Biskup z Arabii Północnej: to nie jest wojna z islamem, patrzmy na dobro narodów
03 marca 2026 | 13:53 | jol, Avvenire, SIR | Abu Zabi/Rzym Ⓒ Ⓟ
Fot. Vatican MediaWojna w Zatoce Perskiej uwydatnia kryzys organizacji międzynarodowych odpowiedzialnych za utrzymanie pokoju, tym bardziej potrzeba więc dialogu i spojrzenia na dobro narodów. Wskazuje na to bp Paolo Martinelli, podkreślając, że nie można dać się zmanipulować głosom płynącym z Teheranu, iż amerykańsko-izraelski atak zainicjował wojnę z islamem.
Włoski kapucyn na stałe rezyduje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie mieści się siedziba wikariatu apostolskiego Arabii Północnej. Poza Emiratami obejmuje on Oman i Jemen. Zakonnik zauważa, że obecna sytuacja na świecie woła o wczytanie się w niedoceniany dokument papieża Franciszka o „Ludzkim braterstwie dla pokoju światowego i współistnienia”, który został podpisany w Abu Zabi.
Patrzmy na dobro narodów
Bp Martinelli wskazuje, że rozwiązywanie konfliktów trzeba zacząć od „patrzenia na dobro narodów, które dążą do pokojowego współistnienia”. Podkreśla, że jest to niezwykle ważne. „Oznacza to konkretne spojrzenie w twarz naszym rodzinom, ludziom, którzy każdego dnia muszą zmagać się z problemami związanymi z pracą, chorobą, szkołą, dziećmi. Dbanie o dobro narodów natychmiast prowadzi do uznania bezsensowności ideologicznych antagonizmów i gróźb”. W rozmowie z włoskim dziennikiem „Avvenire” wikariusz apostolski Arabii Północnej przypomina o potrzebie dialogu i dyplomacji, szczególnie koniecznych w czasie kryzysu instytucji międzynarodowych odpowiedzialnych za utrzymanie światowego pokoju.
To nie jest wojna z islamem
Konflikt w Zatoce Perskiej nabrał już wymiaru religijnego: zarówno ze względu na obecność Izraela, jak i oświadczenia Teheranu, który nazwał zabójstwo irańskich przywódców „wojną z islamem”. Bp Martinelli podkreśla, że nie można mówić o wojnie z islamem. „Zawsze istnieje duże ryzyko wykorzystania religii do partykularnych interesów. Przede wszystkim istnieje ryzyko nacjonalistycznego wykorzystania religii, które zagraża jej prawdziwemu sensowi. Należy nadal promować dialog między wyznawcami różnych religii i pokazywać, jak religie mogą wspólnie przyczyniać się do promowania człowieczeństwa i braterstwa” – podkreśla kapucyn.
Rola chrześcijan w Zatoce Perskiej
Mimo trwającej wojny, kościoły w wikariacie Arabii Północnej pozostają otwarte, a wierni mogli normalnie uczestniczyć w niedzielnych mszach. Księża codziennie sprawują Eucharystię w intencji pokoju, trwa też modlitwa różańcowa w tej intencji. Bp Martinelli podkreśla znaczenie chrześcijan, którzy w tym regionie zawsze odgrywają rolę mediatorów. Wyraża nadzieję, że także w obecnej sytuacji przyczynią się do spotkania stron i przezwyciężenia nieporozumień. „Myślę, że naszym zadaniem jako chrześcijan jest odważne wkraczanie w splątane i zawiłe problemy, będące wynikiem dziesięcioleci nieporozumień, i dążenie w końcu do dobra narodów – mówi w wywiadzie dla „Avvenire”.
Nie zapominajmy o Jemenie
Odnosząc się do coraz większego zaogniania sytuacji na Bliskim Wschodzie, bp Martinelli apeluje, aby nie zapominać o Jemenie, który od 2015 roku jest rozdarty konfliktem. „O Jemenie nie mówi się wystarczająco dużo, a pozostaje on otwartą raną, również z powodu bardzo poważnego kryzysu humanitarnego – przypomina kapucyn w rozmowie z agencją „SIR”. – Ubóstwo jest powszechne, cierpienie dotyka przede wszystkim osoby starsze i dzieci. Kraj jest podzielony, brakuje środków na ożywienie edukacji i odbudowę. To, co dzieje się w tych godzinach, ponownie budzi niepokój o tę już i tak wyczerpaną ludność”. Bp Martinelli podkreśla, że również w tym przypadku potrzebne jest dalekowzroczne spojrzenie: „Nie możemy zapominać o tym, co dzieje się w Jemenie. Musimy pragnąć przede wszystkim dobra narodów i pokojowego współistnienia”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

