Rekolekcje dla kapłanów i biskupów „Tożsamość pasterza”
26 lutego 2026 | 11:43 | Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej | Kraków Ⓒ Ⓟ
Fot. BP Archidiecezji KrakowskiejW Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Krakowie rozpoczęła się sesja dla biskupów i prezbiterów „Tożsamość pasterza”, prowadzona przez kard. Grzegorza Rysia oraz o. Amedeo Cenciniego FdCC. Pierwszego dnia metropolita krakowski przewodniczył Mszy św., wygłosił konferencję i wziął udział w dyskusji panelowej.
W homilii podczas Mszy św. metropolita krakowski, przywołując Ewangelię, mówił o „znaku Jonasza”. – „Znak Jonasza” to jest tak naprawdę znak śmierci i zmartwychwstania. Zapowiada Paschę Jezusa – stwierdził i zaznaczył, że w zapisie św. Łukasza tym znakiem jest przepowiadanie Zbawiciela. Zapytał zebranych, ile będą głosili rekolekcji w Wielkim Poście i czy ich życie pokazuje to, co głoszą. – Jezus nie głosi, Jezus jest Głoszeniem. On jest Kerygmą. On jest Torą. Jak głosi prawo, to jest Prawem – wskazał.
Kard. Grzegorz Ryś przypomniał również, że w Jonaszu było napięcie. Nie podobały mu się słowa, które miał głosić i dlatego uciekł przed Panem. Gdy Bóg przeprowadził go przez śmierć, Jonasz zgodził się podjąć orędzie. Był jednak przerażony, bo Niniwa się nawróciła. – Zanim zaczniemy, zanim podejmiemy to wielkie dzieło ogłoszenia, przepowiadania, możemy się najpierw przyjrzeć sobie samym i zobaczyć, na ile potrafimy stać za słowem, które przepowiadamy. Na ile się oczywiście z nim potrafimy utożsamić. „Znak Jonasza” to jest jego przepowiadanie. I przepowiadanie jest wsparte jego znakiem. Tak jest w Jezusie. Orędzie i osoba się ze sobą absolutnie schodzą. Oby tak było z nami – dodał kardynał.
Na początku konferencji, która była kolejnym punktem pierwszego dnia sesji, kardynał przypomniał, że mandatum „otwiera Ostatnią Wieczerzę i nadaje jej sens”. Zwrócił uwagę na pierwszy gest Jezusa: zdjęcie szat. – Tak jak na Golgocie Jezus zostanie oddarty z szat, tak samo tu składa swoje szaty – podkreślił. Metropolita krakowski dodał, że Jezus sam je oddaje, tak jak potem odda życie.
Odwołując się do znaczenia stroju, kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że w świecie starożytnym nagość była znakiem niewolnika. – Jezus wybiera postać niewolnika, ale w tym wyborze jest jeszcze coś więcej. To znaczy, jest utożsamienie się z tymi, którzy są obnażeni. Jest nagi z nagimi. Wszyscy jesteśmy nadzy – zauważył.
Kardynał wskazał także, że mandatum jest „deklaracją bezinteresownej służby” i odsłania prawdę o kapłaństwie. – Kiedy Jezus wchodzi w Ostatnią Wieczerzę, chce nam pokazać, że nasze kapłaństwo musi być służebne – mówił. Pytał, komu służy kapłaństwo służebne i podkreślał, że odpowiedź „Panu Bogu” jest błędna. – Nie dasz rady służyć Bogu, dlatego, że to Pan Bóg będzie nieustannie w Tobie służył i nigdy Ci się nie uda zmienić tej relacji. Nigdy nie będziesz Bogu służył lepiej, niż On służy Tobie. Pan Bóg jest tym, który Ci służy. Kapłaństwo służebne nie jest służbą Panu Bogu – powiedział, przypominając, że kapłaństwo służebne jest służbą kapłaństwu królewskiemu. – Między kapłaństwem królewskim a Bogiem są ludzie, którzy mają kapłaństwo służebne, żeby usłużyć ludziom, którzy przychodzą z ofiarą – wyjaśnił metropolita krakowski.
W tym kontekście podkreślił, że w mandatum nie chodzi o jednorazowy obrzęd, ale o sposób bycia. – Jezus mówi w Ewangelii: „Ja jestem pośród was, jako Ten, kto służy”. To chodzi o sposób bycia – wskazał kard. Grzegorz Ryś. Zwrócił również uwagę, że Jezus podejmuje gest wobec każdego, nie różnicując osób. – Równie prawdziwie myje nogi Jana, jak Piotra, jak Judasza. Mandatum jest posługiwaniem osobie, takiej, jaką ona jest, a nie takiej, jaką byśmy sobie życzyli mieć. I to jest to, czego być może mandatum powinno nas uczyć, to znaczy właśnie umiejętności bycia w postawie służby wobec każdego człowieka – zaznaczył.
