Drukuj Powrót do artykułu

Ekspert: żaden poważny historyk nie może nazwać Piusa XII „papieżem Hitlera”

10 marca 2026 | 15:08 | Edward Pentin, National Catholic Register / st | Rzym Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Wikipedia.org

W przypadającą 2 marca 150. rocznicę urodzin Piusa XII Emilio Artiglieri oddaje hołd temu papieżowi z czasów wojny i kwestionuje długotrwałą kampanię oszczerstw, w tym nowy film Netflixa. Życie i pontyfikat Piusa XII pozostają jednymi z najczęściej badanych i dyskutowanych w historii współczesnego papiestwa. National Catholic Register rozmawiał z Emilio Artiglierim, prezesem Komitetu Papieża Pacellego – Stowarzyszenia Piusa XII, które od wielu lat organizuje w Rzymie wydarzenia kulturalne, aby zachęcić do dyskusji historycznej na jego temat i podkreślić jego szerokie nauczanie dotyczące teologii, moralności, społeczeństwa i bioetyki.

Edward Pentin: Czy uważa Pan, że kampania oszczerstw rozpoczęta przez Sowietów przeciwko Piusowi XII odniosła sukces i że zawsze będzie on przedstawiany w negatywnym świetle w kontekście nazistów?

– Uważam, że w odniesieniu do „czarnej legendy” otaczającej postać Piusa XII należy rozróżnić dwa poziomy: poziom naukowy i poziom popularnej propagandy.

Z naukowego punktu widzenia od czasów Pawła VI przeprowadzono dogłębne badania i analizy, takie jak te przeprowadzone przez ojca Pierre’a Bleta wraz z ojcem Angelo Martinim, ojcem Burkhartem Schneiderem i ojcem Robertem A. Grahamem, które zaowocowały słynnym dziełem Actes et Documents du Saint Siège relatifs à la Seconde Guerre Mondiale (Akty i dokumenty Stolicy Apostolskiej dotyczące II wojny światowej).

Po podjęciu przez papieża Franciszka decyzji o udostępnieniu archiwów watykańskich dotyczących okresu pontyfikatu Eugenio Pacellego przeprowadzono kolejne cenne badania, takie jak te przeprowadzone przez profesora Johana Ickxa (Pius XII i Żydzi), profesora Matteo Luigiego Napolitano (Stulecie Piusa XII) oraz profesora Piera Luigiego Guiducciego (Pius XII i Zagłada. Jakie „milczenie”?). W świetle obszernej dokumentacji żaden historyk nie mógłby poważnie mówić o „papieżu Hitlera”.

Niestety, to prawda, że w zbiorowej świadomości nadal trwają pewne ślady kampanii oszczerstw przeciwko papieżowi Pacelliemu i właśnie na tym poziomie rozpowszechniania informacji musimy podjąć działania, aby przywrócić wspólną prawdę historyczną. W tym zakresie z pewnością potrzebne są większe wysiłki ze strony mediów.

Nowy film na Netflixie zatytułowany Norymberga „zarzuca” Piusowi XII i przedstawia go jako łagodnego wobec nazizmu i niechętnego do poparcia procesów. Jaka jest Pańska opinia na temat takich przedstawień?

– Jeśli chodzi o najnowszy film Jamesa Vanderbilta, „Norymberga”, mogę jedynie odnieść się do artykułu prof. Matteo Luigiego Napolitano, który ukazał się w „L’Osservatore Romano” 12 stycznia, w którym radykalnie obala on historyczną rekonstrukcję filmu, dramatyczną rekonstrukcję filmu, nie tylko w odniesieniu do rzekomego spotkania Piusa XII z prokuratorem Robertem H. Jacksonem, ale także w odniesieniu do istoty przesłania, które stara się przekazać, a mianowicie, że papież miał niejednoznaczne podejście do nazistowskich zbrodniarzy.

Napolitano słusznie zauważył, że Stolica Apostolska, na prośbę sędziów norymberskich, zgodziła się przekazać Trybunałowi tajne materiały uznane za przydatne do wyjaśnienia wielu aspektów polityki Watykanu w okresie międzywojennym i podczas II wojny światowej, a także różnych aspektów walki między Kościołem a reżimem nazistowskim w Niemczech.

