Drukuj Powrót do artykułu

Lwów: towarzyszymy cierpiącym, dzielimy ich żałobę i ból

17 marca 2026 | 05:00 | Piotr Kowalczuk, Giada Aquilino, Vatican News PL | Rzym Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Watykan Media

Ks. Ihor Bojko, przez lata rektor Lwowskiego Seminarium Duchownego, został właśnie dyrektorem szpitala im. Andrzeja Szeptyckiego. Podczas krótkiego pobytu we Włoszech, udzielił wywiadu watykańskim mediom opisując sytuację na Ukrainie i rolę Kościoła w kraju pogrążonym w wojennej tragedii.

Ksiądz Bojko przybył do Italii przede wszystkim po to, by podziękować Włochom i włoskim organizacjom pomocowym wspierającym Ukraińców. W Parmie spotkał się z uczestnikami stowarzyszenia „Valentina”, którzy 14 razy byli we Lwowie przywożąc karetki pogotowia, sprzęt medyczny, gaśnice i artykuły pierwszej potrzeby. W Como odwiedził fundację „Kordon Pokoju”, która zorganizowała ponad 40 akcji humanitarnych na Ukrainie. Z kolei rzymska fundacja „Antea”, prowadząca hospicjum, zaprosiła na szkolenia pracowników lwowskiego szpitala i niebawem wyśle swoich medyków do Lwowa.

Trzeba wierzyć, że wojna się skończy i patrzeć w przyszłość

Mówiąc o sytuacji i atmosferze na Ukrainie, ks. Bojko skarżył się na bardzo surową zimę i brak prądu, czasem przez 16-18 godzin na dobę: „Ale podkreślam, że ludzie nie narzekają i nie protestują. Mają świadomość, że tym, którzy są na froncie i nas bronią, jest jeszcze trudniej. Mamy nadzieję, że wytrwamy, zakończymy wojnę i będziemy mogli żyć spokojnie i normalnie we własnym kraju”. Zdaniem kapłana mimo wszystko przyszłość Ukrainy rysuje się w jasnych barwach, Ukraina pokaże światu swoją niezłomność, a Ukraińcy całe mieszkające w nich dobro.

Modlitwy przy grobach ofiar wojny

Ks. Bojko, pytany jak jego seminarium pomaga ofiarom wojny, powiedział, że najpierw gościło i wspierało uchodźców przybywających ze wschodu kraju, a w zeszłym roku powstała inicjatywa odwiedzania cmentarzy i towarzyszenia modlącym się przy grobach bliskich, często ofiar wojny: „Zbliżamy się w ten sposób do ludzkiego bólu. Nie możemy do końca zrozumieć tego, co przeżywają ci ludzie, ale możemy dzielić ich cierpienia. A oni już się do nas przyzwyczaili i cieszą się na nasz widok. Moim zdaniem nasz Kościół dziś ma pełnić misję ewangelisty Jana, który stał obok Maryi pod krzyżem”.

Gdzie był Bóg?

„Ludzie opłakujący swoich bliskich coraz częściej pytają – mówił kapłan – dlaczego Bóg na to pozwolił? Dlaczego Bóg nie odbiera życia tym, którzy czynią zło, są mordercami i przestępcami, a zabrał naszego syna?”. Ks. Bojko przyznał, że nie ma odpowiedzi na to pytanie, ale ma nadzieję, że wsłuchanie się w skargę przynosi im nieco ulgi: „Trzeba dać człowiekowi nadzieję, że śmierć nie jest ostatnim zdaniem w historii ludzkości, bo po śmierci jest zmartwychwstanie i życie wieczne, do którego zmierzamy”.

Jestem żywy

Ks. Bojko powiedział, że często po takich rozmowach rodzice czy żony zmarłych zaczynają rozumieć, że nadzieja istnieje: Wielu z nich na grobach swoich bliskich wypisuje słowa, które mnie poruszają: „Jestem żywy” albo „Pozostaję żywy”. Rozumieją, że to nie koniec, lecz początek czegoś nowego.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.