Drukuj Powrót do artykułu

Abp Szewczuk: Krzyż Pański na zawsze stał się przesłaniem Bożej miłości do człowieka

16 marca 2026 | 03:00 | tom | Kijów Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. ugcc.ua

„Na krzyżu Chrystus osobiście zagłębił się w otchłań każdego ludzkiego bólu i każdego ludzkiego cierpienia. Solidarność chrześcijan, nasza wzajemna pomoc, współczucie dla tych, którym jest najciężej, wszystko to ma charakter religijny. A siła, która pozwala nam wszystko przetrwać i dotrzeć do Zmartwychwstania, wypływa z prawdziwego i ożywiającego Krzyża Pańskiego” – powiedział arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk. Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) przewodniczył Boskiej Liturgii w Niedzielę Pokłonu przed Krzyżem, w Patriarchalnej Katedrze Zmartwychwstania Pańskiego w Kijowie.

W Niedzielę Pokłonu przed Krzyżem, która oznacza połowę Wielkiego Postu, abp Szewczuk wezwał wiernych, by odkryli dla siebie głębię tajemnicy Krzyża Chrystusowego. „Ta niedziela nazywa się Niedzielą Pokłonu przed Krzyżem, ponieważ właśnie na krzyżu, dokonała się tajemnica naszego zbawienia. Krzyż jest sercem życia chrześcijańskiego. Kto nie ma odwagi zagłębić się w tajemnicę Krzyża Pańskiego, ten ledwie będzie miał siłę, by dotrzeć do Zmartwychwstania” – powiedział zwierzchnik UKGK.

Podkreślił, że Krzyż na zawsze stał się przesłaniem Bożej miłości do człowieka. Zwrócił uwagę na słowa Jezusa Chrystusa na krzyżu, które przekazują ewangeliści: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”. Słowa te tak głęboko poruszyły pierwszych chrześcijan, że ewangeliści Marek i Mateusz przekazali je nawet w języku aramejskim, aby zachować ich melodię.

Abp Szewczuk zauważył, że Ojcowie Kościoła nauczali, że na krzyżu Chrystus wołał do Ojca w imieniu całej ludzkości. „Chrystus modli się w imieniu wszystkich ludzi, wszystkich tych, którzy czują się daleko od Boga, zapomniani, opuszczeni. To ich głosem woła ukrzyżowany Zbawiciel” – zauważył, cytując słowa papieża Leona Wielkiego. Wołanie Syna Bożego do Ojca w imieniu cierpiącej ludzkości wywołuje objawienie zbawczej mocy Bożej, „która przemienia śmierć w zmartwychwstanie, a oddalenie, w bliskość. „Tam, ukrzyżowany na krzyżu, Syn Boży tym krzykiem jakby obejmuje Ojca Niebieskiego. A to piekło i śmierć, do których schodzi Pan, zostają otoczone uściskiem Bożej miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego” – powiedział abp Szewczuk.

Podkreślił, że właśnie na krzyżu śmierć została pokonana śmiercią Chrystusa, a człowiekowi otworzyła się nadzieja na życie i zmartwychwstanie. Cytując św. Augustyna, zauważył, że słowa „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” są również symbolem modlitwy Kościoła Chrystusowego. „Chrystus, jako Głowa Kościoła, nie modli się w oderwaniu od swojego Ciała. Oznacza to, że razem, jako Kościół, modlimy się z Chrystusem, w Chrystusie i razem z Nim, modlimy się przez Niego – do Ojca Niebieskiego” – wyjaśnił abp Szewczuk.

Zwierzchnik UKGK podkreślił, że również te słowa łączą się z dzisiejszym bólem narodu ukraińskiego. „Jak często ta modlitwa rozbrzmiewa dziś z serca Ukrainy! Znajdujemy się teraz, jak sądzę, w samym środku naszego bólu. Morze krwi, rzeki łez płyną dziś przez Ukrainę” – powiedział i dodał: „Ten krzyk może być modlitwą matki, która straciła syna, ukraińskiego żołnierza w rosyjskiej niewoli lub dziecka, które zostało porwane i wywiezione daleko od domu.

„Ojciec Niebieski słyszy w tym głosie głos swojego Jednorodzonego Syna i obejmuje nas w tajemnicy Życiodajnego Krzyża Pańskiego oraz tchnie w nas życiodajną moc swojej miłości! I nasze cierpienie, i nasz ból przemienia w siłę, która prowadzi nas do zwycięstwa i zmartwychwstania” – podkreślił zwierzchnik UKGK.

Na zakończenie stwierdził: „Kościół Chrystusowy zaprasza nas, abyśmy odnaleźli siebie w postaci ukrzyżowanego Chrystusa, usłyszeli swój płacz i swoją modlitwę w modlitwie Syna Bożego oraz zaufali jej”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.