Dokumenty watykańskie zostały udostępnione Trybunałowi na samym początku jego prac, w pierwszej połowie listopada 1945 r., i zostały uznane przez prokuratora Jacksona za niezwykle ważne.

Wystarczy powiedzieć, że jeden z głównych nazistowskich zbrodniarzy sądzonych w Norymberdze, generalny gubernator okupowanych ziem polskich Hans Frank, zastanawiał się, czy Watykan nie pełni w tym procesie roli „asystenta prokuratora”.  Po raz kolejny historia pokazuje coś zupełnie innego niż trywialna, bezpodstawna i oszczercza rekonstrukcja przedstawiana przez media.

W jaki sposób prawdziwa historia Piusa XII w odniesieniu do judaizmu podczas wojny i jego popularność wśród Żydów w latach powojennych może pomóc w walce z rosnącym antysemityzmem na świecie, a także w Kościele?

– Bez wątpienia prawdziwa historia Piusa XII pokazuje nam papieża, który od czasów młodości wykazywał nie tylko brak uprzedzeń, ale także prawdziwą przyjaźń wobec Żydów, takich jak jego szkolny kolega Guido Mendes, któremu pomógł wyemigrować wraz z rodziną w 1938 roku i z którym utrzymywał stałe kontakty przez całe życie.

W okresie po zakończeniu wojny przywódcy żydowscy wielokrotnie wyrażali szacunek i wdzięczność wobec Piusa XII.

Wymienię tylko kilka przykładów: nawrócenie naczelnego rabina Rzymu, Israela Zolliego, który po przyjęciu chrztu 13 lutego 1945 r. wybrał imię chrześcijańskie Eugenio w dowód wdzięczności dla Piusa XII za to, co uczynił dla Żydów podczas wojny, „z duchem – jak powiedział – niezrównanego humanizmu i chrześcijańskiej miłości”.

W marcu 1946 r. trzeci kongres włoskich gmin żydowskich przyjął uchwałę, która została następnie wyryta na tablicy pamiątkowej i umieszczona przy Via Tasso, w niesławnej siedzibie SS w Rzymie, wyrażającą „najgłębszą wdzięczność, która ożywia wszystkich Żydów” wobec Piusa XII.

Ponadto 26 maja 1955 r., Izraelska Orkiestra Filharmoniczna wykonała VII Symfonię Beethovena w Watykanie w obecności papieża, jako znak hołdu i wdzięczności za pomoc udzieloną Żydom podczas prześladowań.

Troska Piusa XII dotyczyła naprawdę wszystkich, jak wyjaśniono w notatce opublikowanej w L’Osservatore Romano w dniach 25-26 października 1943 r., w której podkreślono „powszechną ojcowską miłość Papieża, która nie zatrzymuje się na żadnej granicy narodowości, religii czy rasy”.

Jest to wyraźnie lekcja, która jest nadal aktualna, aby przezwyciężyć wszelką niesprawiedliwą dyskryminację i uprzedzenia wobec jakiegokolwiek narodu.

Czy przewiduje Pan, że Pius XII zostanie kiedyś beatyfikowany, a może nawet kanonizowany?

– Wiemy, że Pius XII został już ogłoszony czcigodnym Sługą Bożym przez papieża Benedykta XVI, co oznacza, że Kościół uznał, iż wykazał się on wszystkimi cnotami w stopniu heroicznym i dlatego może być uważany za wzorowego chrześcijanina. Do beatyfikacji, zgodnie z obowiązującymi przepisami, wymagane jest udowodnienie cudu przypisywanego wstawiennictwu czcigodnego.

Niektóre zgłoszone przypadki, choć niewątpliwie należą do tego, co można nazwać „znakami”, nie wydają się spełniać wszystkich cech wymaganych przez pojęcie „cudu” przypisywanego wstawiennictwu czcigodnego.

Z tego powodu nadal zachęcamy do modlitwy, właśnie po to, abyśmy mieli dowód prawdziwego „cudu”, który pozwoli nam przystąpić do oczekiwanej beatyfikacji.

