Papieski jałmużnik z wyjątkową posługą wśród cyrkowców
13 lutego 2026 | 14:27 | Dorota Abdelmoula-Viet, Vatican News PL | WAtykan Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican MediaZnawcy świata cyrku podkreślają ważny wymiar duchowy, który towarzyszy pracy wielu artystów i obsługi cyrkowego „zaplecza”. Zaś ci, którzy znają ich osobiście wiedzą, że często łączą wymagający styl życia z dyskretną hojnością wobec potrzebujących. Tak, jak członkowie cyrku Rony Roller, którzy przed kilkoma dniami przeżywali wyjątkową uroczystość: Pierwszą Komunię Święta i bierzmowanie, których dziewięciorgu spośród nich udzielił papieski jałmużnik, kard. Konrad Krajewski.
Kilka tysięcy uśmiechów
Cyrk Rony Roller wywodzi się z jednej z najstarszych włoskich rodzin cyrkowych – Vassallo. Od dekad jeździ po świecie ze spektaklami, dedykowanymi całym rodzinom, zaś w miesiącach zimowych stacjonuje w Rzymie. Właśnie tu, przed kilkoma laty, nawiązał z nimi kontakt papieski jałmużnik, z myślą o ubogich, którym towarzyszył w imieniu Ojca Świętego.
„Kiedyś zgłosiłem się do tego cyrku i zapytałem, czy nie zechcieliby wykonać spektaklu dla ubogich i bezdomnych. Dyrektor zgodził się, a na spektakl przyszło wówczas dwa tysiące osób – relacjonuje kard. Konrad Krajewski w rozmowie z mediami watykańskimi, zaznaczając niezwykłą radość i żywiołowość, z jaką niecodzienni widzowie reagowali na występy artystów – Po kilku latach ponowiliśmy prośbę, a dyrektor znów zgodził się bez problemu. Zaprosiliśmy kolejne dwa tysiące osób: rodziców z dziećmi, uchodźców, bezdomnych”.
Za gotowością, by po raz kolejny oddać cyrkową widownię do dyspozycji najbardziej potrzebujących, stoi coś więcej niż tylko zwykła gościnność. To empatia pracowników cyrku, których styl życia pozwala lepiej zrozumieć los osób, żyjących na peryferiach. „Oni są nomadami, co kilka miesięcy zmieniają miejsce zamieszkania” – mówi papieski jałmużnik.
Ponadto cyrkowi artyści w wielu przypadkach zdani są na samych siebie: od ich wytrwałości i odwagi zależy, czy przetrwają i zapewnią utrzymanie rodzinom, które dzielą z nimi styl życia, tak różny od większości społeczeństwa. Wymagająca codzienność często idzie w parze z głęboką duchowością, czego dowodem są zarówno nabożeństwa, sprawowane na cyrkowych arenach przy okazji świąt czy międzynarodowych festiwali, jak też osobiste wybory – jak te, członków cyrku Rony Roller.
Gdy w tym roku po raz kolejny cyrkowy namiot stanął w pobliżu rzymskiej via Boccea, członkowie cyrku Rony Roller zwrócili się z nietypową prośbą do pobliskiej parafii. „Na życzenie personelu, proboszcz i katecheci przygotowali dziewięć osób do bierzmowania, a jednego małego chłopca do I Komunii Świętej. Spotykali z nimi, modlili się, wyjaśniali im różne kwestie, związane z wiarą – mówi papieski współpracownik – Członkowie tego cyrku, to ci sami, którzy kilka razy byli też u Ojca Świętego na audiencji. Pamiętam, że kiedyś nawet mu przynieśli małego lewka, ledwie co urodzonego”.
11 lutego to właśnie papieski jałmużnik przewodniczył Mszy św. podczas której członkowie cyrkowej społeczności przyjęli wyczekiwane sakramenty. „Poprosili, żeby odbyło się to na terenie cyrku, pod ich wielkim namiotem, gdzie wystawiają spektakle, ale gdzie też bardzo ryzykują swoim życiem. Chwila nieuwagi i mogą je stracić – mówi prefekt Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia – Bardzo chcieli, żeby przyjęcie tego sakramentu, który daje moc, odwagę i roztropność odbyło się właśnie tam. Bardzo chętnie się na to zgodziłem. Wszystko było naprawdę przygotowane, a z ich strony było to naprawdę wielkie religijne przeżycie”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

