Drukuj Powrót do artykułu

Teologowie wzywają Trumpa do respektowania doktryny o wojnie sprawiedliwej

06 marca 2026 | 14:07 | st | Waszyngton Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. ANDREW CABALLERO-REYNOLDS/AFP/East News

W związku z atakami sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych i Izraela na Islamską Republikę Iranu amerykańscy teologowie katoliccy, z którymi rozmawiała stacja EWTN News, apelują do prezydenta Donalda Trumpa o zachowanie moralnej jasności w podejmowanych decyzjach i kierowanie się wielowiekową katolicką doktryną wojny sprawiedliwej. Reagując na te działania irański reżim podjął działania odwetowe, przeprowadzając ataki dronowe i rakietowe na Izrael, amerykańskie bazy i obiekty wojskowe, lotniska oraz infrastrukturę energetyczną w państwach Zatoki Perskiej, a także na inne cele.

„Przestrzeganie doktryny wojny sprawiedliwej jest nie tylko ważne, ale wręcz konieczne” – powiedział Joseph Capizzi, dziekan i profesor teologii moralnej i etyki na Katolickim Uniwersytecie Ameryki. Jak podkreślił, rządy powinny brać pod uwagę te zasady, ponieważ można je rozumieć przede wszystkim jako zasady dobrego rządzenia i odpowiedzialnego sprawowania władzy.

Zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego wojna może być uznana za moralnie dopuszczalną jedynie wtedy, gdy spełnione są określone warunki: musi istnieć poważne zło, któremu należy przeciwdziałać; szkody wynikające z wojny nie mogą przewyższać zła, które ma ona powstrzymać; musi istnieć realna szansa na sukces; a wszystkie pokojowe alternatywy muszą zostać wcześniej wyczerpane.

Taylor Patrick O’Neill, profesor teologii w Thomas Aquinas College, podkreślił w rozmowie z EWTN News, że wszystkie te warunki muszą zostać spełnione jednocześnie. Jak zaznaczył, wojna staje się moralnie niedopuszczalna, jeśli nie spełnia choćby jednego z tych kryteriów.

Sprawiedliwa przyczyna i ostateczność

Uzasadnienie działań administracji Trumpa opiera się na twierdzeniu, że irański reżim dąży do zdobycia broni jądrowej poprzez rozwijanie programu wzbogacania uranu.

W czerwcu ubiegłego roku Trump nakazał zbombardowanie irańskiego zakładu wzbogacania uranu w Fordow, twierdząc wówczas, że Iran znajduje się „kilka tygodni od posiadania broni jądrowej”. Urzędnicy przedstawiali jednak sprzeczne oceny skutków ataku i tego, o ile opóźnił on irański program nuklearny – od kilku miesięcy do nawet kilku lat.

Twierdzenia prezydenta pozostają w sprzeczności z zeznaniami sprzed trzech miesięcy dyrektor krajowej służby wywiadowczej Tulsi Gabbard, która stwierdziła, że według ocen amerykańskiego wywiadu Iran nie buduje obecnie broni jądrowej, a najwyższy przywódca Ali Chamenei nie zatwierdził programu jej tworzenia.

W styczniu 2026 r. Trump wznowił rozmowy z Iranem, ponawiając te same zarzuty i domagając się zawarcia porozumienia, które zobowiązałoby Teheran do zaprzestania lub ograniczenia wzbogacania uranu oraz redukcji programu rakiet balistycznych.

W wywiadzie dla programu „Face the Nation” stacji CBS z 27 lutego minister spraw zagranicznych Omanu Badr Al Busaidi – mediator w negocjacjach – poinformował, że Iran zgodził się na szereg ustępstw. Kraj miał ograniczyć poziom wzbogacania uranu oraz zmniejszyć zapasy materiałów nuklearnych do poziomu, który – jak stwierdził – sprawiłby, że Iran „nigdy nie będzie posiadał materiałów pozwalających na zbudowanie bomby”. Teheran miał również zgodzić się na międzynarodowe inspekcje.

Al Busaidi ocenił wówczas, że „porozumienie pokojowe jest w zasięgu ręki”. Jednak niecały dzień później Trump rozpoczął operację Epic Fury, która zapoczątkowała ataki militarne na Iran. 3 marca prezydent stwierdził: „Moim zdaniem to oni zamierzali zaatakować pierwsi”.

