Synodalność między demokracją a hierarchią – konferencja „Quaestio Ecclesiae”
24 lutego 2026 | 18:32 | mraj | Wrocław Ⓒ Ⓟ
Fot. pixabayCzwartej edycja ogólnopolskiej konferencji naukowej „Quaestio Ecclesiae”, która 24 lutego odbyła się na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu, podjęła kompleksowo m.in. temat synodalności.
Wydarzenie zorganizowała Katedra Eklezjologii i Sakramentologii Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. W konferencji uczestniczyli teologowie z ośmiu ośrodków naukowych w Polsce.
– Zawsze podejmujemy tematy niezwykle aktualne dla życia Kościoła. To moja wielka radość, że inicjatywa zapoczątkowana przez doktorantów rozwinęła się w ogólnopolskie forum poważnej debaty teologicznej – mówił na otwarciu ks. dr hab. Jacek Froniewski, kanclerz kurii wrocławskiej i wykładowca PWT.
Rektor Akademii Katolickiej we Wrocławiu ks. prof. Sławomir Stasiak podkreślił, że refleksja nad naturą Kościoła ma znaczenie fundamentalne. – Albo pozostawimy to samemu sobie i siłą inercji Kościół będzie szedł w dowolnym kierunku, albo jako jego członkowie z troską pochylimy się nad nim. Społeczeństwo, bardzo rozdrobnione, potrzebuje kamieni milowych – zaznaczył.
Jednym z kluczowych punktów odniesienia debaty były słowa Papież Franciszek, że „droga synodalności jest drogą, której Bóg oczekuje od Kościoła trzeciego tysiąclecia”.
Prelegenci podkreślali, że spór o synodalność nie dotyczy jedynie procedur czy organizacji życia kościelnego. Dotyka on samego rozumienia Kościoła: jego źródła, natury i sposobu sprawowania władzy.
O. prof. Jarosław Kupczak OP uporządkował najważniejsze argumenty krytyków i zwolenników synodalności. Wskazał, że pierwszy zarzut ma charakter teologiczny. Kościół w swej istocie jest rzeczywistością chrystologiczną i sakramentalną. – To, co najważniejsze – łaska, zbawienie, sakramenty – nie jest owocem procesu decyzyjnego. Źródłem Kościoła jest Chrystus, a nie procedura – mówił, referując obawy części środowisk. W tym kontekście pojawia się pytanie, czy akcentowanie procesów konsultacyjnych nie przesuwa punktu ciężkości z Chrystusa na mechanizmy organizacyjne?
Drugi zarzut ma charakter historyczny. Pierwsze synody były zgromadzeniami biskupów – następców apostołów – a nie powszechnymi konsultacjami całego Ludu Bożego. Wątpliwości budzi więc zakres i forma współczesnych procesów synodalnych.
Kolejna obawa dotyczy „demokratyzacji” Kościoła. – Synodalność bywa postrzegana jako „koń trojański” demokratyzacji. Jeśli wszyscy mają głos, czy nie oznacza to w praktyce przesunięcia władzy z hierarchii na większość? – wskazywał dominikanin.
Wśród argumentów krytycznych wymienił także wymiar praktyczny: rozbudowane struktury konsultacyjne, mnożenie spotkań, komisji i dokumentów, a także poczucie części wiernych, że procesy te nie przekładają się na realne decyzje. Niektórzy traktują synodalność jako przestrzeń nacisku na zmianę doktryny w kwestiach należących do depozytu wiary.
O. Kupczak, odpowiadając twierdząco na pytanie, czy Kościół powinien być synodalny, podkreślił jednak, że synodalność nie jest spontaniczną innowacją, lecz wyrasta z nauczania Soboru Watykańskiego II. Sobór przypomniał o powszechnym powołaniu do świętości oraz o uczestnictwie wszystkich ochrzczonych w kapłaństwie Chrystusa.
– Urzędy i posługi w Kościele nie istnieją dla siebie samych. Mają służyć budowaniu całego Ludu Bożego. Synodalność nie jest rewolucją, lecz konsekwencją chrzcielnej godności wierzących – zaznaczył dominikanin.
Prelegent przypomniał także soborowe nauczanie o kolegialności biskupów. Ich władza ma charakter sakramentalny, nie administracyjny, a sposób jej wykonywania powinien być znakiem komunii, nie dominacji. – Synodalność nie znosi hierarchii. W synodzie diecezjalnym prawodawcą pozostaje biskup. Różnica dotyczy stylu podejmowania decyzji – wskazał dominikanin, określając synodalność jako „styl życia Kościoła”, wyrażający się w kulturze spotkania, słuchaniu i budowaniu jedności bez uniformizmu.
Ks. dr Grzegorz Strzelczyk podjął z kolei próbę precyzyjnego rozróżnienia między synodalnością a demokracją. – Demokracja wychodzi od zabezpieczenia interesów osób lub grup. Synodalność wychodzi od pytania o wolę Boga wobec konkretnej wspólnoty tu i teraz – powiedział.
W demokracji decyduje większość, często minimalna, co może prowadzić do trwałej polaryzacji i poczucia przegranej po jednej ze stron. Synodalność natomiast zakłada dążenie do jednomyślności w Duchu Świętym. – Kryterium większościowe nie jest kryterium teologicznym. Jeśli Duch Święty jest jeden, to w uczciwym procesie rozeznawania powinien prowadzić ku wspólnemu widzeniu. To ideał, ale trudność jego realizacji nie znosi normy – zaznaczył duchowny.
Jak wspomniał, pytanie o wolę Bożą nie może ograniczać się do indywidualnego rozeznania, lecz powinno obejmować także wspólnotę. Jednocześnie prelegent przyznał, że struktury same w sobie nie są celem Kościoła, który istnieje dla ewangelizacji. Dobrze ukształtowane i przejrzyste struktury mogą jednak – zwłaszcza w kontekście doświadczeń ostatnich lat – służyć wiarygodności jego misji.
Prelegenci podkreślali, że zasadnicze pytanie nie brzmi: „Czy Kościół ma stać się demokratyczny lub synodalny?”, lecz: „Czy jako ochrzczeni potrafimy razem rozeznawać wolę Boga, pozostając wierni temu, kim Kościół jest z ustanowienia Chrystusa?”.
Uczestnicy debaty zgodzili się, że synodalność – właściwie rozumiana – nie oznacza zmiany natury Kościoła, lecz może stać się drogą pogłębienia jego komunijnego charakteru oraz współodpowiedzialności wszystkich wiernych za jego misję w świecie.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

