Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Cupich krytykuje Biały Dom: przedstawianie wojny z Iranem jako gry wideo porażką humanizmu

09 marca 2026 | 14:33 | jol | Chicago Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. EIDON/REPORTER

Sceny z amerykańskich filmów akcji zostały połączone z prawdziwymi nagraniami z nalotów na Iran. Film w tej postaci opublikowano w czwartek na oficjalnym profilu Białego Domu. Kard. Blase J. Cupich podkreślił, że „prawdziwa wojna z prawdziwą śmiercią i prawdziwym cierpieniem jest traktowana jak gra wideo”. Arcybiskup Chicago ostro skrytykował opublikowany film, nazywając go „obrzydliwym”, a zawarte w nim treści „porażką humanizmu”.

„Apel do sumień”

Amerykański kardynał wystosował „Apel do sumień” podczas Międzynarodowego Spotkania na Rzecz Pokoju i Pojednania, które odbyło się w weekend na Uniwersytecie im. Loyoli w Chicago, a zorganizowano je we współpracy z Papieską Komisją ds. Ameryki Łacińskiej. Bez ogródek opisał w nim sceny z filmu opublikowanego przez amerykańską administrację.

Sprawiedliwość po amerykańsku

Hierarcha zauważył, że film opublikowano „podczas gdy ponad tysiące irańskich mężczyzn, kobiet i dzieci leżało martwych po wielu dniach bombardowań amerykańskimi i izraelskimi rakietami”. Wyraził zaskoczenie faktem, że klipowi towarzyszył podpis: „AMERYKAŃSKA SPRAWIEDLIWOŚĆ”. „Prawdziwa wojna, z prawdziwymi ofiarami śmiertelnymi i prawdziwym cierpieniem, potraktowana jak gra wideo: to coś obrzydliwego” – podkreślił amerykański hierarcha. Przypomniał, że „zginęły setki ludzi, matki i ojcowie, córki i synowie, w tym wiele dzieci, które popełniły fatalny błąd, idąc tego dnia do szkoły. Zginęło sześciu amerykańskich żołnierzy. Oni również zostali zhańbieni tym postem w mediach społecznościowych. Setki tysięcy osób zostało zmuszonych do ucieczki, a wiele milionów innych żyje w strachu na całym Bliskim Wschodzie”.

Wojna staje się sportem lub grą strategiczną

Amerykański kardynał zauważył, że „ten przerażający obraz pokazuje, że żyjemy obecnie w czasach, w których dystans między polem bitwy a salonem w domu drastycznie się zmniejszył. Kryzys moralny, z którym mamy do czynienia, dotyczy nie tylko samej wojny, ale także sposobu, w jaki my, obserwatorzy, postrzegamy przemoc, ponieważ wojna stała się obecnie sportem dla widzów lub grą strategiczną”. Arcybiskup Chicago przytoczył symptomatyczny przypadek platformy bukmacherskiej online, która musiała wypłacić ponad 2,2 mln dolarów niezadowolonym graczom z powodu sposobu, w jaki po zabiciu Alego Chameneiego firma rozdzieliła 55 mln dolarów między tych, którzy postawili na obalenie Najwyższego Przywódcy Iranu.

Niewrażliwi na prawdziwe koszty wojny

„Dziennikarze – wskazał kardynał – używają dziś terminu «gamifikacja» wojny, aby opisać tę dynamikę”. Jest to „głęboka porażka moralna, ponieważ «gamifikacja» pozbawia prawdziwych ludzi człowieczeństwa”. „Nie zapominajmy o tym: «celny strzał» nie oznacza zdobycia punktów na tablicy wyników; oznacza on pogrążoną w żałobie rodzinę, której cierpienie ignorujemy, przedkładając rozrywkę i zysk nad empatię”. Według kardynała Cupicha film opublikowany przez Biały Dom świadczy o tym, że rząd USA „traktuje cierpienie irańskiego narodu jako tło dla naszej rozrywki, jakby było to tylko kolejną treścią, którą można przeglądać, stojąc w kolejce w supermarkecie”. Wskazał, że „ostatecznie tracimy nasze człowieczeństwo, gdy entuzjastycznie reagujemy na niszczycielską siłę naszej armii”.

Porażka naszego człowieczeństwa

Amerykański kardynał zauważył, że „z czasem «stajemy się uzależnieni od spektaklu» wybuchów. Cena tego nawyku jest prawie niezauważalna, ponieważ stajemy się niewrażliwi na prawdziwe koszty wojny”. Im dłużej pozostajemy ślepi na straszne konsekwencje wojny, tym bardziej ryzykujemy utratę najcenniejszego daru, jaki dał nam Bóg: naszego człowieczeństwa. Arcybiskup Chicago wyraził przekonanie, że „Amerykanie są lepsi niż to wszystko”. „Mamy na tyle zdrowego rozsądku, aby zrozumieć, że to, co się dzieje, nie jest rozrywką, ale wojną, a Iran to naród złożony z ludzi, a nie gra wideo, w którą inni grają dla naszej rozrywki” – podkreślił w swym apelu kard. Cupich.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.