List kard. Battaglii do handlarzy bronią: „Jak możecie spokojnie spać?”
10 marca 2026 | 14:40 | rj, L' Osservatore Romano | Neapol Ⓒ Ⓟ
Fot. WikipediaArcybiskup Neapolu napisał przejmujący list, którego adresatami są „handlarze śmiercią”. Daje w nim wyraz rozdzierającemu cierpieniu świata, krzyczy bólem niewinnych ofiar, oskarża winnych, wzywając ich do nawrócenia i do zadośćuczynienia. List kard. Domenico Battaglii został opublikowany na stronie internetowej archidiecezji neapolitańskiej i odbił się szerokim echem we Włoszech.
„Do was, którzy robicie interesy na ludzkiej krwi, do was, którzy liczycie zyski, podczas gdy matki liczą zabite dzieci, do was, którzy nazywacie ‘strategią’ to, co Ewangelia nazywa skandalem, kieruję słowa, które nie wynikają z dyplomacji, ale z rany” – pisze włoski kardynał w swym „Liście do handlarzy śmiercią”. Jest on reakcją na nową spiralę przemocy, która ogrania ludzkość.
Ziemia drży „pod krokami ubogich, pod płaczem dzieci”
Zwracając się bezpośrednio do handlarzy bronią, arcybiskup Neapolu podkreśla, że dzisiejsza ziemia drży „pod krokami ubogich, pod płaczem dzieci, pod ciszą niewinnych, pod okrutnym hukiem broni, którą wy stworzyliście, sprzedaliście, pobłogosławiliście swoim cynizmem”. Handlarze śmiercią postanowili „nie tylko odwrócić wzrok, ale czerpać zyski z ran brata”. Handlarze śmiercią robią coś przeciwnego do chleba: „Chleb łamie się, aby nakarmić; broń rozdziera ciała, aby zagłodzić przyszłość. Chleb zbiera ludzi przy stole; broń kopie doły, opróżnia domy, wydłuża stoły bez współbiesiadników. Chleb pachnie rękami; broń ma zimny smród bilansów”.
Jak możecie spać?
Do „handlarzy śmiercią” kardynał Battaglia kieruje rozdzierające pytanie: „Powiedzcie mi: jak to robicie? Jak możecie spać, wiedząc, że za każdą umową kryje się rozerwane ciało? Że za każdym podpisem kryje się opuszczona szkoła, zburzony szpital, wymazana twarz? Jak możecie nazywać ‘rynkiem’ coś, co przed Bogiem ma najprostszą i najstraszliwszą nazwę: grzech?”.
Chrystus krzyżowany w upokorzonych ludach
Arcybiskup Neapolu zwraca się do handlarzy bronią „jako człowiek i pasterz, jako wierzący zraniony okrucieństwem czasów, jako biskup, który czuje w głębi serca krzyk Chrystusa wciąż krzyżowanego w upokorzonych ludach, w zniszczonych miastach, w bezimiennych ciałach, które morze wyrzuca, a wojna ukrywa”. Ukrzyżowany dzisiaj „ma ręce cywilów pogrzebanych pod bombami, ma szeroko otwarte oczy dzieci, które nie potrafią nazwać horroru, ma twarz kobiet, które ściskają zdjęcia, zamiast obejmować dzieci, ma pragnienie uchodźców, strach starców, drżenie tych, którzy nie mają już domu, ani nawet języka, aby opowiedzieć o bólu”.
Humanizm Ewangelii
Okrutnej bezduszności, która dominuje w światowym handlu bronią, perwersyjnej grze, która stawia na urazy i lęki podsycające konflikty, „ks. Mimmo” (tak kardynał podpisuje się w liście) przeciwstawia humanizm Ewangelii, która „nie negocjuje, nie błogosławi przemysłowi zniszczenia, nie przyzwyczaja się do śmierci, nie akceptuje tego, że ból staje się statystyką, a dokonywane masakry zmęczonym tonem serwisów informacyjnych”. Ewangelia „zawsze stawia dziecko w centrum” – podkreśla arcybiskup Neapolu.
Przywróćcie dzieci matkom
Kard. Battaglia prosi handlarzy śmiercią nie tylko o zaprzestanie działalności, ale także o nawrócenie, prosi, aby „powrócili do bycia ludźmi, zanim będą menedżerami, udziałowcami, strategami, pośrednikami”. Ludźmi „zdolnymi do wstydu, a zatem do prawdy”. Zadaje im pytanie „ile krwi wam jeszcze potrzeba byście zrozumieli, że nie handlujecie towarem, ale dziećmi, matkami, umiłowanym ciałem Boga?”. Błaga ich, aby przestali, „zanim będzie za późno dla narodów i dla was samych”, i kończy, błagając ich o przywrócenie przyszłości: „Przywróćcie oddech. Przywróćcie dzieci matkom, ojców do domów, marzenia ziemi. Przywróćcie sobie swoje własne człowieczeństwo. Pokój was osądzi. Ale jeśli zechcecie, pokój może was jeszcze ocalić”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