O’Neill zaznaczył, że aby wojna była moralnie uzasadniona, musi istnieć słuszna przyczyna i właściwa intencja. Wojna nie może być uznana za sprawiedliwą, jeśli rzeczywiste motywy jej rozpoczęcia są inne niż deklarowane.

Podkreślił również, że katolicy mają prawo kwestionować zarówno istnienie słusznej przyczyny, jak i właściwej intencji. Jego zdaniem konieczne byłoby bezpośrednie zagrożenie – na przykład przygotowywana i planowana operacja militarna.  Jednocześnie zauważył, że opinii publicznej często trudno ocenić, czy wojna była rzeczywiście ostatecznością. „Nie wiemy, jakie opcje zostały wcześniej wypróbowane” – powiedział, dodając, że część informacji może pozostawać niejawna i stanowić element moralnej oceny podejmowanej przez decydentów.

Capizzi zaznaczył natomiast, że oceniając, czy użycie siły było ostatecznością, należy brać pod uwagę powagę zagrożenia oraz konsekwencje braku działania w celu jego ograniczenia lub wyeliminowania. Jego zdaniem im poważniejsze zagrożenie, tym szybciej można dojść do wniosku o dopuszczalności użycia siły.

Proporcjonalność i cel końcowy

2 marca Trump zwrócił się do narodu, dziękując amerykańskim siłom zbrojnym za zabicie irańskich przywódców wojskowych i zapowiadając możliwość eskalacji działań. Prezydent USA stwierdził, że operacja może potrwać od czterech do pięciu tygodni, nie sprecyzował jednak, kto miałby sprawować władzę w Iranie po jej zakończeniu. Wcześniej sugerował możliwość współpracy z nowymi przywódcami reżimu, ale jednocześnie wzywał Irańczyków do buntu i przejęcia kontroli nad państwem.

Capizzi podkreślił, że przy ocenie proporcjonalności wojny celem musi być pokój rozumiany jako sprawiedliwy porządek polityczny oraz osiągalne rezultaty polityczne. Jak zaznaczył, samo usunięcie przywódcy reżimu nie jest wystarczającym rezultatem, ponieważ może doprowadzić do chaosu politycznego trudnego do opanowania.

O’Neill dodał, że decyzja o rozpoczęciu wojny powinna opierać się na realistycznym planie i uzasadnionym przekonaniu o możliwości jego realizacji. Kryteria wojny sprawiedliwej nie mogą zostać spełnione, jeśli cel operacji nie jest jasno określony.

Jak podkreślił, plan taki musiałby opierać się na rzetelnych danych wywiadowczych oraz wiarygodnych prognozach dotyczących sytuacji w Iranie po zakończeniu operacji.

Zdaniem O’Neilla w ocenie moralnej należy również uwzględnić doświadczenia wcześniejszych interwencji na Bliskim Wschodzie, m.in. w Afganistanie, Iraku, Syrii i Libii. Jeśli wcześniejsze plany nie przyniosły zamierzonych rezultatów, powinno to zostać wzięte pod uwagę przy rozważaniu kolejnych prób zmiany reżimu.

Według irańskiej Fundacji ds. Męczenników i Weteranów oraz doniesień państwowych mediów liczba ofiar śmiertelnych w Iranie wynosi co najmniej 1230 osób. Wśród zabitych znajdują się Chamenei, dziesiątki wojskowych i urzędników państwowych oraz cywile. Ponad 160 cywilów zginęło w wyniku ataku na szkołę podstawową dla dziewcząt w Minab – poinformował minister spraw zagranicznych Iranu Seyed Abbas Araghchi.

W Libanie izraelskie ataki, przeprowadzone w odpowiedzi na działania Hezbollahu, doprowadziły do śmierci 72 osób – według danych libańskiego Ministerstwa Zdrowia. Zginęło także sześciu żołnierzy amerykańskich. W Izraelu śmierć poniosło co najmniej 12 osób, a w innych krajach arabskich – kolejnych 11. Podane dane są aktualne na poranek 5 marca.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.