Drukuj Powrót do artykułu

Watykan lansuje platformę dezinwestycji górniczych: trzeba etycznych działań, a nie rabunkowego wydobycia

20 marca 2026 | 18:51 | rj, SIR | Watykan Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Vatican Media

W wielu regionach świata ekspansja przemysłu wydobywczego wywołała głębokie napięcia społeczne i poważne skutki dla środowiska. Nie można milczeć w sytuacji, gdy ludność tubylcza zagrożona jest przez rabunkowe wydobycie. Wskazał na to kard. Fabio Baggio, prezentując w watykańskim biurze prasowym platformę dezinwestycji w sektorze górniczym. W czasie spotkania podkreślono, że „nie zawsze to, co jest zgodne z prawem, odpowiada wartości sprawiedliwości”.

Nie można eksploatować bez ograniczeń i odpowiedzialności

Sekretarz watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka przypomniał, że powszechnie wiadomo, iż „minerały są niezbędne w wielu aspektach współczesnego życia”, jednak, jak zauważył, „wiemy również, że zbyt często ich wydobycie odbywało się bez wysłuchania lokalnych społeczności, bez poszanowania praw ludów tubylczych i bez uwzględnienia ograniczeń ekosystemów, które podtrzymują życie”. „Żyjemy w czasach, w których ludzkość stoi przed decydującym pytaniem: jaki świat chcemy pozostawić przyszłym pokoleniom?” – wskazał włoski kardynał, według którego „to pytanie nie jest abstrakcyjne. Ma oblicze konkretnych społeczności, rdzennych ludów, które widzą zagrożenie dla swoich terytoriów, rodzin, które tracą źródła wody, gór rozciętych jak rany i rzek, które stały się niemymi świadkami zanieczyszczenia”. „Stworzenie, które tradycja chrześcijańska uznaje za dar Boży, nie jest rzeczywistością, którą można eksploatować bez ograniczeń i odpowiedzialności” – przestrzegł kard. Baggio.

Ku nawróceniu ekologicznemu

Podczas spotkania przypomniano, że kiedy ziemia traktowana jest wyłącznie jako źródło zasobów, a natychmiastowa korzyść ekonomiczna staje się nadrzędnym kryterium decyzji, dochodzi do zerwania fundamentalnej relacji: relacji szacunku między człowiekiem, naturą i Stwórcą. Sekretarz Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka podkreślił, że lansowana przez Watykan platforma na rzecz wycofania inwestycji z przemysłu wydobywczego „chce być konkretnym znakiem tej niezbędnej przemiany”. Zauważył, że „nie chodzi tu po prostu o decyzję techniczną czy finansową. Jest to akt spójny z naszą wiarą, z obroną godności ludzkiej i z zaangażowaniem w troskę o nasz Wspólny Dom”. Kard. Baggio wskazał, że ważne jest „słuchanie głosów społeczności, które bezpośrednio doświadczają wyzwań i konfliktów związanych z legalną i nielegalną działalnością górniczą”. „Nie możemy milczeć w obliczu oczywistych niesprawiedliwości – podkreślił. – Ta inicjatywa ma być kolejnym krokiem na drodze do prawdziwego nawrócenia ekologicznego, zdolnego do przemiany naszych decyzji: osobistych, instytucjonalnych i gospodarczych”.

Potrzeba ekologii integralnej

W prezentacji watykańskiej platformy wziął udział podchodzący z Gwatemali kard. Álvaro Leonel Ramazzini. Znany jest on z działalności na rzecz obrony praw człowieka, ludów tubylczych, migrantów i sprawiedliwości społecznej. Hierarcha zauważył, że ekologia integralna, którą popularyzował papież Franciszek, jest właściwą odpowiedzią na obecny kryzys ekologiczny. W tym kontekście postawił pytanie o to, „kto najbardziej cierpi z powodu skutków oddziaływania na środowisko, które niszczy i rujnuje przyrodę?”.

Rabunkowa gospodarka wydobywcza

Gwatemalski kardynał nawiązał do sytuacji w diecezji San Marco, gdzie był biskupem. Przypomniał, że przybyła tam kanadyjska firma wydobywcza „Gold Corp”, która „za zgodą ówczesnego rządu, by nie nazywać tego współudziałem, uzyskała koncesję na poszukiwania, a następnie na eksploatację”. Kardynał przypomniał, że jest to obszar zamieszkany przez rdzennych mieszkańców, należących do grupy etnicznej Mam. Większość mieszkańców jest tam prosta i uboga. „Pierwszym działaniem firmy było wykupienie terenu, na którym odkryto złoto i srebro. Kupiono go za cenę, która była niczym w porównaniu z zyskami, jakie później osiągnęli” – relacjonował kard. Ramazzini. Jak mówił, początkowo dla właścicieli gruntów oferta wydawała się wspaniała, nie wiedzieli, dlaczego firma skupuje teren. Gdy prawda wyszła na jaw, było już za późno, właścicielem ich bogatych w surowce gruntów była kanadyjska firma.

Nie zawsze to, co jest zgodne z prawem, odpowiada wartości sprawiedliwości

Wśród szkód spowodowanych rabunkową eksploatacją gwatemalski kardynał wymienił: „niszczenie przyrody, niekontrolowane zużycie wody i stosowanie cyjanku”. Z bólem stwierdził, że po zakończeniu wydobycia kraj pozostał tak samo ubogi, jak wcześniej. „Kto najbardziej skorzystał na tej działalności?” – zapytał kardynał: „Wspólnicy firmy, posiadający akcje na giełdach w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, ich zagraniczni technicy oraz kadra kierownicza. Tantiemy, które zapłacili rządowi Gwatemali, wyniosły 3 procent ich zysków. Czy była to działalność legalna? Tak, była. Czy była to działalność, która sprzyjała integralnemu rozwojowi tych społeczności? Nie. Z punktu widzenia sprawiedliwości dystrybucji dóbr: czy działania związane z eksploatacją kopalń były sprawiedliwe? Nie”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.