W nawiązaniu do gestu obnażenia kardynał połączył go z postawą św. Franciszka, który oddał wszystko, wybierając ubóstwo. – Postawa służby i postawa ubóstwa są głęboko ze sobą, wewnętrznie, logicznie powiązane – stwierdził metropolita krakowski.
Przechodząc do polecenia „Czyńcie to na moją pamiątkę”, kard. Grzegorz Ryś mówił o misji Jezusa, w którą wchodzi kapłaństwo służebne. Zaznaczył, że pełni się ją „in persona Christi capitis”. – To określenie „głowa” nie ma na celu pokazywania nam zakresu naszej władzy. Ma nam pokazać, że jesteśmy nic niewarci bez ciała. To znaczy, że kapłan służebny może pełnić swoją misję tylko w jedności ze wspólnotą, której przewodzi – podkreślił.
Kardynał odniósł się także do doświadczeń synodalnych i do lęku przed tym, że inni „zastąpią” pasterza. – „Boję się ich, bo mnie zastąpią”. Nikt Cię nie zastąpi – mówił, przypominając, że każdy członek ciała ma swoją funkcję.
Metropolita krakowski wskazał również paschalny sens łamania chleba i podawania wina. – To jest znak oddania życia. Oddaję swoje życie i je odnajduję w tej wspólnocie – mówił. – Łamanie chleba, podawanie wina jest znakiem tego, że jestem dla innych w ten sposób, że oddaję życie, zyskuję je na nowo, ale widząc, jak to życie się rozwija we wspólnocie
Odwołując się do obrazu stołu, kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że ołtarz u Jezusa „najpierw był stołem”. – Eucharystia jest przedłużeniem takiego Jego modelu życia, żeby ludzi wołać do wspólnoty stołu, do rzeczywistego braterstwa – mówił i wskazał, że misją kapłaństwa służebnego jest „gromadzić rozproszone Dzieci Boga”.
Kardynał przypomniał także, że zapis Ostatniej Wieczerzy w Ewangelii wg św. Jana kończy się modlitwą o jedność. – Misja kapłańska, kapłaństwa służebnego to jest prowadzić ludzi do jedności – podkreślił. Wskazywał, że wierność tej misji oznacza gotowość pójścia tam, gdzie podziały są najbardziej widoczne. – Być na służbie jedności. Być na służbie przełamywania podziałów – zaznaczył.
Metropolita krakowski wskazał również na słowa Jezusa: „Miłujcie się wzajemnie tak, jak ja was umiłowałem”. Zaznaczył, że to przykazanie, a nie propozycja. – Można nakazać miłość, zwłaszcza wtedy, kiedy się najpierw jej udziela. Bo tam chodzi o tę miłość, która jest nazwana agape. Jeśli chodzi o tę miłość, to najpierw otrzymujesz. Jezus mówi: kochaj miłością, którą otrzymałeś ode mnie – zauważył.
Mówiąc o „nowości” przykazania, kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę na pełnię objawienia w Jezusie Chrystusie i na prawdę o Bogu jako Trójcy. Przywołał też myśl o „współkochaniu”: – Bóg, który jest Trójcą, szuka współkochających – mówił. – Kochasz drugiego, ale kochasz go razem z Bogiem? Czy potrafisz go kochać razem z Bogiem? Czy potrafisz go kochać tak, jak Bóg go kocha? Wpisać się w tę miłość, którą Bóg ma do niego? – pytał dalej.
Kardynał zwrócił uwagę na kontekst pierwszego wypowiedzenia przykazania miłości w Ewangelii Janowej. – Jedna klamra to jest zdrada Judasza, a druga klamra to jest zapowiedź zaparcia się przez Piotra. I w środku tej „kanapki” jest przykazanie miłości – mówił. Podkreślił, że Jezus kocha „w takim momencie” i że jest to „miłość do konkretnych ludzi”, także wtedy, gdy okazują się inni, niż by się oczekiwało.
Wskazał, że kapłaństwa służebnego nie spełnia się w pojedynkę. – W dokumentach Soboru kapłaństwo służebne może być tylko spełniane we wspólnocie. Nie może być spełniane bez wspólnoty – mówił metropolita krakowski. Odwoływał się także do potrzeby życia kapłanów w małych wspólnotach, także rodzinnych.
Na koniec kard. Grzegorz Ryś przywołał cztery wymiary rachunku sumienia z miłości, wskazywane przez papieża Franciszka: miłość do Jezusa, do biskupa, do współbraci i do Ludu Bożego. Zauważył, że współcześnie często człowiek cierpi na samotność, którą sam wybrał. W odniesieniu do Ludu Bożego wskazał szczególną perspektywę. – Trzeba pamiętać, że jesteśmy jego dziećmi, a nie tylko jego ojcami. Lud Boży urodził nas do wiary – mówił. Zaznaczył, że miłość do Kościoła jest miłością do Matki i wyklucza postawę patrzenia z góry. – Wszyscy urodziliśmy się do wiary z Kościoła. Mamy dług wobec Matki – dodał.