Muszę powiedzieć, że na podstawie próśb o obrazy i relikwie, które napływają zarówno do Postulatu, jak i do Komitetu Papieża Pacellego, można stwierdzić, że na całym świecie panuje powszechna cześć dla Pastor Angelicus.

Jeśli chodzi o termin beatyfikacji i kanonizacji, to, jak często powtarzam w odniesieniu do innych postaci, musimy mieć świadomość, że Pan Bóg zna najbardziej odpowiedni moment, aby objawić swoją chwałę poprzez świętych.

Biorąc pod uwagę, że Pius XII był ostatnim papieżem okresu przedsoborowego, jak Pan sądzi, co pomyślałby o impasie między Bractwem św. Piusa X a Watykanem i jak próbowałby go rozwiązać?

– Pytanie to może wydawać się historycznie nie na miejscu, biorąc pod uwagę, że kwestie związane ze Bractwem św. Piusa X należą do innego okresu niż ten, którego doświadczył Pius XII.

Jeśli chodzi o Sobór, należy pamiętać, że konkretne plany dotyczące zgromadzenia powszechnego zostały już opracowane za pontyfikatu Piusa XII, ale nie zostały zrealizowane przez papieża Pacellego, głównie z powodu bardzo trudnej sytuacji powojennej.

W rzeczywistości magisterium Pacellego było głównym źródłem, po Piśmie Świętym, cytatów znalezionych w dokumentach Soboru Watykańskiego II: 219 odniesień do 95 aktów tego papieża. Ojcowie soborowi cytowali Piusa XII ponad tysiąc razy w swoich przemówieniach.

Aby odpowiedzieć na to pytanie, chciałbym podkreślić dwa fundamentalne aspekty jego charakteru: był on zarówno prawnikiem, jak i dyplomatą. Pacelli miał głęboko zakorzenione poczucie prawa i sprawiedliwości, częściowo dzięki długoletniej tradycji rodzinnej, a zatem także poczucie niezbędnej dyscypliny kościelnej. Jednakże posiadał również bardzo duże zdolności dyplomatyczne, które wykształcił podczas pełnienia funkcji nuncjusza podczas I wojny światowej, a następnie sekretarza stanu za pontyfikatu Piusa XI i wreszcie papieża, który kierował łodzią Piotrową przez burzliwe morza II wojny światowej i zimnej wojny.

Mogę zatem sobie wyobrazić, że nawet w obliczu tej sytuacji, z jednej strony egzekwowałby przestrzeganie prawa, a z drugiej strony podjąłby wszelkie możliwe próby pojednania, dla dobra Kościoła i dusz.

Czy mógłby Pan opowiedzieć nam o inicjatywach podejmowanych przez Pańską organizację w celu promowania Piusa XII?

Od 2009 r. Komitet Papieża Pacellego – Stowarzyszenie Piusa XII, we współpracy z Postulatorem Generalnym Ojców Jezuitów, organizuje i promuje, zwłaszcza w Rzymie, spotkania kulturalne, konferencje i uroczystości liturgiczne, zawsze pod przewodnictwem kardynała, zarówno w celu zaspokojenia pragnienia wielu wiernych, którzy pielęgnują opinię świętości tego papieża, jak i w celu aktualizacji historycznej debaty na jego temat, a także aby ukazać bogactwo jego rozległego magisterium, które obejmuje zarówno kwestie ściśle teologiczne, takie jak eklezjologia i liturgia, jak i kwestie moralne, społeczne i bioetyczne.

W tym roku planowane są kolejne spotkania, które będą miały na celu przedstawienie jego działalności na rzecz pokoju i pomocy prześladowanym, a także obrony cywilizacji chrześcijańskiej, zagrożonej ideologiami, a nawet w jego czasach podstępnym sekularyzmem.

Chcielibyśmy przedstawić Piusa XII nie tylko w kontekście ważnych kwestii wojennych, ale także jako papieża sztuki, nauki, kultury historycznej i prawnej, również dzięki jego osobistej „romanità” (rzymskiemu charakterowi, duchowi i tożsamości).

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.