% populacji walczy z powodziami. W tych warunkach wsparcie finansowe to nie „tylko pieniądze”. To sucha odzież, ciepły posiłek i sygnał, że świat nie odwrócił wzroku.

Iluzja pomocy: stragany pełne słodyczy i czipsów

Radosław Sterna, ekspert Caritas Polska ds. Bliskiego Wschodu, zwraca uwagę na zjawisko, które wielu może zaskoczyć: żywność na lokalnych rynkach w Gazie jest dostępna w większej ilości niż rok temu. Problem jednak leży gdzie indziej.

Sytuacja humanitarna nie poprawiła się znacząco. Większość produktów żywnościowych, które wjeżdżają do Gazy w ciężarówkach, to transporty komercyjne, czyli przeznaczone na sprzedaż. To jest jak lizanie lizaka przez szybę. W Gazie nie ma pracy, nie ma możliwości zarobienia pieniędzy, żeby to jedzenie kupić, więc tak naprawdę ta żywność wciąż jest nieodstępna. Druga sprawa to kwestia jakości tego, co go Gazy wjeżdża, a są to głównie słodycze, czipsy, żywność wysokoprzetworzona. Pamiętajmy, że mamy tam do czynienia z ludźmi, którzy od dawna nie funkcjonują normalnie, są niedożywieni, ich organizm są wycieńczone. Ciastka i cukierki nie poprawią ich stanu zdrowia.

Zachować resztki godności

Wsparcie finansowe ma jeszcze jeden, kluczowy wymiar, o którym rzadko mówi się w mediach: przywracanie podmiotowości. Człowiek, który stracił dom, rodzinę i poczucie bezpieczeństwa, staje się „beneficjentem” – anonimowym numerkiem w statystyce. Możliwość podjęcia samodzielnej decyzji, nawet w sprawie tak drobnej jak to, co kupię do jedzenia, choćby w skrajnie trudnych warunkach, przywraca ludziom resztki kontroli nad własnym losem.

Nie możemy ulegać próbom dehumanizacji mieszkańców Gazy. Nie wolno nam patrzeć na tragedię tych rozmiarów z obojętnością, uznając śmierć tylu ludzi tylko za nieunikniony koszt działań wojennych. Ponowne otwarcie przejścia granicznego daje jakąś nadzieję, ale porozumienie w Gazie jest bardzo kruche, a my widzieliśmy już wiele niedotrzymanych obietnic – podkreśla ekspert Caritas Polska.

Gotówka przekazana Caritas to szybkość – środki docierają na miejsce w kilka chwil- oraz elastyczność – dziś potrzebne są koce, jutro leki na hipotermię – pieniądze pozwalają kupić to, co w danym momencie jest konieczne.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.