Podczas debaty plenarnej „O tożsamości pasterza” jedno z pierwszych pytań dotyczyło rodziny i kryzysu, z którym przychodzą dziś młodzi ludzie. Metropolita krakowski przyznał, że to temat „coraz ważniejszy i coraz trudniejszy”. Odwołał się do badań przeprowadzonych wśród młodych po swoim przyjściu do Łodzi. Zwrócił uwagę, że choć rodzina była wskazywana jako najważniejsza wartość, to wiara zajmowała odległe miejsce. – Rodzina jest dla nich wielką wartością, ale to nie jest chrześcijańska wizja rodziny. Te wartości są od siebie bardzo odległe – zaznaczył, wskazując na konieczność realistycznego spojrzenia na wyzwania duszpasterskie.
Kolejne pytanie dotyczyło ambicji młodych księży i poczucia niedocenienia. Kardynał zwrócił uwagę, że to temat przede wszystkim dla przełożonych. – To jest ważne nie tyle dla młodych księży, co dla nas, biskupów. Dla tych spośród Was, którzy jesteście proboszczami i macie wikariuszy – podkreślił. – Czy ten człowiek, który jest mi poddany, ma w tej zależności doświadczenie wzrostu? – pytał zebranych. Przywołał scenę odnalezienia Jezusa w świątyni i Jego powrotu do Nazaretu. – Był im poddany i wzrastał. Jezus chciał wzrastać w życiu poddanym – mówił.
W dyskusji pojawił się także wątek życia wspólnotowego duchownych. Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że chrześcijaństwo i kapłaństwo przeżywane w pojedynkę prowadzą do wyczerpania misji. Odwołał się do myśli Czcigodnego Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego o Kościele jako sakramencie. – Kościół urzeczywistnia się wtedy, gdy wciela się w konkretną braterską wspólnotę – podkreślił.
W odpowiedzi na pytanie o zapraszanie młodych do powołania w czasie kryzysu i skandali kardynał wskazał na konieczność przejrzystości. – Jeśli my nie potrafimy w sposób przejrzysty i konkretny i radykalny rozliczyć się z naszą przeszłością, to nigdy nie będziemy już wiarygodni. – zaznaczył. – To nie jest tak, że młodych ludzi odgania od Kościoła zło, które zobaczą, że ktoś zgrzeszył, ktoś zdradził, ktoś poszedł. To nie jest problem. Problem jest, jak my nie potrafimy się do tego odnieść, nie potrafimy postępować właściwie, jasno stanąć wobec słabości – dodał.
Metropolita krakowski przywołał także własne doświadczenie pracy z młodymi. – Trzeba żyć wiarą z młodymi ludźmi. W takiej wierze rodzą się pytania o powołanie – mówił.
Padło również pytanie o to, jak w praktyce budować życie wspólnotowe duchownych i jak formować do relacji, a nie tylko do wspólnego zamieszkania. Odpowiadając na ten głos, kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że widzi poprawę dzięki zmianom w formacji seminaryjnej, zwłaszcza przez wprowadzenie roku propedeutycznego. Zaznaczył, że ten czas ma sens wtedy, gdy jest rzeczywiście nastawiony na doświadczenie życia wspólnego i modlitwy, a nie staje się „zamaskowanym rokiem studiów”. – Jeśli jest on naprawdę rokiem propedeutycznym, to ten wymiar wspólnotowy jest bardzo mocny – stwierdził.
Kardynał szeroko odniósł się także do odpowiedzialności w sprawach nadużyć. Mówił o wzięciu na siebie „odpowiedzialności za winę współbrata” i zaznaczył, że nigdy nie zrobiłby nic, co mogłoby bagatelizować winę.
Dyskusję zakończyło zaproszenie do dalszej modlitwy i wejścia w czas milczenia. Uczestnicy sesji pozostali na adoracji Najświętszego Sakramentu.
Sesja dla biskupów i prezbiterów „Tożsamość pasterza” odbywa się w Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w Krakowie i jest prowadzona przez kard. Grzegorza Rysia oraz o. Amedeo Cenciniego FdCC. Program rozpoczął się 25 lutego spotkaniem wprowadzającym, po którym sprawowana była Eucharystia z homilią kard. Grzegorza Rysia, a następnie konferencja i debata plenarna poświęcona tożsamości pasterza. Tego dnia uczestnicy podjęli także modlitwę przed Najświętszym Sakramentem oraz czas pełnego milczenia.
W kolejnych dniach przewidziano modlitwę słowem przed Najświętszym Sakramentem, konferencję o. Amedeo Cenciniego FdCC oraz spotkanie w formule pytań i odpowiedzi. Sprawowane będą Eucharystie z homiliami abp. Andrzeja Przybylskiego i prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, a program obejmuje również wprowadzenie do lectio divina, dzielenie w grupach, rozmowę o formacji stałej oraz „Głosy uczestników”. Sesję kończy wspólna Eucharystia i obiad; w jej trakcie uczestnicy mogą skorzystać z sakramentu pokuty.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

